Witryny B2B utknęły w latach 90.

Według raportu specjalizującej się w kwestiach użyteczności stron internetowych firmy Nielsen Norman Group, witryny komercyjne typu B2B zaprojektowano popełniając szereg podstawowych błędów, które stronom B2C już się nie przytrafiają.

Nielsen Norman Group opublikował raport "Użyteczność witryn B2B: jak zmieniać użytkowników biznesowych w klientów", w którym stwierdza, że większość stron komercyjnych B2B jest o wiele słabsza pod względem użyteczności niż witryny B2C. Użytkownikom stron B2B tylko w 58% udaje się wykonać na stronie działania, które zamierzali zrobić, wchodząc na stronę (tzw. usability succes rate). W przypadku komercyjnych witryn B2C wskaźnik ten wynosi 66%.

Według oceny Norman Nielsen Group, podstawowym problemem projektantów stron B2B jest niedostateczne skoncentrowanie się na obsłudze klienta. "Strony B2B utknęły jeszcze na poziomie rozwoju i rozwiązań z lat 90. Projektując je i poprawiając, ich właściciele myślą przede wszystkim o sobie, a nie o swoich klientach. W ten sposób powstają poważne utrudnienia dla firm, które chciałyby skorzystać z tego narzędzia. Nie zdali sobie jeszcze sprawy z tego, że Sieć odwróciła relacje pomiędzy klientami i firmami, większość interakcji wynika z zapytań i zapotrzebowania użytkownika. Albo się posiada to, czego szuka użytkownik, albo będzie tego szukał na stronie konkurencji" - komentuje guru użyteczności stron internetowych Jakob Nielsen.

Źle zaprojektowane strony mogą pogorszyć wizerunek firmy. NNG podkreśla szczególnie rażące błędy:

1. Niepełny opis produktu, wywołuje sceptyczną ocenę klienta

2. przytłaczający i zawile podana zawartość, wywołująca dezorientację

3. zagmatwana struktura nawigacji, wywołująca irytację

4. nachalne taktyki marketingowe, powodujące frustrację i złość.

Brak informacji o cenach to także poważny problem. Szczególnie, że tej informacji konsumenci poszukują najbardziej, a dostają ją na końcu i w bólach. Zdaniem NNG witryna powinna przedstawiać przynajmniej widełki cenowe, o ile nie dokładne ceny - to powinno zdecydowanie pchnąć proces sprzedażowy naprzód. Spory udział w zaprzepaszczaniu potencjalnych interesów mają rozbudowane do monstrualnych rozmiarów formularze rejestracji użytkowników.

Dobra wiadomość jest taka, że większość stron B2B może świetnie podnieść swoją wartość biznesową i funkcje inicjowanie kontaktu sprzedażowych (lead-generation), poprzez stosowanie bardziej przyjaznych, wspierających użytkownika zasad korzystania ze strony. Pora wywindować jakość doświadczenia wynoszonego przez klientów stron B2B do poziomu, jaki notują strony B2C - podsumowują autorzy raportu.