Własnoręcznie zrobiony symulator samolotu z przeciążaniami sięgającymi 3g

Symulatory dla graczy właśnie wchodzą na nowy, wyższy poziom. Własnoręcznie zrobiony sumulator samolotu pozwala poczuć się jak w prawdziwym statku powietrznym.

Z obszernej biblioteki gier da się wyłonić tytuły, które mogą poszczycić się idealnym odwzorowaniem warunków znanych z rzeczywistości. Tytuły tego typu nazywamy sumulatorami. Zaliczyć możemy do nich gry, w których fizyka i sposób postępowania gracza są ważniejsze, niż oprawa graficzna. Część graczy, którzy korzystają z symulatorów takich, jak Microsoft Flight Simulator czy Euro Truck Simulator często decydują się na budowę specjalnego stanowiska, które pozwala poczuć się, jak w prawidzwiej ciężarówce czy samolocie.

Własnoręcznie zrobiony symulator samolotu z przeciążaniami sięgającymi 3g

Źródło: x-sim.de

O ile w przypadku pojazdów drogowych zbudowanie podstawowego symulatora nie jest ani bardzo drogie, ani szczególnie skomplikowane to stworzenie symulatora samolotu to zupełnie inna bajka.

Wojskowi piloci spędzają w specjalnych maszynach wartych miliony dolarów setki godzin, aby nauczyć się kontrolować swoją maszynę. W podobnych urządzeniach szkoleni są także piloci samolotów liniowych. W ich przypadku odpowiednie wyszkolenie jest kluczowe, ponieważ odpowiadają oni za życie nawet kilkuset pasażerów, a na dodatek pilotują maszynę, która koszuje miliardy i może wywołać niemałe spustoszenie podczas katastrofy.

Co jednak, gdy chcielibyśmy nauczyć latać się samolotem bez posiadania chciażby najprostszej licencji PPL? Andre Pointer znalazł rozwiązanie tego problemu. Jego własnoręcznie zrobiony symulator lotu posiada możliwość obracania pilota o 360 stopni oraz może symulować siły, jakie są wywierane na jego ciało podczas lotu.

Najnowsze myśliwce są w stanie uzyskać siłę grawitacji do 9g. W przypadku modelu Pointer'a możliwe jest symulaowanie lotu z obciążeniami wynoszącymi 3g. Już takie siły mogą być grożne dla nieprzygotowanych osób. Aby dbać o bezpieczeństwo Pointer stworzył specjalny system pięcio-punktowych, inteligentych pasów.

Podczas przeprowadzania symulacji na głowę pilota zakładane są gogle HTC Vive. Dzięki nim nie trzeba budować 360 stopniowej kopuły sumulacyjnej z ekranami projekcyjnymi. Twórca podzielił się szczegółowymi infromacjami na temat wymaganych elementów, ale nie przedstawił finalnego kosztu budowy swojego symulatora. O podobnym rozwiązaniu z pewnością marzą wszyscy fani Microsoft Flight Simulator.

Źródło: techspot.com