Wolna sieć czy Wolna Amerykanka?


Do wyboru, do koloru

Wolna sieć czy Wolna Amerykanka?

Agencje ochrony praw autorskich zajęły się problemem P2P, co zaowocowało zamknięciem kilku projektów.

Aktualnie istnieje kilkadziesiąt popularnych programów P2P działających w ramach wielu zróżnicowanych sieci. Począwszy od standardu pamiętającego ostatnie dni Napstera, czyli Gnutelli, poprzez sieci oparte na serwerach łączących potencjalnych użytkowników ze sobą (eD2k), po nowoczesne struktury rozproszone (Overnet, Kademila) i najnowsze dziecko - BitTorrent. Z zalewu klientów P2P wybraliśmy dla ciebie trzynaście programów wykorzystujących różne rozwiązania, wymagające mniejszej lub większej wiedzy o sieci. Z każdego z nich wycisnęliśmy jak najwięcej, by pozwolić ci na ich wygodne i wydajne użytkowanie. Choć samo korzystanie z P2P jest całkowicie legalne, od ciebie jedynie zależy, czy posłużysz się tymi narzędziami do celów zgodnych z prawem, czy wkroczysz do "sieciowego półświatka". Pamiętaj, ostrzegaliśmy o wojnie, jaka toczy się na tym polu, i postaraj się mieć na uwadze, że niektórzy ludzie żyją jedynie z pisania programów, tworzenia muzyki czy filmów - nie okradaj ich. Sieć jest pełna darmowych produkcji, które też dostarczają wiele rozrywki.

Warto, byś wiedział, czym charakteryzują się poszczególne systemy wymiany plików. Opowiemy teraz o niektórych, od razu podając też przykłady opisanych przez nas programów powiązanych z zagadnieniem. Dokładniejsze zestawienie znajdziesz na str. 12-13, nieco wcześniej jednak postaramy się pomóc ci w wyborze klienta P2P.

Wolna sieć czy Wolna Amerykanka?

Napster

Gnutella to zdecentralizowana sieć o sześcioletniej tradycji, do której stworzenia przyłożyli się programiści z Nullsoftu (którego innym dzieckiem jest Winamp - popularny darmowy program do odtwarzania muzyki). Dziś społeczność użytkowników Gnutelli to grupa bodaj najbardziej ideologicznie zaangażowana w walkę z RIAA, używająca haseł o zawyżaniu cen i skostniałej korporacyjnej strukturze. Z tego standardu wymiany plików jako bazowego korzysta wiele programów - w tym LimeWire (patrz str. 36) i Bearshare (patrz str. 24).

FastTrack to de facto dziecko Gnutelli. Struktura i sposób wymiany plików mają wiele podobieństw. Ta sieć przyjmuje na siebie aktualnie najwięcej ataków organizacji chroniącej prawa autorskie RIAA i innych przedstawicieli prawa, jako że wypracowała sobie rozmiarem i łatwością dostępu (proste programy klienckie) reputację "wroga publicznego numer 1". Istnieją też wewnętrzne problemy pomiędzy twórcami aplikacji współpracujących z FastTrack. Spośród klientów tej sieci największy rozgłos zdobyły mutacje owianej mieszaną sławą KaZaA (patrz str. 14).

Co można mieć za pieniądze

Piszemy o upadku niektórych sieci P2P, ale warto zaznaczyć, że nie jest to zawsze "prawdziwa śmierć". Napster i Audiogalaxy przestały istnieć jako programy do swobodnej wymiany plików, lecz działają w innej formie. Dziś służą pobieraniu muzyki w formacie mp3 całkowicie legalnie, ale jednocześnie nie za darmo. Kuszą przy tym rozmaitymi ofertami. Dla przykładu Napster promuje niektóre przenośne odtwarzacze i ogłasza promocje zniżkowe na pliki muzyczne przy zakupie tych urządzeń. Audiogalaxy działa jako swoiste radio, a jeśli chciałbyć wejść w posiadanie danych utworów i wypalić je na CD, musisz dopłacić. Oba serwisy dysponują imponującymi bankami danych zawierającymi setki tysięcy plików. Z drugiej strony niektóre programy P2P opierają się na datkach finansowych, dobrowolnych lub lekko wymuszonych. Pełna wersja eDonkey2000 kosztuje niewiele, a SoulSeek promuje użytkowników, którzy najwięcej wpłacili na rozwój sieci. W tych ostatnich przypadkach trzeba pamiętać, że opłaty te to dobrowolna darowizna, niezapewniająca legalnego pobierania plików chronionych prawami autorskimi.

Wolna sieć czy Wolna Amerykanka?

Audiogalaxy

eD2k jest ciekawą siecią, pozornie scentralizowaną, lecz w rzeczywistości rozproszoną. Komunikacja pomiędzy użytkownikami odbywa się za pomocą serwerów, nieprzechowujących żadnych plików. Co więcej, serwery są losowo rozrzucone, jako że oprogramowanie dla nich udostępnia się za darmo. Wiele małych firm wykorzystuje to jako okazję do reklamy polegającej na okazaniu "ludzkiej twarzy". Ta sieć została stworzona na potrzeby programu eDonkey, ale obecnie najbardziej rozpowszechnionym klientem jest eMule.

Overnet to sieć rozproszona, powstała jako alternatywa dla serwerowego rozwiązania eD2k. Związana była z jednym programem, o nieprzypadkowej nazwie Overnet, teraz zaś, po integracji, stała się głównym elementem nowych wersji eDonkey2000 (patrz str. 34).

Kademila jest siecią rozproszoną nowej generacji, wciąż po części w fazie testów. Złożone mechanizmy polegające na replikacji części bazy danych o plikach (na podstawie ich unikatowych identyfikatorów) pomiędzy użytkownikami i systemy routingu tych informacji zapewniają bardzo sprawny dostęp do zasobów milionów klientów. Została wdrożona przez autorów programu eMule (patrz str. 28).

W ofierze nauce

Na założeniach sieci rozproszonych bazują inicjatywy wspomagania niektórych odkryć naukowych nadwyżką mocy przeliczeniowych procesorów prywatnych użytkowników sieci. Pionierem w tej branży było [email protected] - pomysł wsparcia projektu poszukiwania sygnałów od pozaziemskich cywilizacji. Z czasem pojawiły się inne możliwości: dziś twój pecet może pomóc w odnalezieniu lekarstwa na raka, rozplątywać zawiłości ludzkiego DNA, pomagać w badaniach systemu immunologicznego człowieka... Możliwości jest wiele, a procesor jeden z reguły. Dlatego entuzjaści z Berkeley wymyślili nowe urządzenie: BOINC (Berkeley Open Infrastructure for Network). Dzięki zainstalowaniu tego programiku będziesz w stanie pomóc w kilku projektach naraz. Obecnie w pakiecie jest pięć zagadnień (w tym badanie zmian klimatycznych i SETI), ale struktura przewiduje dołączanie innych programów badawczych. BOINC jest wspierany przez amerykańską NSF (National Science Fundation).

BitTorrent to nowa generacja P2P - rozwiązanie pozwalające na bardzo szybkie pobieranie plików o pokaźnych rozmiarach. Programy klienckie różnią się od większości innych P2P brakiem wyszukiwarek, jako że idea pobierania plików polega na odnalezieniu swoistego linka, tzw. torrentu dla poszukiwanego pliku. Pewną wadą jest niska żywotność torrentów - w zasadzie dotyczą jedynie topowych w danej chwili nowości. Klientami BitTorrent zajmujemy się na stronach 18, 42 i 44, coraz więcej programów implementuje jednak ten standard P2P jako dodatek do innych (vide Shareaza i eDonkey2000).

Wolna sieć czy Wolna Amerykanka?
Wolna sieć czy Wolna Amerykanka?

Na tym przerwiemy naszą wyliczankę, gdyż brakuje miejsca na dalsze rozwodzenie się nad rozmaitymi formami wymiany danych P2P. Więcej informacji znajdziesz, myszkując po kolejnych stronach naszego pisma, a nadmiar danych na wstępie często nie jest pożądany.

Napster - upadek tytana

Dla zwolenników wolnej od praw autorskich sieci Napster jest swoistym Prometeuszem. Przeciwnicy postrzegają historię jego upadku w formie przypowieści o zbrodni i karze. Założony w 1999 r. przez Shawna Fanninga kampusowy system wymiany plików w formacie mp3 rozrósł się w tempie wykładniczym. Nim nastał rok 2000, liczba użytkowników Napstera sięgnęła kilku milionów i wciąż rosła w zastraszającym tempie. W kwietniu 2000 r. projekt Fanninga wylądował na celowniku RIAA (Recording Industry Association of America), wytoczono zarzut o piractwo. Po długich walkach i nieudanych próbach przekształcenia Napstera w serwis płatny, projekt został zamknięty w lipcu 2001 r. W swoim niezbyt długim żywocie dzieło Fanninga zdążyło jednak dokonać nieodwracalnych zmian w sieci - z jednej strony rozpętując wojnę o wolną wymianę plików na zasadzie P2P, z drugiej, dając poważną lekcję przemysłowi fonograficznemu i uświadamiając mu znaczenie Internetu. Dzięki temu dziś coraz liczniejsze są serwisy, pozwalające za stosunkowo niewielkie kwoty zakupić muzykę w formacie mp3 całkowicie legalnie. Obecnie Napstera, jako płatną sieć rozpowszechniającą licencjonowaną muzykę, znów zaatakował Internet. Jaka będzie przyszłość tego legendarnego serwisu? Czas pokaże.

Nowe wieści z frontu

RIAA wykroczyła atakiem poza granice znanego nam Internetu. 13 kwietnia 2005 r. zostało wysłanych 400 pozwów do użytkowników eksperymentalnego Internetu2 - studentów, którzy (zdaniem pozywających) współdzielili pliki chronione prawami autorskimi, korzystając z niewiarygodnej przepustowości sieci nowej generacji. Przypominamy: w świetle ostatnich procesów stało się jasne, że winnym jest użytkownik, nie sieć.