Wybory 2010 - jak Kaczyński, Komorowski i inni kandydaci na prezydenta korzystają z komputera?


"W ankiecie wystąpił "syndrom Baracka Obamy", czyli pierwszego kandydata, który dzięki Internetowi wygrał wybory. Nasze wybory nie będą rozstrzygnięte w Internecie, ale jestem głęboko przekonany, że następne - już tak. Kandydaci i partie polityczne zaczynają mieć tego świadomość, że nie telewizja i nie radio, ale Internet i obecność kandydata w Internecie, będzie decydować o tym, kto wygra."

- Dr Wacław Iszkowski, Prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji

Poglądy przyszłego prezydenta

Druga część badania miała na celu poznanie poglądów kandydatów na najważniejsze zdaniem PIIT kwestie związane z informatyką. "Pytaliśmy kandydatów o strategię, dotyczącą ich podejścia do różnych zagadnień społeczeństwa informacyjnego" - wyjaśnił wiceprezes Jaworski.

Lider rozwoju społeczeństwa informacyjnego

Pierwsze pytanie dotyczyło opinii kandydata na temat tego, kto w Polsce powinien pełnić wiodącą rolę w rozwoju społeczeństwa informacyjnego i gospodarki opartej na wiedzy. Odpowiedzi kandydatów okazały się zaskakujące - nikt z szóstki nie wskazał urzędu prezydenta, krytykowano za to obecne metody zarządzania rozwojem informatyzacji. Niektórzy z kandydatów, m.in. Napieralski, Olechowski i Kaczyński, ocenili, że wspomnianymi kompetencjami powinien dysponować rząd, premier lub specjalny ośrodek przy Prezesie Rady Ministrów, np. pełnomocnik premiera.

Kandydat lewicy podkreśla jednocześnie, że rolą prezydenta byłoby "tworzenie dobrego klimatu i dbałość o to aby problemy społeczeństwa informacyjnego były obecne w dyskursie publicznym". J. Korwin-Mikke, zgodnie ze swoimi ultraliberalnymi poglądami, uznał natomiast, że rozwój informatyzacji nie wymaga żadnej instytucji zarządzającej.

Ochrona własności intelektualnej

Jaworski ocenił, że większość kandydatów udzieliła w tym zakresie odpowiedzi bardzo poprawnej politycznie - Napieralski, Olechowski, Jurek i Kaczyński uznali bowiem, że usługi i treści, które powstały ze środków publicznych powinny być dostępne za darmo. Komorowski podkreślił natomiast konieczność edukacji w zakresie praw twórców i własności intelektualnej. Warto jednak dodać, że kandydaci proponowali też własne rozwiązania, wzmacniające w ich przekonaniu skuteczność ochrony prawnoautorskiej.

Edukacja teleinformatyczna młodzieży

Pytanie: lepiej wyrównywać szanse młodzieży poprzez prowadzone w zrównoważony sposób nauczanie informatyki czy wyszukiwać i promować najbardziej utalentowanych, podzieliło kandydatów. Kaczyński, Olechowski i Jurek opowiadają się za modelem socjalnym - edukacją zarządzaną centralnie, prowadzącą do całkowitego wyeliminowania problemu cyfrowego wykluczenia i zapewniającą wszystkim minimalny poziom umiejętności.

G. Napieralski postuluje program powszechnej edukacji z uwzględnieniem bardzo dokładnego wyławiania i rozwijania talentów informatycznych. Komorowski opowiada się z kolei za modelem zbalansowanym - uczyć informatyki, a ewentualne dodatkowe wsparcie dla najzdolniejszych zapewniać na poziomie centralnym.