Wyciek osiemdziesięciu milionów danych, ale... nikt nic nie wie

W USA nastąpił wyciek danych - został wykryty przez przypadek, choć dotyczy ponad 80 milionów osób!

Wyciek został znaleziony przez specjalistów do spraw bezpieczeństwa - Rana Locara i Noama Rotema z vpnMentor. Odnaleźli niezaszyfrowane dane na jednym z serwerów chmurowych Microsoftu. Rekordy zawierały informacje osobiste, takie jaki imię, drugie imię, nazwisko, adres zamieszkania, miasto, kod pocztowy oraz stan, wiek i data urodzenia. W skrócie - niemal wszystko, co identyfikuje człowieka na świecie. Jednak, co dość istotne - informacje te dotyczyły wyłącznie osób powyżej 40 roku życia. Nie wyciekły takie wrażliwe dane, jak numery kart kredytowych czy ubezpieczenia społecznego. Ale to, co mają cyberzłodzieje, wystarcza do przeprowadzenia setek nieuczciwych działań - jak choćby zaciąganie kredytów.

Ale co w tym wszystkim najciekawsze, a nad czym obecnie spędzają czas badacze, to skąd wzięły się te wszystkie dane na serwerze oraz w jaki sposób zostały pozyskane? Ponieważ dotyczą dziesiątków milionów osób, podejrzewa się, że są to ofiary kampanii phisingowych i scamów, przeprowadzanych zarówno poprzez e-mail, jak i sieci społecznościowe. Być może były to kampanie globalne i dowiemy się o znalezieniu kolejnych milionów informacji osobistych gdzieś w chmurze.