Wyprawa po złote runo


Dla dyrektora finansowego wejście firmy na rynki zagraniczne było kolejnym wielkim wyzwaniem. To on musiał zorganizować funkcję finansową w spółkach zależnych, które powstawały w różnych krajach, w różnym otoczeniu kulturowym, biznesowym i prawnym, w różnych reżimach podatkowych. Trzeba było, uwzględniając te różnice, stworzyć wspólne zasady i w miarę możliwości wspólne procedury dla całej korporacji. Dziś ComArch działa na dziesięciu rynkach zagranicznych - od Rosji i Ukrainy, po Emiraty Arabskie, Panamę i USA. Zatrudnia 1500 pracowników.

"Budowa struktury korporacyjnej nigdy nie jest zadaniem prostym. W naszym przypadku ułatwieniem było to, że firma rozwijała się organicznie. Tylko raz zdecydowaliśmy się na przejęcie. Była to polska spółka, CDN, oferująca systemy księgowe dla małych firm. Rozwój poprzez tworzenie nowych podmiotów umożliwia weryfikację przyjętego modelu biznesowego. Ten proces nigdy się nie kończy, bo przepisy prawne w niektórych krajach, zwłaszcza podatkowe, zmieniają się bardzo szybko. A podatki nie są wyłącznie elementem systemu ewidencyjnego. Od nich zależy, czy tworzymy wartość, czy też nie".

Gra zespołowa

Zarządzanie funkcją finansową w firmie, której obroty roczne przekroczyły w ubiegłym roku 330 mln zł, która działa na jedenastu różnych, zmieniających się rynkach, wymaga nie tylko wysokich kwalifikacji, talentu i zaangażowania. Potrzebny jest również odpowiedni wehikuł, struktury i zasady korporacyjne, które umożliwią osiąganie celów strategicznych i biznesowych. "Zarządzanie firmą i jej finansami jest pochodną struktury organizacyjnej, struktury zarządzania i informatyki" - twierdzi Rafał Chwast. "Nasza struktura organizacyjna jest zdecentralizowana, a zarządzanie ma charakter zespołowy, wszystkie decyzje zarząd podejmuje wspólnie. W tym procesie ogromne znaczenie ma szybka informacja, wybiegająca poza to, co oferuje księgowość. My po prostu chcemy wiedzieć, gdzie się rodzi popyt i jak się pozycjonujemy na rynkach, które ciągle się zmieniają. Jako firma informatyczna mamy w dużym stopniu ułatwione zadanie, bo korzystamy z własnych systemów, skrojonych na nasze potrzeby".

Rafał Chwast jest jednak nie tylko wiceprezesem i CFO ComArchu, szybko rozwijającej się międzynarodowej grupy. Dwa lata temu został również prezesem Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. Jak godzi te funkcje?

"Nasza firma urosła dzięki giełdzie. Rynek publiczny to wspaniały wynalazek i wielka szansa dla wielu spółek, dlatego jego rozwój leży mi na sercu. Gdy zaproponowano mi objęcie funkcji prezesa SEG, długo się nie zastanawiałem. Stowarzyszenie opiniuje projekty regulacji, lobbując na rzecz bardziej przejrzystego i liberalnego prawa, udziela spółkom pomocy merytorycznej, organizując szkolenia, integruje środowisko. Każde nowe rozwiązanie jest poddawane szerokiej dyskusji. Obecnie spółki giełdowe przechodzą na międzynarodowe standardy rachunkowości. Dla dyrektorów finansowych oznacza to dużo nauki, dużo pracy, dla firm - wysokie koszty. Ale jest i druga strona medalu. Nowe standardy są znacznie bliżej biznesu niż dotychczasowe zasady. To ma być informacja z biznesu dla biznesu, a nie z księgowości dla biznesu. Po roku szkoleń i dyskusji większość dyrektorów finansowych spółek rozumie nowe standardy nie gorzej niż rewidenci z najlepszych firm audytorskich. Ale wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to nie wystarczy. Taką wiedzę muszą posiąść również analitycy, którzy będą porównywać bilanse sporządzone według starych i nowych zasad, oraz inwestorzy. Dlatego obecnie SEG organizuje seminaria dla tych grup. Mam ogromną satysfakcję, że w tym uczestniczę. Między funkcjami, jakie pełnię w SEG i w ComArchu, jest całkowita zbieżność. Sam jestem dyrektorem finansowym firmy i działam w środowisku dyrektorów finansowych - kolegów po fachu".

W anglosaskim stylu

Sukcesy ComArchu i jego menedżerów mają swoje źródło w filozofii prowadzenia biznesu. Firma swoje losy związała z rynkiem, postawiła na ekspansję w anglosaskim stylu. Zdecydowała się zdobywać kapitały na giełdzie, mimo przeciwności na początku drogi, a klientów szukać również za granicą, nie bacząc na sceptycyzm analityków. Wyprawa po złote runo udała się nie tylko dlatego, że zdecydowano się podjąć takie wyzwanie. Modelowi biznesowemu przypisano odpowiednio zdecentralizowany model organizacyjny, kładąc nacisk na zarządzanie zespołowe. Firmą zarządza siedmiu menedżerów, a biznes prowadzi stu pięćdziesięciu, w różnych krajach, na różnych kontynentach. Właśnie taka struktura pozwala jej szybko rosnąć, umożliwia ekspansję. Dyrektor finansowy ComArchu jest również wiceprezesem zarządu. To pokazuje znaczenie tego pionu w kreowaniu strategii firmy i planowaniu rozwoju biznesu. W ComArchu finanse zawsze były częścią biznesu, a nie prostym przedłużeniem funkcji ewidencyjnej. Nowe standardy rachunkowości firma wdrożyła własnymi siłami, bez pomocy wyspecjalizowanych doradców, bo ten sposób myślenia - informacja z biznesu dla biznesu - obowiązywał tam od zawsze.