X2: The Threat

Chyba każdy z nas marzył w dziecistwie, aby zostać kapitanem statku kosmicznego i poznawać różne rasy obcych.

Chyba każdy z nas marzył w dziecistwie, aby zostać kapitanem statku kosmicznego i poznawać różne rasy obcych.

Symulacje kosmiczne, czyli otwarte gry przygodowe, które pozwalają zgromadzić (lub utracić) fortunę, wędrując po najdalszych zakamarkach kosmosu, przeżywają obecnie okres stagnacji. Niestety, gra X2: The Threat firmy Virtual Programming (http://www.vpltd.com ) nie zmieni tego stanu rzeczy.

X2 pozwala zabawić się w kosmicznego kowboja i zbić niezłą fortunę - jeśli tylko gra nie zawiesi się

X2 pozwala zabawić się w kosmicznego kowboja i zbić niezłą fortunę - jeśli tylko gra nie zawiesi się

Grę rozpoczynasz jako kapitan malutkiego statku kosmicznego z ograniczoną ładownią, niską prędkością i słabymi tarczami. Wykorzystując swoje talenty ekonomiczne i taktyczne, może gromadzić pieniądze, kupować lepsze pojazdy, a także wybierać dalszą karierę jako handlarz, kosmiczny pirat lub militarny geniusz. Odniesione sukcesy i porażki zdecydują o dalszej ścieżce życiowej i relacjach z sześcioma rasami rządzącymi przestrzenią. Czasami jednak sukces może być początkiem klęski - wyposażenie statku w zbyt wiele ulepszeń sprawi, że będzie łakomym kąskiem dla innych piratów.

Interfejs gry X2 jest wyjątkowo skomplikowany. Pierwszych kilkanaście godzin należy poświęcić na wertowanie podręcznika i przejście przez poszczególne misje treningowe. Dopiero po zakończeniu tego etapu można pomyśleć o udziale w normalnej rozgrywce. Symulacje są pomocne, ale mało intuicyjne. Czasami trzeba dobrze się wsłuchać w słowa narratora, uzupełniając je własnymi pomysłami. Solidny trening przydaje się szczególnie w dalszej części gry, gdy konieczne jest sterowanie całą flotą pojazdów kosmicznych.

Ponieważ X2 jest otwartą grą, można grać w nią bez końca, samemu decydując o przeznaczeniu. W międzyczasie zmuszeni jesteśmy do oglądania wstawek filmowych o bardzo niskiej jakości z koszmarnymi głosami aktorów. Na szczęście pozostała część gry wygląda naprawdę świetnie. Jest to szczególnie widoczne w przypadku elementów 3D, które wydają się "wychodzić" z ekranu. Oczywiście takie efekty wymagają dość potężnego komputera. W celu uzyskania optymalnych rezultatów potrzebny jest Macintosh z procesorem G4 1,25 GHz lub lepszym, a także karta grafiki ATI Radeon 9600 lub Nvidia GeForce4 Ti.

Dźwięk stanowi poważny problem. Muzyka jest mało atrakcyjna, a dialogi są jeszcze słabsze. Co gorsza, technologia obsługi dźwięku jest mało stabilna. Producent wypuścił wprawdzie wersję oznaczoną numer 1.42, która ma zapewniać większą stabilność i niezawodność. Radzę jednak zachować ostrożność przed jej zastosowaniem, gdyż niektóre wcześniejsze aktualizacje X2 nie były zgodne z zapisanym stanem gry.

X2: The Threat to gra przeznaczona dla jednego gracza. Nie jest to poważna wada, gdy rozgrywka jest naprawdę skomplikowana i może poważnie wciągnąć maniaków tego typu rozrywki. Osobom preferującym rozgrywkę wieloosobową zalecam zapoznanie się z grą Vendetta Online firmy Guild Software.

Podsumowując, autorzy gry X2 mieli ambitne plany, ale ich implementacja nie do końca się powiodła. Sytuacji nie poprawiają problemy ze stabilnością działania.