YouTube testuje reklamy z AR

Najnowsza reklama pozwala przetestować makijaż online.

Google próbuje sprawić, że banery reklamowe przestaną irytować, a nawet staną się w pewnym stopniu użyteczne. W chwili obecnej strony internetowe w całości zalane są mnóstwem reklam, które korzystają z naszych plików cookies. W rzeczywistości są one jednak irytujące, a ich skuteczność jest niska. Bardzo niewielka część użytkowników decyduje się na zakup poprzez kliknięcie w wybraną reklamę.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

YouTube uważa, że nowa technologia AR Beauty Try-On pozwoli zmienić tą sytuację. Dzięki reklamą Masthead i TrueView Discovery, marki takie, jak NARS, MAC, Sephora i inne będą mogły umożliwić wypróbowanie wybranej szminki lub innego kosmetyku przy wykorzystaniu telefonu z przednią kamerką oraz technologii AR. Dzięki tej technologii nie trzeba będzie już wybierać się do drogerii, aby osobiście sprawdzić czy wybrany kolor jest odpowiedni.

Reklamy pojawiają się już w różnym czasie na telefonach z iOS'em oraz Androidem na rynkach anglojęzycznych. Wyskakują one zarówno po otwarciu aplikacji przed wyświetleniem ekranu głównej, jak i w wynikach wyszukiwania. Za ich pomocą można wypróbować różne kolory i odcienie makijażu, które inteligentnie współpracują z aparatem fotograficznym i dają użytkownikowi wyobrażenie, jak będzie wyglądał po zastosowaniu reklamowanych produktów.

Źródło: youtube

Źródło: youtube

Gdy internaucie spodoba się reklamowany produkt może on dokonać zakupu bezpośrednio za pomocą YouTube z wykorzystaniem Google Pay. Wyszukiwarkowy gigant obiecuje, że reklamy będą wyraźnie oznaczone.

Technologia wykorzystuje autorską platformę FameBit, której celem jest uczynienie reklam bardziej użytecznymi dla odbiorców końcowych.