Z serwerów T-Mobile skradziono dane 100 mln użytkowników

Amerykański T-Mobile prowadzi dochodzenie mające wyjaśnić włamanie na firmowe serwery i kradzież baz danych. Przy okazji - można ją już nabyć w dark necie.

Foto: T-Mobile

T-Mobile to jeden z największych operatorów telefonii na świecie, znamy go doskonale w Polsce. W Stanach Zjednoczonych jest jednym z liderów lokalnego rynku. Wczoraj odkryto, że cyberprzestępcy włamali się na serwery operatora i ukradli z niej bazę danych. Zawiera ona dane 100 mln użytkowników sieci, w tym archiwalne, sięgające 2004 roku. Są w niej wszystkie informacje o obecnych klientach, których liczba sięga 30 milionów. Dane te to imiona i nazwiska, daty urodzenia, numery telefonów, IMEI, IMSI, numery ubezpieczenia społecznego, numery licencji prawa jazdy oraz PIN-y bezpieczeństwa.

Baza została wystawiona na sprzedaż za sześć Bitcoinów - ok. 280 tys. dolarów. Hakerzy chwalą się, że włamali do wszystkich systemów T-Mobile, zaczynając od baz danych, kończąc na produkcji i dziale rozwoju. Na dowód pokazali zrzut ekranu z sieci korporacyjnej. Jak szacuje prowadząca śledztwo firma informatyczna Cyble, wielkość skradzionych danych to 106 GB. Samo T-Mobile nie wydało żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie, poza informacją, że trwa śledztwo mające wyjaśnić metody ataku oraz oszacować potencjalne straty.

Zobacz również:

  • Zgarnij słuchawki i rabat 200 zł przy zakupie smartfona w T-Mobile
  • Oszustwa na Instagramie - oto pięć sposobów. Poznaj je i uniknij wpadki

Źródło: Bleeping Computer