Zamiast P2P

W ostatnich miesiącach prasa kilkakrotnie podnosiła temat nowego sposobu na wymianę plików, który nie naraża osób nielegalnie rozpowszechniających kopie oprogramowania czy filmów na zainteresowanie policji i rozprawę sądową. programy.pcworld.pl


W ostatnich miesiącach prasa kilkakrotnie podnosiła temat nowego sposobu na wymianę plików, który nie naraża osób nielegalnie rozpowszechniających kopie oprogramowania czy filmów na zainteresowanie policji i rozprawę sądową. programy.pcworld.pl

Pliki można pobierać także z serwisów udostępniających bezpłatnie przestrzeń dyskową.

Pliki można pobierać także z serwisów udostępniających bezpłatnie przestrzeń dyskową.

Sposobem tym miał być P2M, czyli Peer-To-Mail, wymiana plików wykorzystująca gigantyczne bezpłatne skrzynki pocztowe. Jak się okazuje, rozpowszechnianie materiałów chronionych prawem autorskim przez P2M, a już na pewno czerpanie z tego korzyści majątkowych trudno ukryć. Od nadkomisarza Zbigniewa Urbańskiego z Komendy Głównej Policji dowiedzieliśmy się, że policjanci stosują sprawdzone, tradycyjne metody rozpracowywania grup nielegalnie udostępniających pliki. Udostępnianie plików przez skrzynkę pocztową jest traktowane tak samo, jak udostępnianie plików z własnego komputera. Policja posługuje się informatorami, od których dowiaduje się o działalności grup rozpowszechniających pliki za pomocą P2M, nawet stosujących najbardziej wymyślne systemy nielegalnej dystrybucji.

Bezkarne warezy?

Policyjne działania dotyczą jednak tylko osób rozpowszechniających pliki. W wypadku P2M trudno stwierdzić, kto jest rozpowszechniającym, czyli udostępnia pliki do pobrania, ale jest to jednak możliwe. Umieszczający w skrzynkach pocztowych na tych zasadach filmy czy programy powinny mieć świadomość, że łamią prawo. W sieciach wymiany plików P2P osoba pobierająca plik najczęściej także udostępnia go innym. P2M należy traktować jako pobieranie plików z publicznie (bo z upublicznionym hasłem) dostępnych serwerów. To, że są to serwery pocztowe, tylko nieznacznie utrudnia zadanie - odpowiednie aplikacje bardzo upraszczają pobieranie przez P2M.

Właściciele praw autorskich mogą osobie ściągającej pirackie kopie filmów czy gier wytoczyć proces cywilny (zobacz tekst: "Z komputerem za kratki"). W praktyce zdarza się to bardzo rzadko. Wizyty policji mogą natomiast spodziewać się osoby masowo udostępniające pliki chronione prawem autorskim, chociaż i w tym wypadku zdarzają się problemy - jak bowiem udowodnić, że hasło do prywatnej skrzynki pocztowej nie zostało skradzione jej właścicielowi?

Wprost na dysk

MoorHunt to jeden z najlepszych programów do P2M,  a w dodatku polskiej produkcji.

MoorHunt to jeden z najlepszych programów do P2M, a w dodatku polskiej produkcji.

Popularność P2M już wkrótce może zostać przyćmiona przez serwisy oferujące "internetowe dyski", czyli po prostu powierzchnię dyskową, zarządzaną przez przeglądarkę lub odpowiednie oprogramowanie. Na przykład Omnidrive (http://www.omnidrive.com ) czy Box.net (http://www.box.net ) oferują bezpłatne konta o pojemności 1 GB, które można wykorzystać do dowolnego przechowywania i udostępniania plików. Pojawiają się także serwisy oferujące wyłącznie możliwość udostępnienia plików w Internecie, np. polski Sendspace (http://www.sendspace.pl ). Pozwala on na błyskawiczne opublikowanie w Sieci dowolnego pliku do 200 MB. Ograniczenie rozmiaru nie jest poważnym problemem, bo każdy plik można podzielić na części za pomocą programu archiwizującego. Oczywiście regulaminy korzystania z serwisów tego typu zabraniają publikowania materiałów chronionych prawem autorskim. W praktyce jednak jest to trudne do wyegzekwowania - obsługa może najwyżej usuwać niektóre pliki, gdy właściciel praw do nich zgłosi zastrzeżenia.

Jak działa P2M?

P2M, czyli wymiana plików z użyciem poczty elektronicznej, to pomysł znany od dawna, który jednak zyskał dużą popularność dopiero wraz z pojawieniem się skrzynek pocztowych o pojemności mierzonej w gigabajtach - w jednej zmieści się obraz płyty CD czy cały film pełnometrażowy. Popularność P2M wiązana jest także z faktem, iż użytkownicy nie udostępniają plików we własnych komputerach, wykorzystując wyłącznie serwery pocztowe. Rozwiązanie to ma dodatkową zaletę - ściąganie trwa krótko, bo korzysta się z wydajnego serwera pocztowego. P2M jest masowo stosowane do wymiany plików chronionych prawem autorskim, ale to po prostu nowy, ciekawy sposób wymiany plików. Na pewno jednak jest to wykorzystywanie kont e-mail niezgodne z przeznaczeniem i może być sprzeczne z ich regulaminem.

MoorHunt 0.3.7.1

Napisany w Javie OpenP2M jest nieco trudniejszy w użyciu niż MoorHunt, ale łatwiej znaleźć zbiory udostępnione w formie odpowiedniej dla tej aplikacji.

Napisany w Javie OpenP2M jest nieco trudniejszy w użyciu niż MoorHunt, ale łatwiej znaleźć zbiory udostępnione w formie odpowiedniej dla tej aplikacji.

To jeden z najpopularniejszych programów do P2M, opracowany przez polskich programistów i bezpłatny. Może działać z polską lub angielską wersją interfejsu. Aby w pełni wykorzystać możliwości aplikacji, trzeba założyć konto pocztowe w takim serwisie, jak o2.pl, wp.pl czy gmail.com. Program jest niezwykle prosty - wystarczy użyć opcji Rozpocznij nowe pobieranie, a następnie dodać informacje o pliku - tzw. hashcode, czyli zakodowane dane o kontach pocztowych, na których jest udostępniony, i hasło. Informacje niezbędne do pobierania pliku trzeba jakoś zdobyć - najprościej odwiedzić serwisy WWW poświęcone właśnie P2M. Pobieranie można uruchomić od razu lub dodać plik do kolejki, wtedy rozpocznie się po ściągnięciu jednego z aktualnie pobieranych.

Informacjehttp://www.moorhunt.pl

OpenP2M 0.153

OpenP2M, w skrócie op2m, to oparty na języku Java, rozpowszechniany jako open source program do wymiany plików z użyciem kont pocztowych. Ma polską wersję interfejsu, chociaż udostępniany jest na serwerach w Brazylii. Instalacja OpenP2M jest tyleż prosta, co nietypowa - należy uruchomić wiersz polecenia w Windows i wpisać:

javawshttp://www.cin.ufpe.br/~gmp2/download/OpenP2M.jnlp .

Oczywiście wymagana jest dostępność środowiska uruchomieniowego Java. W ten sam sposób można program zainstalować w Linuksie. Korzystanie z OpenP2M jest nieco trudniejsze niż z MoorHunta: aby pobrać plik udostępniony w skrzynce pocztowej, należy użyć opcji Zaloguj, a następnie podać nazwę użytkownika i hasło dostępu do skrzynki. Skąd je wziąć? Oczywiście z poświęconych OpenP2M forów i grup dyskusyjnych. Jeśli nazwa i hasło użytkownika są poprawne, zostanie wyświetlona lista udostępnionych plików. Z reguły są podzielone na części i zapisane z fałszywym rozszerzeniem, np. .doc. Po pobraniu zbioru należy go scalić, w czym ponownie pomoże OpenP2M - wystarczy użyć opcji Scal Pliki.

Informacjehttp://openp2m.sourceforge.net

Peer2Mail 1.61

Peer2Mail to historycznie pierwszy program do P2M. Jest dość niewygodny w obsłudze, ale uniwersalny.

Peer2Mail to historycznie pierwszy program do P2M. Jest dość niewygodny w obsłudze, ale uniwersalny.

To pierwszy z programów umożliwiających wymianę plików z użyciem kont pocztowych. Jest bezpłatny, ale nie ma polskiej wersji interfejsu. W porównaniu z OpenP2M i MoorHunt Peer2Mail wydaje się wyjątkowo niewygodny. Umożliwia pobieranie i wysyłanie plików na konta pocztowe kilku wybranych dostawców (m.in. Gmail, Yahoo Mail, a także o2.pl), obsługiwane jest automatyczne dzielenie pliku na fragmenty o żądanym rozmiarze. Po otwarciu skrzynki program pomaga pobrać wszystkie udostępnione fragmenty, które następnie są łączone w całość. Peer2Mail wymaga poświęcenia mu odrobiny czasu, aby sprawnie pobierać i wysyłać pliki. Osobom, które z P2M mają do czynienia po raz pierwszy, zdecydowanie polecamy OpenP2M, który nie tylko ma polski interfejs, ale jest też zauważalnie wygodniejszy w użyciu. Peer2Mail ma także zalety - najważniejsza to duża liczba udostępnionych plików, których parametry (tzn. nazwę konta e-mail i zakodowane hasło) można znaleźć na stronach internetowych.

Informacjehttp://www.peer2mail.com

Wypowiedzi z forum

Comret

Pojawiła się nowa legalna "furtka" dla pirackiego oprogramowania. Oczywiście nie tylko, ale wszyscy wiemy, o co chodzi.

kamassss

Według mnie p2p czy p2m to i tak na jedno wychodzi, z tym, że trzeba mieć dużo znajomych. Ale na to też jest rada, bo pewnie będą strony z adresami do takich kont. To pewnie będzie działało na zasadzie "DC++". Bo tam z tego, co się orientuję, trzeba udostępnić swoje pliki.

Masaj007

P2P i P2M działają na innej zasadzie. P2P wymusza wysyłanie plików, przez co ściąganie staje się nielegalne. W P2M nie ma tej wady. Alternatywą mogą być pliki wrzucane na serwery hostujące, jak Rapidshare i stamtąd pobierane. Ważne, aby przy ściąganiu nic nie udostępniać, wtedy nie łamiemy prawa.

Odwiedź w Internecie www.pcworld.pl/forum