Zapadła decyzja w sprawie E3

Mniejsze i w lipcu - w tych dwóch słowach można podsumować decyzję jaką podjęła organizacja Entertainment Software Association w sprawie największych targów elektronicznej rozrywki na świecie - Electronic Entertainment Expo.

Doug Lowenstein, prezes ESA

Doug Lowenstein, prezes ESA

O sprawie pisaliśmy wczoraj. Po największych serwisach gamingowych rozeszła się plotka dotycząca planowanego zmniejszenia rozmachu targów E3.

Teraz wiadomo na pewno - największa branżowa impreza doczeka się fundamentalnych zmian. W przyszłym roku termin E3 ustalony został na lipiec, a ekspozycje obejrzy jedynie około 5 tysięcy odwiedzających (dla porównania - w tym roku było ponad 60 tysięcy).

Jak stwierdził prezes ESA, Doug Lowenstein, branży nie jest już potrzebna impreza o tak wielkiej skali. Show jaki jej od zawsze towarzyszył był potrzebny aby zwrócić uwagę na rynek gier komputerowych, aby napędzić go.

Zadanie zostało wykonane aż za dobrze. Po ostatnich E3 pojawiły się skargi wydawców na to, że muszą wydawać majątek na swoje stoiska. Przykładowo, w tym roku, na samo opłacenie miejsc w Convention Center, wyłożyli oni ponad 12 milionów dolarów. Koszty związane z wystawieniem efektownych stoisk pochłonęły kolejne 8 milionów!

Zdaniem Lowensteina równie dobrze, albo i lepiej, wystawcom i odwiedzającym przysłużą się targi mniejsze, bardziej skoncentrowane na tym, co naprawdę istotne - czyli informowaniu o nowościach.

W związku z przeprowadzonymi zmianami targi od przyszłego roku będą nosić nową nazwę - E3 Media Festival. Ma to obrazować fakt, że impreza dotyczyć będzie rozrywki komputerowej w ogóle - nie tylko gier.