Zdjęcia w eterze

Aparaty cyfrowe na dobre już zagościły w telefonach komórkowych. Przyszedł teraz czas na ripostę ze strony konstruktorów sprzętu foto. Kilku producentów wyposażyło swoje kompaktowe modele w moduły Wi-Fi i przystosowało do pracy w Sieci.


Aparaty cyfrowe na dobre już zagościły w telefonach komórkowych. Przyszedł teraz czas na ripostę ze strony konstruktorów sprzętu foto. Kilku producentów wyposażyło swoje kompaktowe modele w moduły Wi-Fi i przystosowało do pracy w Sieci.

Do niedawna bezprzewodowy transfer fotografii wykorzystywano niemal wyłącznie w studiach fotograficznych podczas zakrojonych na naprawdę dużą skalę sesji zdjęciowych. Fotografowie pracujący w atelier wykorzystują specjalne adaptery Wi-Fi, dołączane do profesjonalnych cyfrowych lustrzanek. Zdjęcia, jeszcze podczas trwania sesji, trafiają do komputerów, na których specjaliści od razu mogą je oceniać i na bieżąco sugerować fotografowi, co ma zmienić, żeby osiągnąć zamierzony efekt.

Teraz nie tylko profesjonaliści mają możliwość skorzystania z tego sposobu transferowania zdjęć. Konstruktorzy cyfrowych kompaktów wyposażyli kilka modeli w moduł Wi-Fi, dzięki czemu ich nabywcy mogą zabawić się w domową sesję zdjęciową. Czy to jedyne zastosowanie nowej funkcji amatorskiego aparatu fotograficznego? Na pewno nie. Wyobrażam sobie wiele innych zastosowań dla cyfrówki z Wi-Fi, w szczególności takiej, która potrafi nie tylko przesłać obraz, ale także pracować zdalnie.

Po co Wi-Fi w cyfrówce?

Zdjęcia w eterze

<p align="left">Informacje Canontel. 022 5723000http://www.canon.plCena 1449 złCanon Digital Ixus Wireless - aparat, którym możesz zdalnie wykonywać zdjęcia. W komplecie producent dostarcza bezprzewodowy adapter do drukarki.</p>

Aparaty są wyposażane w urządzenie nadawczo-odbiorcze głównie w dwóch celach: transmisji wykonanych fotek do komputera oraz drukowania ich bezpośrednio na drukarce. Nasuwa się tu podstawowe pytanie: czy te funkcje mogą stać się niezbędne przeciętnemu fotoamatorowi lub przynajmniej w dużym stopniu usprawnią używanie cyfrówki? Moim zdaniem nie. Można nawet powiedzieć, że w niektórych wypadkach bezprzewodowy transfer zdjęć wymaga więcej zachodu (i trwa dłużej), niż podłączenie cyfrówki kablem USB czy włożenie karty pamięci do rozpowszechnionych już (na przykład w notebookach) odpowiednich czytników. Cyfrówki z Wi-Fi mogą okazać się przydatne w bardzo specyficznych i rzadkich sytuacjach, np. gdy potrzebujesz relacjonować dużemu gronu osób coś, co dzieje się w mało dostępnym miejscu. Załóżmy, że w ciasnym pomieszczeniu ma miejsce jakieś ważne wydarzenie, które chcemy w krótkim czasie zaprezentować licznym słuchaczom, zgromadzonym w sali konferencyjnej.

Zupełnie inną jakość oferują aparaty wyposażone w jeszcze jedną funkcję: zdalne sterowanie aparatem. W tym wypadku Wi-Fi służy nie tylko do transferu zdjęć do komputera czy drukarki, ale umożliwia wykonywanie fotek aparatem znajdującym się o kilka, kilkadziesiąt, a nawet - jak się okazało - kilkaset metrów od fotografującego. Urządzenie z możliwością zdalnego sterowania może mieć sporo zastosowań. Pierwsze nasuwające się na myśl to fotografowanie dziko żyjących zwierząt. Wystarczy umieścić cyfrówkę z Wi-Fi w pobliżu ptasiego gniazda lub leśnego karmnika, oddalić się kilkadziesiąt metrów i za pomocą notebooka wykonywać niepowtarzalne ujęcia, bez ryzyka spłoszenia ich dzikich bohaterów. Funkcja zdalnego sterowania cyfrówką zachwyci oczywiście nie tylko miłośników przyrody, ale także nałogowych podglądaczy czy wielbicieli zabawy w ukrytą kamerę. Spore możliwości otworzyły się również dla coraz liczniejszych w Polsce modelarzy, którzy będą mogli wyposażać swoje zdalnie sterowane samoloty w cyfrówkę, by na przykład sfotografować z lotu ptaka swój dom, ogród czy okolicę.

Aparaty z Wi-Fi

Zdjęcia w eterze

<p align="left">Informacje Kodaktel 022 8745001http://www.kodak.plCena 2140 złKodak EasyShare one - aparat o dość oryginalnej budowie - ma cechy kompaktowej cyfrówki oraz palmtopa. Z siecią łączy się za pomocą wsuwanej od góry karty Wi-Fi w formacie SDIO.</p>

Do naszej redakcji dotarły trzy konstrukcje współpracujące z siecią bezprzewodową: Kodak EasyShare one, Canon Digital Ixus Wireless oraz jeden z czterech bezprzewodowych Nikonów - Coolpix P3.

Pierwszy z nich dość wyraźnie różni się nie tylko od Nikona i Canona, ale także większości innych cyfrówek. To właściwie połączenie aparatu fotograficznego z palmtopem. Cyfrówka Kodaka składa się z dwóch połączonych zawiasem członów: korpusu aparatu oraz niemal "doklejonego" do niego palmtopa z dużym ekranem dotykowym. W obudowie znalazło się miejsce na rysik, który podczas obsługi aparatu okazuje się niezbędny. Możesz za jego pomocą wykonywać wszystkie czynności związane zarówno z funkcjami fotograficznymi, jak też obsługą sieci. Urządzenie jest przystosowane do przekazywania zdjęć do komputera i bezprzewodowej drukarki. Bezpośrednio z aparatu możesz wysłać także e-mail. Pod względem możliwości fotograficznych aparat nie błyszczy na tle innych cyfrówek - matryca ma rozdzielczość tylko 4 Mp, a samo urządzenie jest bardzo ubogie w funkcje.

Coolpix P3 to najmocniejszy z czterech kompaktowych Nikonów, przystosowanych do współpracy z siecią Wi-Fi. Jest wyposażony w matrycę CCD o rozdzielczości 8 milionów pikseli i 3,5-krotny zoom z optyczną stabilizacją obrazu. Pod względem parametrów technicznych konstrukcji tej nie można właściwie nic zarzucić - Nikon zaprezentował bardzo dobrą cyfrówkę kompaktową, wyposażoną dodatkowo we wbudowany moduł Wi-Fi. Niestety jego przydatność - podobnie zresztą, jak modelu Kodaka - jest ograniczona do transferu zdjęć do komputera czy drukarki.

Spośród testowanych aparatów tylko Canon Digital Ixus Wireless daje użytkownikowi większe pole do popisu. Za pomocą dostarczanej wraz z aparatem aplikacji CameraWindow możesz fotografować zdalnie. Siedząc przy komputerze, masz niemal pełną władzę nad parametrami i dzałaniami oddalonego nawet o ponad 100 m aparatu. Należy zwrócić uwagę, że mimo odległości między aparatem a komputerem, na ekranie swojego laptopa możesz obserwować kadr rejestrowany przez cyfrówkę. Ixus - tak jak kamera internetowa - na bieżąco transmituje obraz, który "widzi". Istotne jest też to, że z poziomu komputera możesz zmieniać ogniskową obiektywu oraz wszystkie ważne parametry obrazu (jakość JPEG, rozdzielczość, czułość itp.).

Do ideału Ixusowi brakuje chyba tylko możliwości wpływania na parametry ekspozycji, nieco większej matrycy i złącza do zewnętrznej anteny (mogłaby poprawić i tak niezły zasięg).