Zenit M - legenda powraca zrujnować nasze portfele

Legendarna marka Zenit powraca na rynek aparatów fotograficznych. Zenit M to tak naprawdę aparat Leica, który został oficjalnie zaprezentowany ponad roku temu na targach Photokina 2018. Sprzęt jest nieźle wyposażony, sprzedawany w zestawie z bardzo ciekawym obiektywem oraz w niestety horrendalnie wysokiej cenie.

Zenit M był jednym z ciekawszych urządzeń zaprezentowanych podczas zeszłorocznych targów Photokina. Powrót legendy, nawet w formie samego logo i oprogramowania w aparacie Leica, wywołał spore poruszenie. Na jego rynkowy debiut musieliśmy czekać ponad rok i... to dosyć bolesny debiut.

Aparat oferuje miłą dla oka retro stylistykę i został wykonany w oparciu o Leica M Typ 240. Na wyposażeniu znajdziemy matrycę CMOS o rozdzielczości 24 Mpix, z czułością w zakresie ISO 200 - 6400 i skokiem 1/3 EV. Maksymalna szybkość zdjęć to 3 klatki na sekundę (12 zdjęć w serii). Do tego mamy możliwość nagrywania filmów w maksymalnej rozdzielczości FullHD. Zdecydowanie nie są to parametry mogące zagrozić najmocniejszym aparatom na rynku.

W zestawie obecny jest bardzo jasny obiektyw Zenitar 35mm F/1.0 z kątem widzenia 61,7 stopni oraz minimalną odległością ostrzenia 0,8m. Obiektyw jest bardzo solidną konstrukcją o sporej masie 740 gramów.

Zenit M to zdecydowanie gratka dla kolekcjonerów i zapaleńców, którzy będą w stanie wydać na niego skromne 6995 dolarów (w promocji), czyli ok 26 800 zł. Regularna cena aparatu wyniesie 7895 dolarów, czyli ponad 30 000 zł. Do sprzedaży trafi tylko 500 egzemplarzy.