Zoom wprowadza poczekalnie, aby uniknąć Zoom-bombingu

Aplikacja Zoom zaliczyła ostatnio sporo poważnych incydentów, ale jej twórcy działają, aby takie sytuacje się nie powtórzyły. Już dzisiaj zostają wprowadzone poczekalnie.

W ostatnich dniach w powszechnym obiegu pojawiło się określenie zoom-bombing. Dotyczy ono sytuacji, w której osoba niepowołana dostaje się na zdalne spotkanie (może być to lekcja, konferencja firmy czy rozmowa prywatna) i zakłóca je poprzez emitowanie w swoim okienku np. materiałów dla dorosłych, obraźliwych haseł i grafik. Szef Zoom, Eric Yuan, ogłosił niedawno, że na 90 dni zostaje wstrzymane wprowadzanie nowych funkcji, a producent skupi się na poprawkach oprogramowania pod kątem bezpieczeństwa. Pierwszym krokiem jest wprowadzenie od jutra zabezpieczenia spotkań hasłem - użytkownik musi je podać zanim zostanie dodany do spotkania. Funkcja ta będzie włączona domyślnie, a organizator spotkania (admin) otrzyma możliwość usuwania osób ze spotkania lub blokowania możliwości ich dołączenia.

Użytkownicy Zoom otrzymali - lub otrzymają dzisiaj - powiadomienie z informacją o wprowadzeniu nowej funkcji. Mają one skutecznie zapobiec zoom-bombingowi. Sam Yuan napisał na firmowym blogu, że firma nie przewidziała aż takiego wzrostu popularności aplikacji, która stworzona została przede wszystkim na potrzeby firm. Teraz, z powodu pandemii koronawirusa, używają jej miliony osób na całym świecie - zarówno uczniowie, jak i firmy oraz rozmaite organizacje, dlatego tak ważne jest jej zabezpieczenie. Wiadomo jednak, że oprócz zoom-bombingu są także inne sposoby na zakłócenie działania aplikacji. Zoom pracuje również nad ich naprawą.

Źródło: Neowin