de Blob 2 - więc chodź, pomaluj mój świat...

de Blob 2

Plusy:

- bardzo dobry soundtrack,

- na PlayStation 3 kolory prezentują się znakomicie.

Minusy:

- słabe sterowanie kamerą

- brak możliwości ponownego rozegrania poszczególnych poziomów

NASZA OCENA: 6/10

de Blob 2

Zostawiając już sposób kontrolowania w spokoju, de Blob 2 w dalszym ciągu jest grą, która nie trafia w miejsce pozostawione przez swój pierwowzór. Czynniki, które wpływały na to, że pierwsza część była świetną grą w dalszym ciągu są obecne (rewelacyjna ścieżka dźwiękowa, bardzo ładne cut-scenki, żywe kolory). Niektóre nowe elementy też są niezłe. Wystarczy wspomnieć chociażby o dwuwymiarowym "podziemiu", gdzie Blob musi toczyć się przez labirynty i korzystać z różnego rodzaju przycisków i przełączników.

Niestety niektóre części gameplayu mają zgubny wpływ na całość. Przykładowo: w grze występuje coś w rodzaju systemu rozwoju postaci. Umożliwia on zwiększanie ilości życia, pancerza czy też zawartości farby w zamian za kolekcjonowane na wielu poziomach ładunki "Inspiracji". I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że gra nie pozwala na powtarzanie wcześniejszych poziomów w celu zdobycia większej ilości owej inspiracji. Zamiast tego możemy powtórzyć całą przygodę, bez możliwości pominięcia cut-scenek. A te, choć ładne, potrafią się znudzić.

Najgorsze jednak jest to, że odebrano nam olbrzymią przyjemność polegającą na wygłupianiu się z wykorzystaniem farby. Wprowadzono bowiem ograniczenia czasowe na wielu poziomach. Jasne, że w pierwszej części też mogliśmy się z tym zetknąć. Jednak w oryginalnym de Blob były to tylko dodatkowe levele, których ukończenie nie miało wpływu na przejście gry. Pomimo tego, że nawet na najwyższym poziomie trudności dodatkowy czas pojawia się jak grzyby po deszczu, to naprawdę widać, że deweloper zadbał, by to właśnie upływ czasu był jednym z najważniejszych elementów rozgrywki. Prawdopodobnie producent celował w mniej "niedzielnych" graczy. Zabrało to jednak cały sens rozgrywce. W końcu w pierwszej części nie chodziło o nic innego jak tylko o wygłupy z farbą.

Autor: AJ Glasser

Tłumaczenie: Maciej Merkułowski