eFootball powinien mieć premierę dopiero teraz? Konami potwierdza patch 1.0.0

Konami potwierdziło datę publikacji patcha, który sprawi, że eFootball nareszcie będzie w wersji 1.0.0.

eFootball (fot. Konami)

eFootball zadebiutował na rynku 30 września 2021 roku. Wygląda na to, że o 6 miesięcy za wcześnie. Po fatalnym starcie, Konami kilkukrotnie przepraszało graczy za to, w jakim stanie tytuł został udostępniony szerokiemu gronu odbiorców. Szalę goryczy przelał fakt, że eFootball miał swoją światową premierę nie będąc nawet w wersji 1.0. Wygląda na to, że Japończycy posłuchali głosów społeczności i w momencie, kiedy zdaje się, że wiele osób zapomniało już o tej produkcji, Konami chce wrócić do walki o miejsce wśród gier piłkarskich i ogłosiło datę premiery nowego patcha.

Łatka do eFootball v1.0.0 zadebiutuje 14 kwietnia tego roku. W ogłoszeniu możemy przeczytać:

Od czasu wydania wersji 0.9.0 otrzymaliśmy od was wiele opinii, co było dla nas kluczowe dla dalszego ulepszania gry. Naszym celem zawsze było stworzenie "nowej gry w piłkę nożną", aby wszyscy mogli się nią cieszyć, a to pomogło nam zbliżyć się o krok do tego celu.

Zapewniamy, że będziemy kontynuować prace nad ulepszaniem i aktualizowaniem naszej gry nawet po wydaniu wersji 1.0.0, z zamiarem stworzenia jeszcze lepszych wrażeń z cyfrowego futbolu dla wszystkich. Jak zawsze, Wasze opinie są ważną częścią tego procesu doskonalenia, więc prosimy o ich nadsyłanie.

Konami nie tylko skupiło się na usunięciu wielu błędów, które trapiły produkcję, ale także dodało nowy tryb. Czego możemy się spodziewać po aktualizacji 1.0.0?

  • Nowy tryb - Dream Team (wcześniej jako Creative Team)
  • Poprawienie łączności sieci
  • Nowy, ulepszony drybling
  • Dodatkowe trajektorie strzałów
  • Zmiany w sterowaniu w grze obronnej
  • Ulepszone podania

Jak będzie wyglądał eFootball w nowej wersji? Przekonamy się już w następnym tygodniu w momencie, kiedy patch ujrzy światło dzienne.

Zobacz również:

Zobacz także: Starfield - premiera, wymagania, gameplay. Sprawdź, co już wiemy