iPhone: Amerykanie go kupują, Europejczycy powinni być rozsądniejsi

Na portalu Vnunet pojawił się dość zabawny artykuł. Mianowicie: Aleksandra Bosnjak - specjalistka z firmy StrategyEye Digital Media - wypowiedziała się na temat iPhone'a. Jej zdaniem tenże telefon to wystrzałowy gadżet, ale na tym koniec. Sprzęt wznieca apetyt zamiast go gasić, nie obsługuje 3G i ma aparat z matrycą 2 Mpix. Europejczycy już dawno dostają więcej.

Moim zdaniem całą wypowiedź pani Bosnjak da się streścić w zdaniu: "Może Amerykanie są wystarczająco naiwni, żeby ładować olbrzymie pieniądze w zabawkę, ale w Europie ludzie są rozsądniejsi".

Prawda? Nieprawda? A może tylko sposób na rozreklamowanie firmy StrategyEye, bo w końcu iPhone bije rekordy popularności w Internecie?