iPhone i Mac zagrożone - winna przeglądarka Safari na iOS i MacOS

Przeglądarka Safari posiada lukę w zabezpieczeniach, która może doprowadzić do wycieku prywatnych danych użytkowników sprzętu firmy Apple.

Końcówka wakacji jest dla Apple dosyć intensywna. Firma przygotowuje się do wprowadzenia na rynek nowych modeli iPhone'a, toczy aktywny spór z Epic Games o usunięcie gry Fortninte z App Store, a na dodatek właśnie odkryto lukę w zabezpieczeniach przeglądarki Safari na iOS/iPadOS i macOS.

macOS Catalina na MacBook Pro

macOS Catalina na MacBook Pro

Portal AppleInsider donosi, że odnaleziono nową, nieznaną dotychczas lukę w zabezpieczeniach, która potencjalnie może dotyczyć milionów użytkowników sprzętu od Apple.

Co ciekawe za odkrycie luki w zabezpieczeniach odpowiedzialny jest Polak - Paweł Wyleciał z grupy badawczej Redteam.pl. Drobna luka w zabezpieczeniach z udziałem użytkowników może potencjalnie posłużyć do kradzieży danych.

Paweł Wyleciał przed poinformowaniem użytkowników zgłosił problem firmie Apple (działo się to wiosną 2020 roku). W odpowiedzi otrzymał informację, że gigant z Cupertino planuje wyeliminować problem w okolicach wiosny 2021 roku.

Po kilku miesiącach czekania Paweł Wyleciał poinformował o problemach związanych z bezpieczeństwem na swoim blogu. Zgodnie z przekazanymi informacjami możliwy jest wyciek danych podczas udostępniania linku z Safari za pośrednictwem aplikacji firm trzecich takich, jak Gmail czy Messenger. Niektóre zakażone strony internetowe mogą oszukiwać użytkowników w celu udostępnienia jakiegokolwiek pliku. W rzeczywistości wysyłane są również prywatne informacje z urządzenia firmy Apple.

Paweł Wyleciał informuje, że problem jest niskiego szczebla i nie powinien być niebezpieczny, ale zwraca uwagę, aby dokładnie zastanawiać się przed udostępnianiem filmów i zdjęć z wykorzystaniem przeglądarki Safari.

Zapoznaj się z najnowszymi informacjami o iPhone 12.

Sprawdź, ile kosztuje MacBook Air.

Źródło: phonearena.com