iSCSI


Fujitsu Siemens opracował inny wskaźnik. Komputer potrzebuje około 5000 cykli procesora do przejścia przez sterownik SCSI, ale nawet najmniejszy stos TCP/IP wymaga 50 tysięcy cykli. Do tego dochodzi jeszcze narzut protokołu iSCSI, którego jeszcze właściwie nie oszacowano.

Eksperci LAN posługują się chętnie następującą regułą: przesłanie 1 bitu wymaga 1 Hz częstotliwości procesora. Transmisja TCP/IP z szybkością 1 Gb/s równa się więc 100-procentowemu obciążeniu procesora o częstotliwości taktowania 1 GHz. Zarządzanie magistralą przez kartę relatywizuje wprawdzie tę regułę, jednak można się spodziewać problemów z obciążeniem przy stosowaniu iSCSI w 10-gigabitowych sieciach ethernetowych. Można przypuszczać, że będą tam potrzebne szczególnie wydajne TOE. W przypadku Fibre Channel obciążenie wynosi natomiast zaledwie trzy do pięciu procent, a to ze względu na zupełnie inną technikę transmisji.

Zasięg transmisji

W literaturze można często spotkać wzmianki o małym zasięgu Fibre Channel w porównaniu z IP czy iSCSI. Takie porównanie to strzał kulą w płot. Wszystkie fizyczne tory transmisji, Ethernet czy Fibre Channel, podlegają prawom fizyki, a zatem mają ograniczony zasięg. Protokoły TCP, iSCSI, a także Fibre Channel (FCP) podlegają fizycznym ograniczeniom pośrednio.

Typowy zasięg łącza fizycznego z zastosowaniem niedrogich kart i światłowodów wielomodowych to 550 metrów dla 1000Base-SX i 500 metrów dla Fibre Channel. Za pomocą (drogich) laserów długofalowych i światłowodów jednomodowych można uzyskać 5 km w Ethernecie gigabitowym i 10 km w Fibre Channel. Stosując specjalne transceivery oraz zwiększając pamięć buforową, można zwiększyć zasięg Fibre Channel nawet do 100 km. Powoduje to jednak znaczne koszty.

Czynnik ryzyka - duże odległości

Na duże odległości zarówno Fibre Channel, jak i iSCSI korzystają ze sprawdzonych technik: ATM, SONET/SDH czy DWDM. iSCSI, jako technika oparta na TCP/IP, ma tu przewagę, gdyż potrzeby sprzęt i metody konwersji protokołów są już od dawna standardem. Fibre Channel wymaga tunelowania (Fibre Channel over IP). Jedynie do DWDM są konwertery, które przekształcają FCP bezpośrednio na DWDM. Podsumowując, koszty Fibre Channel są wyższe, względnie brak odpowiedniej infrastruktury.

Należałoby też zastanowić się, na ile sensowne jest przesyłanie blokowe na duże odległości. Pliki są w tym czasie otwarte i narażone na uszkodzenia; nie można też wyeliminować fizycznego czasu przebiegu i opóźnień w stacjach pośrednich. Bardziej rozsądne wydaje się, by przesyłać pliki jako zamknięte całości, jak to się dzieje od dziesiątków lat. Na tej zasadzie wielcy dostawcy usług internetowych nieustannie przesyłają duplikaty aktualnych plików i baz danych ze swojej centrali do serwerów, które są położone geograficznie bliżej klienta. Co do zasady, ruch danych pamięci masowych winien odbywać się w wydzielonej sieci (LAN lub SAN). W razie potrzeby integracji z miejscami odległymi (filiami) można na początek zorganizować ruch iSCSI w sieci Ethernet LAN.

Perspektywy

Obecnie użytkowanych jest niewiele produktów iSCSI. Sieci Fibre Channel SAN mają ugruntowaną pozycję i cieszą się dużą popularnością. Prowadzonych jest wiele działań, przy wsparciu SNIA, w celu przezwyciężenia problemów zarządzania. Są one niezależne od Ethernetu czy LAN, FCP/SCSI czy wreszcie TCP/IP/iSCSI. Jeszcze do niedawna mało kto słyszał o sieciach pamięci masowych, nic więc dziwnego, że nie zdążono wypracować odpowiednich procedur zarządzania. Ze względu na z gruntu odmienne wymagania funkcjonowania LAN i SAN obecne procedury zarządzania LAN można wprawdzie odnieść do infrastruktury iSCSI, ale już nie do samego zarządzania pamięciami. Próbuje się uzupełnienia lub dostosowania technik obiektowych, takich jaki WBEM (Web Based Enterprise Management) lub CIM (Common Information Model) do potrzeb eksploatacji sieci pamięci masowych. Próby te obejmują także integrację z infrastrukturą, na przykład OpenView. Rozwój iSCSI to trudny i złożony problem. Eksperci oceniają, że znacząca liczba instalacji roboczych pojawi się nie wcześniej niż w roku 2004.

IBM uważał dotąd, że po trzech latach stosowania iSCSI przejmie 15 procent rynku SAN. Problemy wieku dziecięcego i brak szerokiej oferty produktów każą skorygować początkowe, bardzo optymistyczne szacunki. Sytuacja może się bardzo szybko zmienić, gdy pojawi się znacząca oferta.

Ze względu na bardzo skomplikowane przekształcenia protokołów iSCSI musi oddać Fibre Channel palmę pierwszeństwa w kategorii wydajności. Gdy jednak pojawią się produkowane w dużych ilościach komponenty, sieć SAN oparta na iSCSI może być tańsza w realizacji nawet o 30 procent. To otwiera drogę również mniejszym przedsiębiorstwom do wdrożenia sieci pamięci masowych. Zastosowanie popularnych podzespołów LAN, duża kompatybilność i łatwość obsługi to ochrona inwestycji, a zatem mniejszy całkowity koszt posiadania (TCO).