mBank jednak nie na sprzedaż, Pekao musi obejśc się smakiem

Właściciele mBanku poinformowali dzisiaj w oficjalnym komunikacie, że rezygnują ze sprzedaży pakietu większościowego banku. Głównym kandydatem do pozyskania udziałów był polski bank Pekao.

Niemiecki Commerzbank - właściciel mBanku, ogłosił w zeszłym roku, że jest gotowy sprzedać pakiet większościowy, piątego co do wielkości banku na polskim rynku. Choć zainteresowanie było spore (zainteresowanie kupnem wyrażali między innymi: austriacki koncern Erste Group, holenderska Grupa ING, polski PKO BP i francuski Credit Agricole), to oficjalną ofertę nabycia 69,3 procent akcji złożył jedynie Bank Polska Kasa Opieki (Pekao).

Niestety, jak się właśnie okazało, oferta Pekao nie była dla Commerzbank satysfakcjonująca i została odrzucona. Jak przyznali w oficjalnym komunikacie przedstawiciele Commerzbank, spory w tym udział ma trwająca pandemia koronawirusa. Właściciele mBanku zdradzili, że w obecnej sytuacji, związanej z pandemią COVID-19, przeprowadzenie tak dużej transakcji jest niemożliwe.

W obecnej sytuacji rynkowej, która jest zdominowana przez kryzys koronawirusa, transakcja wydaje się być niewykonalna na rozsądnych warunkach. Bank będzie konsekwentnie kontynuował strategię Commerzbank 5.0 - Commerzbank

Bettina Orlopp - członek zarządu Commerzbanku, zasugerowała, że w przyszłości temat może powrócić, ale w chwili obecnej nie pojawia się na rynku oferta, która zadowoliła by jej firmę.

Oczywiste jest, że sprzedamy tak cenny składnik aktywów jak mBank tylko wtedy, gdy warunki będą odpowiednie. Obecne otoczenie rynkowe naznaczone kryzysem koronawirusa nie pozwala na atrakcyjną wycenę. - Bettina Orlopp, Commerzbank.

Szacuje się, że obecnie, za większościowy pakiet mBanku (69,3%), ewentualny inwestor musiałby zapłacić około 5,4 miliarda złotych.

Zobacz również: CDP - najstarszy polski dystrybutor gier wideo, właśnie przestaje istnieć

źródło: PAP