openSUSE to już nie SuSE

Novell postanowił, że od następnego builda dystrybucje SuSE Linuksa będą miały różne nazwy w zależności od tego, jak zostaną udostępnione. W ten oto sposób narodził się openSUSE.

Wydawałoby się, że ta decyzja to nic nowego, bo "przecież openSUSE jest udostępniany już od przynajmniej kilku miesięcy". To niezupełnie prawda: gdy Novell zdecydował się opublikować kody źródłowe wszystkich należących do SuSE Linuksa aplikacji, narodził się projekt openSUSE.org.

Jednak deweloperzy od początku podkreślali, że openSUSE to tylko nazwa konkretnego zadania, projektu, w którym w dalszym ciągu powstaje ten sam stary i dobry SuSE Linux. Nigdy nie pojawiło się nic, co zostałoby określone jako "openSUSE" - widać to choćby po nazwach plików ISO.

Biorąc pod uwagę rosnące zakłopotanie użytkowników i firm, Novell zdecydował, że upieranie się tylko przy SuSE Linuksie nie jest najszczęśliwsze. W minionym tygodniu firma postanowiła, że to, co wyjdzie bezpośrednio z projektu openSUSE, będzie nosiło nazwę openSUSE. Natomiast wersja rozprowadzana komercyjnie (pudełkowa) zostanie przy nazwie SuSE Linux.