AllPlayer vs. reszta świata. Najlepsze odtwarzacze wideo

Niektóre odtwarzacze wideo wciąż nie potrafią poprawnie wyświetlać filmów zapisanych w popularnych formatach bez doinstalowywania odrębnych kodeków. Inne zaś radzą sobie z tym zadaniem bez trudu, a dodatkowo oferują wiele przydatnych funkcji - w tym automatyczne pobieranie napisów. Jakie programy warto polecić?


W Polsce rynek usług VoD nie jest tak rozwinięty jak w Stanach Zjednoczonych. Nie ma takich serwisów jak Netflix, które produkują własne filmy i seriale - często z gwiazdami Hollywood (np. "House of Cards"), a także nie można liczyć na kinowe nowości w rodzimych VoD, tylko częściej są to produkcje klasy B albo bardzo dobrze oceniane filmy, lecz mające swoją premierę co najmniej kilka lat temu. Zamiast oglądać filmy bezpośrednio w oknie przeglądarki wielu użytkowników wykorzystuje więc lokalnie instalowane odtwarzacze wideo.

Nasze porównanie obejmuje osiem programów stworzonych dla miłośników filmów. Wszystkie aplikacje są dostępne bezpłatnie, niemniej licz się z tym, że w czasie instalacji mogą one próbować zainstalować narzędzia firm trzecich o charakterze reklamowym (np. paski narzędziowe do przeglądarek WWW). Niektóre odtwarzacze wyświetlają zaś reklamy - przykładowo po uruchomieniu KMPlayer w oknie programu od razu pojawił się zwiastun filmu "Jurassic World", a w BESTplayer natrafiliśmy na bannery.

Niemal wszystkie z testowanych aplikacji obsługują napisy dialogowe. Wyjątkiem jest odtwarzacz QuickTime, który służy bardziej za reklamę aplikacji w wersji PRO. Nie tylko zawiera wiele niedostępnych funkcji, które można odblokować poprzez zakup wersji PRO, ale też wyświetla reklamy. To jeden z tych odtwarzaczy, który w porównaniu PC Worlda wypadł bardzo słabo.

VLC Media player wypadł najlepiej w teście odtwarzania materiałów wideo z adresów URL. Można w nim np. oglądać teledyski z YouTube.

VLC Media player wypadł najlepiej w teście odtwarzania materiałów wideo z adresów URL. Można w nim np. oglądać teledyski z YouTube.

Ponieważ wiele osób korzysta obecnie ze smartfonów i tabletów, niektóre odtwarzacze występują w wersjach mobilnych. Najbardziej podoba nam się podejście twórców ALLPlayera, Media Player Classic, GOM Playera i VLC Media playera – dla tych odtwarzaczy dostępne są aplikacje mobilne działające jako pilot zdalnego sterowania. Można usiąść wygodnie w fotelu, uruchomić film na telewizorze i używać smartfona jako pilota do obsługi odtwarzacza zainstalowanego na komputerze.

Nawet przeciętny laptop zakupiony 3-4 lata temu bez trudu poradzi sobie z zapewnieniem płynnej animacji na filmach Full HD, dlatego nie trzeba przywiązywać dużej uwagi do wymagań sprzętowych odtwarzaczy. Można jednak docenić akcelerację GPU - przyda się w starszych komputerach wyposażonych w relatywnie wolne procesory. Jeżeli film Full HD nie odtwarza się płynnie, warto przetestować VLC Media player i Media Player Classic. Być może wtedy animacja będzie pozbawiona zacięć. Z kolei chcąc oglądać film na laptopie pracującym na zasilaniu bateryjnym, warto wybrać taki odtwarzacz, który używa najmniej zasobów procesora - powinno to wpłynąć na czas pracy. Może się okazać, że te dodatkowe 5-10 minut czasu na zasilaniu bateryjnym pozwolą na dokończenie filmu albo wysłanie ważnego e-maila.