Chrome, Firefox, Edge, Vivaldi i Opera - która przeglądarka najlepsza? Testujemy!

Przeglądarka Google jest zdecydowanie najbardziej popularna, ale czy - obiektywnie oceniając - jest najlepsza? Nasz test porównawczy pozwala to sprawdzić!


Rynek przeglądarek - walka o dominację

Przeglądarki są trochę jak samochody: niektórzy użytkownicy wybierają markę z przyzwyczajenia, inni z przekonania, a jeszcze inni zmieniają swoje gusta z biegiem czasu. Podobnie jak udział poszczególnych marek na rynku zmienia się w kolejnych latach, tak samo dzieje z przeglądarkami. Internet Explorer Microsoftu, który niegdyś działał na ponad 95% procentach wszystkich komputerów, jest de facto historią. Dziesięć lat temu Chrome jeszcze raczkowało, obecnie jest poza wszelką konkurencją - ma 67,2% udziału w rynku (dokładnie piszemy o tym tutaj).

Jak jednak uczy przeszłość, Chrome nie może spocząć na laurach. Rośnie konkurencja w postaci przeglądarek Opera i Vivaldi, które - odpowiednio od 2013 i 2015 roku - również korzystają z tych samych technologii, co przeglądarka Google, w tym tego samego mechanizmu renderującego HTML. Ponadto każdego roku Vivaldi - wyraźniej od Opery - zyskuje na funkcjonalności, zwiększa swój komfort i bezpieczeństwo. Podobnie jak większość konkurencji, Vivaldi Sync potrafi synchrozniować zakładki, historię, rozszerzenia, notatki, hasła i inne informacje na różnych urządzeniach.

Mozilla Firefox, która niegdyś miała 2/3 rynku, obecnie dryfuje poniżej 10% udziałów, ale być może kolejne planowane innowacje pozwolą jej na skuteczna rywalizację z Chrome. Warto też odnotować niezauważony globalnie debiut przeglądarki Cliqz, która zapewnia więcej anonimowości i upraszcza wyszukiwanie w Internecie. Jeśli wpiszesz jedno lub więcej słowo w pasku adresu, możesz natychmiast kliknąć jedną z wyświetlanych sugestii - bez zwykłego kroku pośredniego w postaci listy wyników z wyszukiwarki. Ale trzeba przyznać uczciwie, że w praktyce sugestie nie zawsze pasują tak dobrze, jak podawane przez wyszukiwarkę Google.

Przeglądarka Cliqz i jej sugestie wyszukiwania

Przeglądarka Cliqz i jej sugestie wyszukiwania

Wysoka prędkość innowacji - wyższe bezpieczeństwo

W przeciwieństwie do innych programów, przeglądarki mają szybki cykl wydawania: Google, Mozilla i Opera wypuszczają nowe wersje co kilka tygodni, a numery wydań jak 76, 68 i 62 mówią same za siebie. Chociaż następca zwykle nie różni się zasadniczo od poprzedniej wersji, w ciągu roku wiele się dzieje. Poziom bezpieczeństwa stale rośnie (ostatnio doszła ochrona przed lukami procesora), dodawane są nowe standardy szyfrowania, ostrzeżenia o niebezpiecznych certyfikatach stron internetowych, coraz bardziej rozbudowana ochrona przed śledzeniem i naprawianie luk bezpieczeństwa. Ponadto producenci starają się zmniejszyć obciążenie zasobów sprzętowych, a tym samym przyspieszyć pracę. Nowe formaty obrazu i wideo zmniejszają objętość danych, co jest szczególnie ważne w przypadku urządzeń mobilnych.

Udoskonalane są także funkcje i komfort. W ostatnich miesiącach uznaniem użytkowników cieszą się między innymi tryb ciemny, funkcja automatycznego zatrzymania odtwarzania multimediów na stronach www, możliwość tworzenia profili do oddzielenia prywatnego i zawodowego używania przeglądarki, wyświetlanie obrazu w obrazie i bardziej nowoczesny wygląd. Fakt, że Google w końcu zdecydował się na tryb czytania, aby ukryć irytujące reklamy, również zwiększa komfort użytkowników. Na razie jednak jest to tylko funkcja eksperymentalna, ponieważ widok odczytu należy najpierw aktywować w pasku adresu (chrome://flags, a następnie należy włączyć opcję enable-reader-mode).

Ponadto producenci przeglądarek wdrożyli wiele innych innowacji w ostatnich miesiącach. Wspólne dla niemal wszystkich są takie funkcje, jak menedżer haseł, tryb prywatny, czy blokowanie reklam. Z drugiej strony nadal istnieją różnice w obsłudze platform mobilnych, standardów internetowych, synchronizacji i zużycia zasobów. Powstała specjalna witryna Can I use, na której można dokładnie sprawdzić możliwości techniczne przeglądarek internetowych. Warto mieć również na uwadze, że czołowe przeglądarki na rynku mają tysiące dodatków i rozszerzeń, które można w dowolnej chwili pobrać i wzbogacić nimi podstawową funkcjonalność.

Smartfony zyskują na znaczeniu

Rosnące wykorzystanie urządzeń mobilnych ma duży wpływ na dalszy rozwój przeglądarek internetowych. Często w domu używa się urządzeń mobilnych do przeglądania internetu, zwłaszcza, że ​​urządzenia te są zawsze pod reką rękę i nie trzeba ich specjalnie uruchamiać. Te zmieniające się nawyki użytkowników są brane pod uwagę przez producentów przeglądarek, czego efektem synchronizacja historii, zakładek, otwartych kart, haseł, rozszerzeń i tak dalej, a także fakt, że wszystkie przeglądarki są również dostępne jako aplikacje na urządzenia z Androidem i iOS.

Na przykład Opera oferuje nawet trzy różne wersje swojej przeglądarki mobilnej: normalną, oszczędzającą dane Operę Mini i zoptymalizowaną pod kątem obsługi jedną ręką Operę Touch. To niesamowite, jaki wpływ ma dostosowany interfejs użytkownika na działanie, a tym samym na możliwości użytkowania. Użytkownicy często jeżdżący pełnymi autobusami i pociągami, w czasie drogi zazwyczaj trzymają się jedną ręką i to oni najbardziej docenią ten pomysł. Opera dobrze rozwiązała również synchronizację wersji stacjonarnej i mobilnej: zamiast wspólnego konta online, urządzenia są połączone kodem QR. Funkcji synchronizacji można użyć do przesyłania stron internetowych i zakładek z jednego do drugiego. Chociaż Cliqz stosuje podobne podejście, ogranicza się tylko do wysyłania otwartych kart.

Porównanie przeglądarek: testy porównawcze pokazują mocne i słabe strony

Jak pokazuje to poniższa tabelka, żadna z sześciu przeglądarek nie obsługuje w pełni wszystkich standardów sieciowych. W testach trzy przeglądarki z silnikiem Blink są wyraźnie wydajniejsze: Chrome, Opera i Vivaldi. Dalsze pozycje to Firefox i Cliqz, a Edge wypada póki co najsłabiej.

Trudno określić wyraźnego zwycięzcę wśród tej trójki - w testach porównawczych trzy są zbyt blisko siebie. To, po jaką się sięgnie, zależy również od osobistych preferencji. Vivaldi wciąż brakuje aplikacji mobilnych, a Google słynie z wydajności i szybkości. Jednak wyróżnia się Opera, mająca kilka wersji dla różnych zastosowań, ze zintegrowanymi komunikatorami dla Facebooka i WhatsApp oraz - jako jedyna - zintegrowane VPN bez ograniczeń danych. Z tego powodu w oprogramowaniu brakuje trybu czytania, który z kolei mają wszystkie inne.

Wszystkie testy i pomiary przeprowadzono na standardowym notebooku z najnowszym Windows 10 Pro (wersja 1903), procesorem Intel Core i7 8550U, 8GB pamięci RAM i dyskiem SSD 256 GB, bez żadnych aktywowanych rozszerzeń. Każda przeglądarka kilkakrotnie przeszła przez pięć testów, w tabeli znajdziesz ich średnie.

Tysiące rozszerzeń przeglądarki

Z wyjątkiem Edge istnieją niemal niezliczone rozszerzenia dla innych przeglądarek z naszego porównania, które dodają im dodatkowe funkcje. Warto też zauważyć, że w Operze i Vivaldi można instalować dodatki ze sklepu Chrome Web Store, Jeśli chodzi o przeglądarkę Cliqz, pozwala na instalowanie dodatków pisanych dla Firefoxa, ponieważ jest bazowana na produkcie Mozilli Kolekcje dodatków do Chrome i Firefoxa zawierają tysiące pozycji, które można przeszukiwać według kategorii, filtrów, ocen i funkcji wyszukiwania. W przyszłości przeglądarka Microsoft Edge ma również otworzyć się dla rozszerzeń Chrome

Przeglądając funkcjonalność i wyniki testów porównawczych, Google Chrome zajmuje pierwsze miejsce. Dalej ciężko określić: Opera pod wieloma względami osiąga zaskakująco dobre wyniki, podczas gdy Firefox zdobywa punkty dzięki swojej wszechstronnej konfiguracji i rozszerzalności. W subiektywnej ocenie prędkości roboczej, Edge wyraźnie wyprzedza wszystkich. Przeglądarka Microsoft otwiera karty i strony internetowe błyskawicznie i bez opóźnień, wygląda dobrze i sprawnie. Jednak im więcej procesów musi obsłużyć, tym wolniej działa.

W teście Peacekeeper Firefox zajmuje wiodącą pozycję, bardzo blisko niego uplasowały się Chrome i Vivaldi, Opera jest na czwartym miejscu, a Edge... osiąga nieco ponad połowę wyniku lidera. Ale łatwo to wyjaśnić: Microsoft zrezygnował z dwóch kodeków Theora i WebM w Edge, dlatego nie można wykonać części testu porównawczego.

Sytuacja wygląda inaczej w przypadku JetStream, testu porównawczego mierzącego wydajność JavaScript. Im lepsza jest w jego obsłudze przeglądarka, tym szybciej ładuje stronę z takimi elementami. W tym teście Edge znalazło się na szczycie, a na drugim miejscu Chrome. Pozostałe przeglądarki mogą się pochwalić prawie identycznymi wynikami, dlatego trzecie miejsce przyznajemy ex aequo. Jeśli spojrzymy na przeglądarki pod kątem ich bezpieczeństwa, Chrome, Opera i Vivaldi uzyskają prawie pełny wynik w teście bezpieczeństwa w przeglądarce. Ponadto wbudowany system reputacji Google wykrywa prawie wszystkie złośliwe strony internetowe i blokuje pobieranie złośliwego oprogramowania. System działa tak dobrze, że Vivaldi niedawno go przejął. Dobrze pod względem bezpieczeństwa wypadły Opera i Firefox, a Edge zajmuje dopiero piąte miejsce.

Jakie zatem podsumowanie? Może być zaskakujące - wszystkie wymienione przeglądarki są niemal równie dobre, ponieważ jeśli jedna jest słaba w którymś aspekcie, okazuje się bezkonkurencyjna w drugim. Można zatem powiedzieć, że wzajemnie się uzupełniają w zależności od zastosowania.