Chrome to nie wszystko - najlepsze przeglądarki alternatywne

Przeglądarki internetowe na pierwszy rzut oka wydają się bardzo do siebie podobne: są szybkie, bezpieczne (na ogół), często oferują możliwość instalacji rozszerzeń. Ale pozory mylą. Sprawdziliśmy popularne aplikacje oraz kilka ciekawych alternatyw i dzielimy się wnioskami.


Stworzenie przeglądarki internetowej nie uczyni nikogo bogatym z dnia na dzień, jak ma to miejsce w przypadku niektórych aplikacji mobilnych. Generowanie zysków wiąże się ze skalą przedsięwzięcia, a pozyskanie użytkowników nie jest łatwe, ponieważ Chrome i Firefox zdominowały rynek przeglądarek, zostawiając niewiele miejsca takim aplikacjom jak Safari, Internet Explorer czy Opera, nie wspominając o innych narzędziach do przeglądania internetu. Ale twórcy Vivaldi wierzą, że nowa przeglądarka może odnieść sukces.

Jon von Tetzchner, współzałożyciel i były prezes Opery, stoi na czele zespołu odpowiedzialnego za Vivaldi i chce, aby była to przeglądarka skierowana dla użytkowników zaawansowanych. Aplikacja nie jest jeszcze dostępna w wersji finalnej, jednak można ją pobrać jako Tech Preview. Już teraz zawiera ona wbudowany notatnik, dopracowane zarządzanie zakładkami i obsługę skrótów klawiaturowych.

Przeglądarka Vivaldi, opracowana przez byłych pracowników Opery, ma nie tylko nowoczesny interfejs, ale też zawiera wiele przydatnych funkcji. Twórcy aplikacji nie chcą, aby była ona minimalistyczna - adresują ją dla użytkowników zaawansowanych i bardziej wymagających.

Przeglądarka Vivaldi, opracowana przez byłych pracowników Opery, ma nie tylko nowoczesny interfejs, ale też zawiera wiele przydatnych funkcji. Twórcy aplikacji nie chcą, aby była ona minimalistyczna - adresują ją dla użytkowników zaawansowanych i bardziej wymagających.

Twórcy Vivaldi nie chcą tworzyć narzędzia "dla wszystkich". Podobnie ma się rzecz z inną aplikacją – Maxthonem. Nie jest on uwzględniany w wielu rankingach popularności i w niektórych krajach znajduje się w polu "inne", kiedy chodzi o udziały rynkowe, a mimo to ta istniejąca już od 10. lat przeglądarka jest rentowna od samego początku, a jej przychody stale rosną. Model biznesowy Maxthona jest dokładnie taki, jaki zamierza stosować Vivaldi – opiera się na umowach partnerskich z wyszukiwarką i sieciami afiliacyjnymi. Oznacza to, że ciągle jest miejsce na nowe przeglądarki, nawet jeśli rynek wydaje się zatłoczony.

Aby przekonać się, czy już teraz warto dokonać przesiadki na inną przeglądarkę, przeprowadziliśmy test porównawczy.