Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

Choć do premiery nowych układów Nvidii pozostało sporo czasu, postawiliśmy zebrać wszystko, co do tej pory już wiemy oraz podzielić się kilkoma naszymi przypuszczeniami.

fot. Nvidia

Debiut karty graficznych RTX 4000, przynajmniej patrząc po przyjęciu RTX 4090, Nvidia może zaliczyć do udanych. Układ Ada Lovalace potwierdził - przynajmniej chwilową - dominację “zielonych“ na rynku GPU. Jednak konkurencja nie śpi, a najnowsze Radeony wykorzystujące architekturę RDNA3 mają mocno deptać RTX 4090 po piętach. Śmiało możemy zatem założyć, że Nvidia już przygotowuję następcę dla jeszcze niewydanej w pełni rodziny kart Ada Lovalace.

Kiedy premiera?

Jednego możemy być pewni - na pewno premiery nie możemy oczekiwać w 2023 roku. Ostatnio Nvidia decyduje się na zachowanie dwuletniej przerwy między seriami. W takim razie najszybciej nowych kart graficznych możemy oczekiwać pod koniec 2024. Oczywiście pod warunkiem, że zieloni zachowają tytuł "najszybszej karty graficznej". Jeżeli RTX 4090 - nawet w wariancie Ti - zostanie pokonany przez nowe Radeony z serii RX 7000, możemy spodziewać się szybszej odpowiedzi ze strony Nvidii.

Zobacz również:

  • Dziedzictwo Hogwartu - magiczny świat ze sporymi wymaganiami sprzętowymi
  • Najtańsze karty graficzne - skorzystaj z wyjątkowych okazji! [6-02-2023]

TSMC, Samsung czy może... Intel? Gdzie będą produkowane nowe układy GeForce?

Pytanie to nie jest bezpodstawne. Nvidia nie posiada własnych fabryk produkujących swoich układów i jest zależna od dostawców zewnętrznych. Obecnie układy Ada Lovalace (RTX 4000) powstają w zakładach TSMC, jednak wcześniejsze Amper (RTX 3000) były produkowane w zakładach Samsunga. W przypadku obu azjatyckich podmiotów możemy być pewni, że do 2024 roku zostanie wprowadzony proces technologiczny wykorzystujący litografię 3 nm. Intel w tym samym czasie ma zaprezentować technologię kryjącą się pod nazwą Intel 20A.

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

Fot. TSMC

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

fot. Samsung

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

Fot. Intel

Dodatkowo “niebiescy" mają udostępniać swoje fabryki do produkcji układów przez innych producentów, co ma stanowić kolejne źródło utrzymania dla firmy. Tutaj jednak z góry możemy skreślić “niebieską ofertę”, ponieważ Intel 20A to wciąż mocno podrasowana litografia 5 nm. Skoro RTX 4000 są produkowane z wykorzystaniem procesu TSMC 4N, trudno oczekiwać, żeby “zieloni” wykonali krok wstecz.

Patrząc na to, jak mocno obciążane są zakłady TSMC, które produkują układy np. dla Apple, i AMD, być może Nvidia po raz kolejny zdecyduje się na innego wytwórcę swoich układów i wróci do Samsunga. Tutaj decyzja będzie zależała wyłącznie od kosztów i “zieloni” na pewno zdecydują się na tańszą ofertę. Pamiętajmy, że Nvidia nie ma tak korzystnych umów z Tajwańczykami na produkcję, jak choćby AMD, które od wielu lat korzysta wyłącznie z fabryk TSMC.

RTX 5000, RTX 6000, a może coś nowego?

Zastanówmy się przez chwilę, jaką nazwę będą miały nowe karty graficzne GeForce? Logiczne wydaje się zachowanie obecnie stosowanego schematu. Tutaj jednak pojawia się mały problem. Wpisując frazę RTX 5000 do wyszukiwarki, widzimy... że taka karta już istnieje! Jest to wypuszczony przez NVidię w 2018 roku model serii Quadro. Zatem czy producent zastosuje taką samą nazwę co może spowodować małe zamieszanie?

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

Przeglądając karty serii Quadro trafimy nawet na modele RTX 8000 ||fot. Exxactcorp Twitter

Historia pokazuje – niestety - że może. Dla przykładu: w 2016 roku, “zieloni” wypuścili GTX Titan X, wykorzystującego rdzeń Pascal, nie patrząc na to, że rok wcześniej pojawiła się identycznie nazwana karta, wykorzystująca rdzeń Maxwell.

To, skoro nie 5000, to może 6000? Cóż - tutaj również okazuje się, że karty tym numerem istnieją już na rynku profesjonalnym. Mowa oczywiście o Quadro RTX 6000 i Jego następcy RTX A6000. Dodatkowo pamiętajmy, że GeForce serii GTX 6000 już przecież istniały. Czy zatem doczekamy się całkowitej zmiany nazwy?

A co po Ada Lovalace?

Skoro ciężko nam jest określić nazwę następnych GeForców, to może jesteśmy w stanie wskazać nazwę kodową? Nvidia swoim zwyczajem nazywa kolejne mikroarchitektury po sławnych badaczach z dziedziny matematyki czy fizyki. Kto zatem dołączy do tej pokaźnej listy:

  • Fahrenheit
  • Celsius
  • Kelvin
  • Rankine
  • Curie
  • Tesla
  • Fermi
  • Kepler
  • Maxwell
  • Pascal
  • Volta
  • Turing
  • Grace
  • Ampere
  • Ada Lovalace

Śmiało możemy dodać tutaj nazwiska Hooper czy Blackwell, które poznaliśmy przy okazji dużego wycieku danych z 2021. Architektury o tej nazwie są rozwijane, na chwilę obecną przez Nvidię dla zastosowań profesjonalnych niezależnie od serii kart dla konsumentów. Pamiętajmy, że jeszcze na początku 2021, to właśnie karty bazujące na architekturze Hooper, były wskazywane na następców jednostek Amper, a nie jednostki Ada Lovalace.

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

Grafika prezentująca nazwiska potencjalnych kandydatów, po których miały zostać nazwane następne ari tektury Nvidii || fot. Nvidia

Dodatkową podpowiedzą może być grafika przygotowana przez “zielonych” kilka lat temu. Wykreślając nazwiska, które zostały wykorzystane, zostają nam:

  • Dijkstra
  • Knuth
  • Hamilton
  • Sutherland
  • Boole
  • Von Neumann

Zapewne już w niedługim czasie zostanie ogłoszona strategia rozwojowa firmy na kolejne lata i poznamy więcej szczegółów.

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

Plany Nvidii zaprezentowane w 2021 roku nie zawierały naz kodowych układów

Monolit czy konstrukcja modułowa?

Na chwilę obecną wszystkie rdzenie produkowane przez Nvidię do kart graficznych są monolityczne. Oznacza to, że mamy do czynienia z pojedynczym kawałkiem krzemu, w którym zostały umieszczone wszystkie elementy. Jednak - jak wiemy na przykładzie procesorów Ryzen - nie zawsze musi tak być. Jednostki modułowe, często nazywane chipletowymi, również zapewniają wysoką wydajność oraz stanowczo obniżają koszty produkcji.

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

Porównanie budowy rdzeni Monolitycznych i korzystających z konstrukcji MCM ||fot. Nvidia

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

Rdzeń Hooper || fot. ServeTheHome

Zapowiedziana na ten rok seria Radeonów serii RX 7000 ma właśnie korzystać z modułowej konstrukcji. Nvidia również prowadzi swoje badania w tej dziedzinie. Wspomniane wcześniej rdzenie Hooper, przeznaczone dla rozwiązań profesjonalnych, mają charakteryzować się budową MCM (Multi-Chip-Module). Prawdopodobnie następca tej architektury – Blackwell - również będzie z tej technologii korzystać. Śmiało zatem możemy założyć, że do 2024 roku “zieloni” mogą spróbować wypuścić kartę graficzną dla rozwiązań konsumenckich posiadającą GPU złożone z wielu mniejszych rdzeni.

Wydajność

Tutaj, niestety, nie znamy jeszcze żadnych szczegółów. Śmiało możemy założyć, że Nvidii będzie zależało na utrzymaniu obecnego tempa wzrostu. Zarówno podczas premiery serii RTX 3000, jak i RTX 4000 mogliśmy zauważyć prawie dwukrotny wzrost wydajności na Wat w stosunku do poprzedników. Możemy przypuszczać, że nowe karty GeForce przekroczą magiczną granicę 100 TFLOPS. Nie jest to wcale trudne do osiągnięcia. RTX 4090 w wersji Founders Edition osiąga przecież 83 TFLOPS, a mówimy tutaj o niepełnym rdzeniu Ada Lovalace. Czy zatem doczekamy się karty osiągającej 150 czy 200 TFlopów? Czas pokaże. Pewne jest natomiast to, że NVIDIA dalej będzie rozwijała technologię RayTracingu oraz uczenia maszynowego – rdzenie Tensor. Na pewno następne modele jeszcze lepiej będą radziły sobie z obliczeniami śledzenia promieni w czasie rzeczywistym czy wsparciem uczenia maszynowego lub kolejnej rewolucyjnej odsłony DLSS.

Będzie sukces?

Wydajność to jedno, jednak Nvidia musi uporać się z kilkoma problemami, których doświadczyła w przypadku RTX 4000. Przede wszystkim wysoki pobór prądu. Patrząc na to, jak drastycznie rosną ceny energii, trudno oczekiwać, by większe grono użytkowników zaakceptowało konstrukcje pobierające 450 czy więcej Watów mocy. Dodatkowo w tym miejscu warto wspomnieć o dość “palącym problemie” wynikającym poniekąd z wysokiego zapotrzebowania na prąd. Zastosowana końcówka zasilania PCie 5.0 w skrajnych przypadkach ulega stopieniu już na RTX 4090, stwarzając dodatkowe zagrożenie dla naszego zdrowia.

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

fot. Reddit

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

fot. Reddit

Kolejnym problemem jest wysoka cena. W przypadku RTX 4000 Nvidia wręcz zaszalała. Nie mamy na myśli modelu RTX 4090 (1600 dolarów), który to jako flagowiec zawsze będzie drogi - niektóre karty z serii Titan kosztowały nawet i po 2000 dolarów.

Wystarczy spojrzeć na ceny RTX 4080 w wariancie 16 GB – 1200 dolarów. Jest ona prawie dwukrotnie wyższa od RTX 3080. Pomijając deklarowaną przez Nvidię różnicę w wydajności w przypadku zastosowania DLSS, te wykorzystujące czystą moc układu ma sięgać ok 40%. Ktoś jeszcze wątpi, że pandemia oraz okres, gdzie płaciliśmy prawie 300% wartości za karty graficzne nie wpłynął finalnie na ceny produktów nowej generacji? Na szczęście zrezygnowano z 12 GB wariantu RTX 4080, jednak nie oznacza to wcale, że i RTX 4070 kupimy bardzo tanio. Układ ten nawet jeszcze finalnie nie został zaprezentowany.

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

Udostępnione przez Nvidię porównanie wydajności nowych RTX 4000... |

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

... bardziej skupiają się na porównaniu wydajności DLSS2 vs DLSS3..

Co po RTX 4000? Co wiemy o kolejnej generacji kart GeForce?

... niż samej wydajności układów. Pamiętajmy, że te grafiki pokazują ten najkorzystniejszy scenariusz dla Nvidii

Obecnie rynek komputerowy przeżywa zapaść. Szalejąca inflacja skutecznie hamuje chęci zakupowe nowych podzespołów. Czy sytuacja ulegnie poprawie przez następne dwa lata? Na to pytanie nie znamy odpowiedzi.

Po części do obniżki ceny nowych kart graficznych może przyczynić się modułowa konstrukcja rdzenia. Pytanie tylko, czy Nvidia zechce zrezygnować ze swoich zysków? Przecież Jensen Huang, CEO Nvidii nie tak dawno twierdził, że niższe ceny produkcji procesorów kart graficznych nie oznaczają, że ceny pójdą w dół. Dodał także - “Prawo Moore'a przestało obowiązywać”, o czym więcej pisaliśmy w tym wpisie.

Zaktualizujemy ten artykuł, gdy dowiemy się więcej o kolejnej generacji kart Nvidii.