Facebook, największy zdrajca świata


Dane z Facebooka dowodem zdrady małżeńskiej

Aplikacja dla Facebooka działająca na podobnej zasadzie, co czat wideo Chatroulette.

Chatroulette to serwis do czatów wideo. Ma dwie cechy szczególne. Po pierwsze, rozmówcy są łączeni zupełnie przypadkowo i nie mogą wybrać, z kim będą rozmawiać. Po drugie, zdecydowana większość z nich korzysta z serwisu w celach erotycznych. Jedna z użytkowniczek zaczęła flirt z przypadkowo spotkanym mężczyzną. Namówiła go na podanie swojego adresu e-mail. Korzystając z adresu, dziewczyna znalazła profil swojego rozmówcy na Facebooku. Okazało się, że ma na imię Michael i jest zaręczony. Co więcej, podał odnośnik do profilu swojej narzeczonej. Dziewczyna, która sprowokowała go do wirtualnej zdrady, nie omieszkała poinformować o tym jego partnerki.

Ta historia pokazuje, że trzeba pamiętać o tym, że e-mail użyty na Facebooku powinien trafić tylko do zaufanych osób. Jeszcze niebezpieczniejsze może być korzystanie z aplikacji będących klonami Chatroulette działających w Facebooku - w tym przypadku przestajesz być anonimowy i udzielasz aplikacji dostępu do naszych danych. Mimo że nie są one wyświetlane rozmówcom, to twórca aplikacji może przyporządkować je konkretnym nagraniom i ujawnić w dowolnym momencie.

Nie ujawniaj orientacji seksualnej

Lista znajomych może nawet zostać wykorzystana do ustalenia twojej orientacji seksualnej. Carter Jernigan i Behram Mistre, dwaj studenci Massachusetts Institute of Technology, przeprowadzili badanie na grupie 1,5 tys. studentów, którzy podali w Facebooku swoją orientację seksualną (jako osoby heteroseksualne, homoseksualne lub biseksualne).

Autorzy eksperymentu zauważyli, że geje częściej niż mężczyźni heteroseksualni mają wśród swoich znajomych innych gejów. Założenie może wydawać się zbyt proste i stereotypowe, ale różnica okazała się bardzo widoczna w twardych danych.

Zobacz również:

  • Chińskie grupy szpiegowskie hakują firmy telekomunikacyjne
  • Instrukcja obsługi TikToka - co musisz wiedzieć?

Następnie studenci stworzyli program komputerowy, który sprawdza, jaki procent znajomych danej osoby stanowią mężczyźni mający ustawioną orientację na homoseksualną. Na tej podstawie wytypowali w grupie 947 osób, które na Facebooku nie ujawniały swojej orientacji, takich mężczyzn, których procent znajomych będących gejami odpowiadał danym zebranym w grupie badawczej. Na tej podstawie wyznaczyli 10 homoseksualistów. Okazało się, że w każdym przypadku udało się trafić.

Wynik zaskoczył zarówno ich, jak i profesora Hala Abelsona z MIT. "To burzy całą politykę prywatności - w której z technologicznego punktu widzenia chodzi o to, żeby dać ci kontrolę nad twoimi informacjami - ponieważ nie masz kontroli nad swoimi informacjami" - skomentował wyniki badań w magazynie Boston Globe. Co ciekawe, reguła nie sprawdziła się w przypadku lesbijek ani osób biseksualnych obydwu płci. Nie wiadomo, czy ta sama zasada może zostać wykorzystana w celach marketingowych. Marketingowcy mogliby badać jak duży procent z naszych znajomych lubi ich produkt i oferować go nam w reklamach. Formularz do wykupywania reklam Facebooka już teraz pozwala na kierowanie reklam tylko do grupy osób, których znajomi już lubią jakąś stronę. Pozostaje tylko czekać na pierwsze kampanie wykorzystujące bardziej zaawansowaną wersję tego mechanizmu.

Poznaj właściciela adresu poczty elektronicznej

Facebooka można wykorzystać do poznania co najmniej imienia i nazwiska właściciela wybranego adresu e-mail. W tym celu przejdź na stronę logowania Facebooka i w polu login wpisz adres, którego właściciela chcesz poznać oraz dowolne hasło. Prawdopodobnie będzie ono złe i zostaniesz poproszony o podanie kolejnego. Kontynuuj zgadywanie, wpisując dowolne frazy.

Przy czwartej próbie pojawi się prośba o przepisanie kodu CAPTCHA. Przepisz go, aby zobaczyć imię i nazwisko właściciela e-maila. Jeśli klikniesz zdjęcie, zostaniesz przeniesiony do profilu poszukiwanego, w którym być może udostępnił kolejne interesujące informacje. Warto przy tym zauważyć, że część osób udostępnia więcej danych przypadkowemu użytkownikowi Facebooka lub znajomym znajomych niż przypadkowym internautom. Aby to sprawdzić, zaloguj się do swojego konta w Facebooku i odwiedź profil odszukanej osoby - możliwe, że zobaczysz wówczas więcej informacji. Pamiętaj o tym, ponieważ przed tym mechanizmem nie da się ochronić!