Facebook, największy zdrajca świata


W niczym nie pomaga usunięcie zdjęcia, zabranie uprawnień do oglądania go czy dezaktywacja profilu. Nie jest to również kwestia czasu potrzebnego do usunięcia fotografii z serwera. Mimo że profil został całkowicie skasowany na przełomie października i listopada 2010 r., to w połowie marca 2011 r. nadal każdy, kto znał adres "usuniętych" zdjęć, miał do nich dostęp. To samo dotyczy wszystkich innych fotografii, które zamieszczono w Facebooku - jeśli ktoś zapamięta ich adres, będzie mógł oglądać je już zawsze.

Sytuację nieco ratuje fakt, że adres każdego zdjęcia jest skomplikowany i składa się z kilku ciągów wielocyfrowych liczb, więc trudno go zapamiętać albo odgadnąć - nie są to np. kolejne liczby. Jednak znając adres URL zdjęcia, możesz dojść do tego, kto jest jego właścicielem. Wskazuje na to przedostatni ciąg cyfr w adresie fotografii. Cyfry są pogrupowane w kilka, zwykle od trzech do pięciu ciągów oddzielonych podkreślnikami. Przedostatni ciąg to numer ID właściciela zdjęcia.

Zobacz również:

  • Chińskie grupy szpiegowskie hakują firmy telekomunikacyjne
  • Zhakowane posiedzenie rządu wyświetlało porno z Final Fantasy VII

Nawet jeśli ktoś udostępni fotografię lub w inny sposób przekaże ją dalej, to w adresie znajduje się identyfikator pierwotnego właściciela, który dodał zdjęcie do serwisu. Znając ID, możesz przejść do profilu użytkownika. Skopiuj cyfry oznaczające ID i wklej je na koniec adresu facebook.com/profile.php?id= - potem wystarczy już tylko odczytać znalezione tam dane, z reguły jest to co najmniej imię i nazwisko. Tak jak poprzednio, obowiązuje zasada, że oglądając profil dowolnego użytkownika Facebooka, będąc samemu zalogowanym, będziesz miał szansę zobaczyć więcej informacji.

Uwaga! Jeśli właściciel zdjęcia zdefiniował własną nazwę użytkownika w postaci facebook.com/jan.kowalski, to wówczas już sam adres (na który zostaniesz przekierowany po podaniu ID właściciela) zdradzi dane autora fotografii.

Numer Specjalny PC World 2/2011

Pełna treść artykułu "Facebook, największy zdrajca świata" dostępna jest w numerze specjalnym PC World 2/2011.

W dalszej części tekstu zajmujemy się takimi kwestiami jak:

- szpiegowanie użytkowników Facebooka za pośrednictwem aplikacji,

- jakie dane wykorzystują aplikacje w Facebooku,

- przechwytywanie haseł do Facebooka,

- jak chronić hasła,

- porównanie Facebooka z nk.pl,

- jak kontrolować znajomych.