Ile wart jest chiński tablet


Składając zamówienie, nasi niemieccy koledzy nie wiedzieli, że chiński kontrahent z internetu pragnie wyświadczyć przysługę nabywcom z Unii Europejskiej, zaniżając cenę przesyłanego towaru podaną w dokumencie przewozowym. W ten sposób nieuczciwy klient mógłby zaoszczędzić sobie wysokich dopłat w urzędzie celnym (a poza tym uznać chińskiego dostawcę za godnego zaufania, co mogłoby poskutkować dalszymi zakupami w jego sklepie). Zatem jeśli wierzyć informacjom w dokumentach przewozowych, ich przesyłka zawierała dwa czytniki e-booków o łącznej wartości 42 dolarów (ok. 136 zł).

Urzędnicy celni nie otworzyli przesyłki zamówionej przez kolegów z PC-Welta, więc powstała niedopłata podatku w wysokości 22,45 euro (ok. 95 zł). Dziennikarze zobowiązali się udać się do odpowiednich organów i uiścić tę kwotę. Suma ta składa się nie tylko z podatku obrotowego od importu, lecz także z kosztu obsługi celnej poniesionego przez DHL Express, które zajęło się załatwieniem procedur celnych. Z reguły firma kurierska przejmuje, na ile to możliwe, wszystkie formalności związane z dopuszczeniem sprowadzanego towaru do obrotu w kraju docelowym przez odpowiednie służby celne, jednak obciąża adresata przesyłki poniesionymi kosztami. Opłata jest pobierana przy odbiorze paczki. Jeśli więc chcesz uniknąć kłopotów z urzędem celnym, a przy okazji posądzenia o próbę oszustwa podatkowego, radzimy poprosić chińskiego kontrahenta o podanie prawidłowej wartości towaru w papierach przewozowych. Jak się okazuje, służby celne Unii Europejskiej postrzegają niewłaściwie zadeklarowane produkty za plagiaty, a wówczas rekwirują je i komisyjnie niszczą. Koniec końców dziennikarze PC-Welta wydali na oba tablety 346,35 euro (ok. 1470 zł), co oznacza wzrost pierwotnej ceny podanej w sklepie internetowym o 51,68 euro (ok. 220 zł). Dopłata obejmuje łączny koszt wysyłki i podatek.

Zobacz również:

  • Chiny pierwszym krajem, który wprowadza ograniczenia dla młodych graczy
Ile wart jest chiński tablet

Nexus 7 koncernu internetowego Google jest wytwarzany w Chinach przez firmę Asus. Mimo jego stosunkowo niskiej ceny i tak pokonuje go Ainol.

Tablety z Chin - pierwsze wrażenia i pobieżne testy

Już na pierwszy rzut oka widać, że niska cena tabletów znalazła odzwierciedlenie w jakości ich wykończenia. W niektórych miejscach urządzenia dość mocno trzeszczą, a obudowy sprawiają wrażenie, jakby nie były poprawnie złożone. Wprawdzie chiński sprzedawca pamiętał o włożeniu do paczki przejściówek, które umożliwiają podłączenie tabletów do gniazd zasilania stosowanej w państwach europejskich, jednak wtyczki charakteryzują się bardzo niską jakością wykonania.

Po uruchomieniu urządzeń nasi niemieccy koledzy odetchnęli z ulgą - poszczęściło im się, bo w interfejsie użytkownika systemu Android był domyślnie ustawiony język angielski. Zmiana języka na inny jest możliwa bez jakichkolwiek problemów w menu konfiguracyjnym. Jednak już po chwili korzystania z tabletów zauważyli, że system reaguje ociężale na polecenia użytkownika i pozwala sobie na dłuższe przerwy. Oba urządzenia nie działały na tyle płynnie, na ile można było się spodziewać. Zatem specyfikacje techniczne obiecywały więcej, niż tabletom udało się osiągnąć w praktyce.

A oto rezultaty testu w liczbach. Chuwi V99 przeszedł testy benchmarkowe SunSpider w ciągu 2115,4 milisekundy, a Ainolowi Novo 7 Venus zajęło to 2738,1 milisekundy. Urządzenia markowych producentów, Apple iPad 4 i Google Nexus 7, na których wzorują się zamówione przez nas tablety, bezlitośnie pokonały swoich sobowtórów z Dalekiego Wschodu, osiągając wyniki na poziomie 958,4 milisekundy i 1748,7 milisekundy. Także w testach z użyciem programu SmartBench tablety sprowadzone z Państwa Środka zajęły jedne z dalszych miejsc - i to mimo podzespołów porównywalnych (na pierwszy rzut oka) pod względem wydajności. Za to pomiary parametrów ekranu dały w obu wypadkach stosunkowo dobre rezultaty. Oba modele z Chin są mają wyświetlacze o bardzo szerokim kącie widzenia, co testujących pozytywnie zaskoczyło w sprawdzianach praktycznych.

Ile wart jest chiński tablet

Niektóre tablety z Chin wzorują się na słynnym iPadzie.

Pomoc techniczna

Wprawdzie większość chińskich sklepów internetowych udziela dwunastomiesięcznej gwarancji, jednak w razie kłopotów trzeba odesłać wadliwe urządzenie na własny koszt z powrotem do kontrahenta w Chinach. A jeśli zajdzie konieczność naprawy sprzętu, może ona trwać miesiącami. Za usunięcie usterki placówka handlowa żąda w wielu wypadkach uiszczenia opłaty w wysokości odsetka wartości towaru. Na forach internetowych można trafić na wypowiedzi wielu nabywców, którzy żalą się, że liczne sklepy starają się uniknąć kontaktu z klientem, nie odpowiadając na e-maile ani nie odbierając telefonów. Przed dokonaniem zakupu warto więc zasięgnąć języka w internecie, aby ustalić, czy sklep, któremu chcesz powierzyć swoją gotówkę, jest godny zaufania.

Ile wart jest chiński tablet

Tanie tablety z Chin nie imponują jakością wykonania. Także przejściówka zasilania wygląda tandetnie, a wetknięcie jej do gniazda wymaga użycia siły.

Podsumowanie

Nosząc się z zamiarem nabycia taniego tabletu w chińskim sklepie internetowym, trzeba bardzo dobrze przemyśleć tę decyzję. Pomijając dość wysokie koszty dodatkowe, które są nieuniknione przy takim zakupie, składając zamówienie, musisz nastawić się na sporą dozę ryzyka. Oprócz tego trzeba pamiętać o marnym wykończeniu urządzeń. Jednym z największych mankamentów jest fakt, że producent nie zestroił preinstalowanego systemu Android z dość wydajnymi podzespołami sprzętowymi tabletów. Podsumowując,otrzymasz sprzęt o niskiej jakości (pod względem wyglądu i wykończenia) za niską cenę.

Niedrogie tablety mogą zainteresować przede wszystkim amatorów programowania i tworzenia aplikacji. Przydadzą się zapalonym elektrotechnikom i miłośnikom majsterkowania. Ponadto nadają się na prezent dla dziecka, któremu wolisz nie dawać do zabawy swojego markowego sprzętu. Przy odrobinie szczęścia można liczyć na społeczność zagorzałych pasjonatów, którzy stworzą i udostępnią własne, nieoficjalne wersje wewnętrznego oprogramowania (tzw. Custom ROM). Takie zmodyfikowane wersje systemu operacyjnego dostosowane do danego modelu urządzenia wzbogacają je o nowe funkcje, a ponadto zwiększają płynność działania. Efektem ubocznym, a zarazem dodatkową korzyścią jest fakt, że pozwalają prędzej zaktualizować system Android w twoim urządzeniu.