Illustrator 8.0

Illustrator 8.0 jest najlepiej wyposażonym w ulepszenia upgrade'em tego programu.


Illustrator 8.0 jest najlepiej wyposażonym w ulepszenia upgrade'em tego programu.

Z króla programów wektorowych Illustrator w ciągu ostatnich lat zmienił się w jedną z kilku propozycji na rynku i to niekoniecznie najlepszą. Gdy pytałem znajomych grafików, w którym momencie nastąpił ten upadek, otrzymywałem różne odpowiedzi. Jedni wskazywali na premierę Illustratora 7, w wersji makowej nie oferującego żadnych nowych, praktycznych funkcji, lecz jedynie zmiany interfejsu, upodabniające go do Photoshopa, i rozszerzoną zgodność z wersją pecetową. Inni o wersji 7 mówią, że i tak była lepsza od poprzednich 5.0 i 6.0, ale chyba wszyscy są zgodni, że Illustrator 7 zawiódł ich oczekiwania.

Na szczęście, Illustrator 8.0 to prawdziwe odrodzenie tego programu. "Żywe" blendy, poprawione narzędzia zniekształceń, nowe linie pomocnicze, palety Actions i Links, łatwiejsza nawigacja czy "naturalne" pędzle sprawiają, że Illustrator 8.0 jest najlepiej wyposażonym w ulepszenia upgrade'em tego programu. Użytkownicy wersji 7 z łatwością połapią się w nowych funkcjach. Ci, którzy utknęli przy wersji 6.0, będą musieli przyzwyczaić się do photoshopowego stylu interfejsu. Illustrator 8.0 jest równie łatwy w użyciu, jak poprzednicy, a przy tym tak samo silny, jak konkurencyjny FreeHand (Macromedia). Myślę, że obecnie jest to najlepszy program wektorowy na Macintosha.

10 lat blendy

Dawno temu w Illustratorze 88 pojawiła się nowa, ekscytująca funkcja - blenda - która pozwalała tworzyć stopniowe przejścia między dwiema ścieżkami i w ten sposób uzyskiwać efekty morphingu obiektów, przejść tonalnych, przeniknięć itd. Przez wiele lat Adobe zdawała się ignorować rozwój tej funkcji, dopiero wersja 8.0 wprowadza blendy w lata 90.

Podobnie jak we FreeHandzie, CorelDraw czy w Canvasie, blendy w Illustratorze 8.0 są "żywe": jeżeli zmienisz jeden element w przejściu (kształt, wypełnienie, rodzaj pociągnięcia), to cała blenda uaktualni się automatycznie. Żeby uzyskać bardziej rozbudowane efekty przejść, możesz nałożyć blendę na trzy lub więcej obiektów naraz oraz na obiekty, które mają własne wypełnienia gradientowe. Jeżeli nakładasz blendę na dwie grupy ścieżek, Illustrator potrafi stworzyć przejścia między odpowiadającymi sobie parami krzywych (w porządku ich nakładania się), co doskonale sprawdza się przy robieniu skomplikowanych morphingów, czyli zmieniania się jednych obiektów w inne. Mamy także możliwość opisania blendy na krzywej (nazywanej w programie spine). Krzywą spine można edytować za pomocą standardowego narzędzia do krzywych. Blendę możemy również przypisać do istniejącej ścieżki, a potem zmienić np. orientację elementów składowych.

Doskonałym ulepszeniem w Illustratorze 8.0 są rozbudowane narzędzia edycji obiektów. Nowa funkcja Free Transform pozwala jednocześnie skalować, obracać i przekształcać wybrane obiekty. Można również zniekształcać obiekty i uzyskiwać perspektywę za pomocą tych samych skrótów klawiaturowych, co w Photoshopie.

Wersja 8.0 została wyposażona w możliwość selekcji nakładających się na siebie ścieżek bez konieczności blokowania i chowania obiektów (czyli funkcję, którą cieszyli się od dawna użytkownicy FreeHanda). Wprawdzie nie można wklejać jednej ścieżki na inną w celu uzyskania maski (co jest możliwe we FreeHandzie), lecz można nakładać różne wypełnienia i pędzle bezpośrednio na maskę.