Internetowa kariera psa na wakacjach

Internet bez wątpienia stał się najpopularniejszym medium, umożliwiającym prezentację zdjęć. Stworzenie własnej galerii WWW nie wymaga specjalnych kosztów i - co najważniejsze - w kilka minut możemy zapewnić naszym pracom światowy zasięg, nawet fotkom naszego Azora na wakacjach w Ustce.

Internet bez wątpienia stał się najpopularniejszym medium, umożliwiającym prezentację zdjęć. Stworzenie własnej galerii WWW nie wymaga specjalnych kosztów i - co najważniejsze - w kilka minut możemy zapewnić naszym pracom światowy zasięg, nawet fotkom naszego Azora na wakacjach w Ustce.

Internetowa kariera psa na wakacjach
Prezentacja własnej kolekcji zdjęć nie wymaga właściwie specjalnych działań. Jeżeli dokonaliśmy retuszu i ewentualnie dodaliśmy efekty specjalne czy "dymki" z napisami, na koniec zaś dobraliśmy odpowiedni stopień kompresji, w zasadzie nie ma przeszkód, by już umieścić pliki na serwerze. Jednak wrzucenie "gołych" JPG-ów, choć najprostsze i najszybsze, nie jest tym, co internauci cenią sobie najbardziej. Naszą kolekcję warto bowiem uporządkować. Najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie umieszczenie zdjęcia w dokumencie HTML. Można wówczas dodać do niego odpowiednie tło, krótki opis, a nawet odnośnik. W ten sposób możemy też zmieścić kilka grafik na jednej stronie.

Webmasterzy pracujący bezpośrednio w HTML-u najczęściej umieszczają grafikę posługując się tagiem <IMG>:

<IMG SRC="pictures/azor.jpg" ALT="To mój pies Azor" ALIGN="MIDDLE" WIDTH="366" HEIGHT="555" BORDER="0">

<center>

Internetowa kariera psa na wakacjach
Zdjęcie to w 16 mln kolorów i przy zerowej kompresji zajmuje na dysku 1,04 MB. Jednak przy zwiększeniu czynnika kompresji do 25 plik ma objętość już tylko 102 KB. Można uznać, że jakość w porównaniu z oryginałem jest zadowalająca. Jednak wzrost stopnia kompresji do 80 "odchudza" plik w niewielkim stopniu. Obrazek zajmuje 73,4 KB, jakość natomiast jest fatalna. Najgorzej w tym zestawieniu prezentuje się to samo zdjęcie zachowane jako GIF. Przy 256 kolorach już na pierwszy rzut oka zauważalne jest zniekształcenie, chociaż plik zajmuje aż 943 kb.
</center>

Oczywiście, jeżeli powyższa linijka wydaje ci się czarną magią, nie ma powodu do paniki. Strony WWW z naszą kolekcją możemy tworzyć też za pomocą narzędzi WYSIWYG: Microsoft FrontPage, Macromedia Dreamweaver czy HoTMetaL Pro. Wówczas cała operacja sprowadza się do kliknięcia na ikonkę z symbolem obrazka, wybrania pliku i określenie dodatkowych parametrów, np. położenia.

Kilobajtowe reguły Internetu

Aby nasza najlepsza kolekcja zdjęć spotkała się z zainteresowaniem internautów, nie wystarczy tylko retusz i pozbycie się "efektu czerwonych oczu". Istotne znaczenie na uatrakcyjnienie umieszczonego w sieci zbioru będzie miał jego rozmiar liczony w kilobajtach. Co oczywiste - im więcej kilobajtów, tym strony wolniej się ładują. Niecierpliwi internauci "modemowcy" nie będą czekać kilka minut, aż pojawią się wszystkie obrazki. Zamkną stronę i... już nigdy do niej nie wrócą.

By przykuć ich uwagę, musimy umieścić zdjęcia w odpowiednim formacie. Z dwóch powszechnie przyjętych formatów graficznych, akceptowanych przez prawie wszystkie przeglądarki stron WWW, najbardziej odpowiedni w tym przypadku jest JPEG.

JPEG znajduje zastosowanie przy zapisie grafiki 24-bitowej. Stąd też idealnie nadaje się, by za jego pomocą prezentować zdjęcia w Internecie. Rozmiar pliku graficznego w formacie JPEG możemy zmniejszyć poprzez odpowiednią kompresję. Domyślnie pliki są zapisywane przez programy do obróbki zdjęć przy czynniku kompresji 25 (część programów stosuje numerację odwrotną, jako miarę używa czynnika jakości - domyślna wartość wynosi wówczas 75). Na tym poziomie ludzkie oko nie jest w stanie dostrzec różnicy. Zmniejszanie plików JPEG odbywa się nie przez redukcję liczby kolorów - jak to jest w przypadku formatu GIF - lecz zmniejszenie ilości informacji dotyczących odcieni barw. Przy każdym otwarciu pliku wartość ta jest interpolowana. Czynnik kompresji należy dobrać doświadczalnie - zależnie od obiektu na fotografii. Zazwyczaj można zwiększyć kompresję pliku JPEG do 60 (czyli obniżyć jakość do 40). Zniekształcenie będzie wówczas dostrzegalne dopiero przy powiększeniu. Powyżej tej wartości zdjęcia wyraźnie stracą na jakości, choć bywa i tak, że możemy bez obaw dojść do "osiemdziesiątki". Mimo nieznacznych różnic w jakości, objętość pliku może zmniejszyć się ponad dwukrotnie.

Częstym błędem początkujących webmasterów jest umieszczanie zdjęć w formacie GIF. Jego przeznaczenie jest inne - jest to bowiem format do zapisu grafiki 8-bitowej w maksymalnie 256 kolorach. Ogólny layout naszej strony WWW możemy więc zbudować na podstawie GIF-ów, regulując ich rozmiary liczbą kolorów zawartych w pliku. Wiele elementów graficznych doskonale "czuje się" w 16 kolorach, a co najważniejsze - szybko się ładują. Oczywiście, zdarzają się sytuacje, gdy zdjęcie zapisane jako GIF nie straci zbyt wiele w porównaniu z JPEG-iem w 16 mln kolorów. Jednak taki obrazek może być kilkakrotnie większy.

Zwolenników wysokiej jakości zdjęć i niewielkiej objętościowo grafiki być może pogodzi nowy format plików graficznych DJVU.

Dobrym zwyczajem jest umieszczanie podglądu całej kolekcji. Zebrane na jednej stronie miniaturki, czyli tzw. thumbnaile, pozwalają internautom na szybką ocenę jej zawartości i przejrzenie tylko tych zdjęć, które wydają się najbardziej interesujące. Po kliknięciu na miniaturkę, właściwy plik otwiera się w pełnej krasie. Thumbnaile można zrobić samemu, skalując fotografię do rozmiarów np. 100 x 150 przy użyciu programu do obróbki grafiki bądź sięgnąć po bardziej wyspecjalizowane narzędzia, np. Thumbs Plus czy ThumbNailer.

Później pozostaje już wycyzelować ogólny kształt naszej witryny i wysłać pliki na serwer.

Internetowa galeria przyszłości

Powolne wczytywanie zdjęć na stronach WWW może zniecierpliwić nawet najbardziej wytrwałych internautów. Pliki JPEG można skompresować lub zmniejszyć ich wymiary. Jednak zawsze odbywa się to kosztem ich jakości. Rozwiązaniem być może będzie nowy format graficzny opracowany w laboratoriach AT&T - DJVU.

Format DJVU (co można wymówić jak "Deja vu") jest wprost stworzony do prezentacji w Internecie grafiki 24-bitowej. W porównaniu z JPEG-ami pliki w nim zapisane są średnio 10 razy mniejsze przy zachowaniu nawet większej jakości obrazu. By dorównać objętością obrazkowi zapisanemu w DJVU, plik JPEG należałoby skompresować o 90%, co w zasadzie go niszczy.

Podejście twórców formatu do problemu kompresji obrazu jest nowatorskie. DJVU to połączenie kilku różnych technologii. Przede wszystkim budowa takiego pliku pozwala na optymalne pobieranie go z sieci. Obiekty na obrazku dzielone są na pierwszo- i drugoplanowe. Podczas oglądania pierwszej ekspozycji będą wczytywać się elementy drugoplanowe i tło - wszystko pojawia się stopniowo, w miarę napływu kolejnych danych. Dla porównania - pliki JPEG są wczytywane w całości "od góry" - linia po linii. Zanim więc cokolwiek zobaczymy, trzeba poczekać, aż załaduje się co najmniej 3/4 obrazka.

Niestety, jak dotąd wszystkie popularne przeglądarki mogą jedynie rozpoznać grafikę zapisaną jako GIF i JPEG i niekiedy jako PNG. By wyświetlić na ekranie zawartość pliku zapisanego w formacie DJVU, potrzebne są wtyczki. Na stronachhttp://www.djvu.att.com dostępny jest komplet plug-inów do współpracy z Internet Explorerem, Natscape Navigatorem i Operą w wersjach na Windows, Mac OS, Linuxa, Solarisa, IRIXa i FreeBSD. Ich instalacja jest prosta i już po chwili możemy podziwiać inne zalety formatu DJVU. Istotna z punktu widzenia webmasterów, zainteresowanych prezentacją w Internecie zbiorów fotografii, jest możliwość zoomowania zdjęć. Po kliknięciu na odsyłaczu kierującego do pliku DJVU, otwiera się osobne okienko z małą belką narzędziową. Znane z programów graficznych narzędzia lupy pozwalają na kilkakrotne powiększenie zdjęcia. Bez straty jakości - w przypadku JPEG-a - widzielibyśmy nadmiernie "rozrośnięte" piksele i przebarwienia.

Powstały już pierwsze aplikacje umożliwiające konwersję z najpopularniejszych formatów na DJVU - na razie tylko dla Linuxa i Windows. Dla użytkowników tego ostatniego przeznaczony jest DjVuer firmy Feith Systems and Software, który pozwala na łatwe i szybkie przekodowanie plików. Obecnie prowadzone są rozmowy z producentami głównych programów do obróbki grafiki bitmapowej, co może wkrótce zaowocować pełną obsługą DJVU.