Jak anonimowo wysłać maila? Jak ukryć tożsamość w sieci?

Jeśli chcesz wysłać anonimowy e-mail, nie musisz zdradzać swojej prawdziwej tożsamości. Oto, jak możesz tego dokonać.


Tak, dzięki pewnym zachowaniom możesz całkiem anonimowo wysyłać maile, choć nie zawsze jest to łatwym zadaniem. Twoja prawdziwa tożsamość jest cały czas śledzona - przez serwisy i usługi, do których się logujesz, a także powiązane z nimi aplikacje reklamowe, które zajmują się profilowaniem reklam. Oznacza to, że Twoja przeglądarka cały czas "ma na Ciebie oko" i gromadzi informacje o Twojej aktywności online. A oprócz tego nie wiadomo, co z tego trafia do twojego dostawcy internetu, co przechwytują agendy rządowe, a także inni "wychwytywacze".

W dzisiejszych czasach zdecydowanie ciężko być anonimowym online (jeśli oczywiście nie używasz sieci VPN). A jeśli nie znasz kogoś, kto jest fachowcem i może w tej kwestii doradzić, sytuacja staje się ciężka. Ryzyko popełnienia błędów zachodzi nawet wśród osób mając pewną wiedzę na tematy bezpieczeństwa i ukrywania tożsamości - na przykład z rozpędu najpierw zalogujesz się na maila, a dopiero potem zabezpieczysz połączenie. Dlatego stworzyliśmy poniższy poradnik, który pokaże Ci wszystkie czynności umożliwiające osiągnięcie pewnego stopnia anonimowości - możesz wykorzystać wszystkie porady lub też tylko wybrane. Wszystko zależy od tego, co chcesz osiągnąć.

Krok 1: stwórz anonimową przestrzeń działania

Najlepszą rzeczą do pozostania anonimowym jest wyznaczenie cyfrowej przestrzeni wyłącznie do anonimowych działań. Dzięki temu nie będzie ryzyka przypadkowego połączenia prawdziwej tożsamości z anonimową. Jeśli na codziennie używanej maszynie tworzysz konto i używasz na nim przeglądarki - ciężko będzie o anonimowość. Oto trzy kroki umożliwiające obejście tego problemu:

Opcja 1: Zainstaluj przeglądarkę TOR na pendrive. Przeglądarka TOR jest zmodyfikowanym Firefoxem, który łączy się z węzłami sieciowymi za pomocą tzw. "trasowania cebulowego" (onion routing). Oznacza to, że ruch sieciowy przechodzi poprzez węzły, a odbiorca widzi tylko ostatni z nich, co pozwala na skuteczne ukrycie tożsamości, czyli prawdziwego adresu IP. Poza tym TOR nie zapisuje historii odwiedzanych stron, dzięki czemu Twoja aktywność pozostaje tajemnicą. Oprócz tego możesz skorzystać z porad udzielanych przez Tor Project, aby zwiększyć poziom swojego bezpieczeństwa online.

Opcja 2: Bardziej zaawansowani użytkownicy mogą operować z pamięci zewnętrznej cechującymi się wysokim poziomem bezpieczeństwa systemami operacyjnymi, jak linuksowy Tails. Dzięki temu niejako używa się całkiem innego komputera bez potrzeby fizycznego posiadania takiego urządzenia. To również skutecznie odgradza prawdziwą tożsamość od anonimowego konta.

Opcja 3: To opcja dla osób dbających o bezpieczeństwo na poziomie paranoicznym. Jest nią po prostu nabycie osobnego laptopa lub komputera do przeprowadzania anonimowych operacji. Oczywiście najlepiej nabyć urządzenie za gotówkę (brak śladów transakcji w systemie bankowym). Polecane są modele z szyfrowaniem i działające pod Linuxem. Jeśli chcesz używać Windows 10, uruchom maszynę na lokalnym koncie, wyłącz wszystkie elementy śledzące podczas pierwszej konfiguracji i nie używaj takich wynalazków, jak Cortana. Nie instaluj na tej "tajnej maszynie" niepotrzebnego softu i nie loguj się z niego na konta, których używasz na co dzień. Idealnie mieć na takim urządzeniu jak najmniejszą ilość informacji. A jeśli to laptop, to dodatkowo zaklej kamerkę nieprzeźroczystą taśmą - Mark Zuckerberg tak robi, więc ryzyko jest realny.

Krok 2: Lokalizacja Twoim wrogiem

Staraj się nie używać swojego anonimowego alter ego z miejsca pracy lub domu. Istnieje wówczas szansa na to, że ujawnisz swój adres IP, po którym będzie można Cię namierzyć. Oczywiście należy do tego posłużyć się fachowymi metodami, ale jeśli już chcesz stuprocentowej anonimowości, musisz mieć to na uwadze i dbać o to, aby nikt nie wiedział, gdzie naprawdę przebywasz! Zalecane jest łączenie się z Internetem przez publiczne spoty Wi-fi, np. w bibliotece, kawiarni, miejscach publicznych. Porada dla naprawdę bardzo wrażliwych na punkcie ukrycia tożsamości: najlepiej robić to z daleka od miejsc, gdzie przebywasz na co dzień. Porada dla paranoików: aby zminimalizować szansę wykrycia, gdy wychodzisz połączyć się anonimowo przez hotspot, zostaw w domu swojego smartfona. Albo zabierz go ze sobą - wyłączonego, a włącz ponownie dopiero, gdy oddalisz się znacznie od miejsca wejścia do sieci.

Krok 3: połącz się z siecią przez TOR lub VPN

Jesteś w lokalizacji poza domem i pracą? Świetnie, za chwilę możesz wysłać anonimowo e-mail. Ale najpierw musisz połączyć się z internetem. Możesz to zrobić za pomocą wcześniej wspomnianej przeglądarki Tor lub za pomocą dobrej sieci VPN. Jeśli używasz TOR-a z pendrive'a, możesz pominąć ten krok. Jeśli nie - polecamy TOR, zamiast VPN, ponieważ jest to tak przemyślane połączenie, że nie potrzebujesz przy nim niczego innego. Zanim połączysz się z właściwą witryną, ruch przechodzi przez wiele serwerów, co skutecznie ukrywa Twoje prawdziwe położenie, czyniąc wyśledzenie Cię niemal niemożliwością. A jeżeli ktoś będzie Cię szpiegować, zobaczy tylko ostatni serwer, z którym się połączyłeś (a przeszedłeś do niego z poprzedniego).

Jeżeli VPN jest dla Ciebie lepszą opcją, wybierz taką sieć, w której zapłacisz anonimowo - inaczej szpieg może wykryć, że łączysz się przez nią. Poza tym - działanie sieci VPN odbywa się niemal dokładnie tak samo, jak TOR. Ponadto niektóre sieci VPN trzymają logi rejestrujące na aktywność użytkownika (zobacz, która z sieci VPN jest najbezpieczniejsza?) - a jeśli ktoś się do nich dostanie, może mieć całą twoją aktywność jak na dłoni. Oczywiście to najgorszy scenariusz - ale teoretycznie możliwy. Dlatego TOR jest najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji.

Ale TOR nie jest magicznym rozwiązaniem na wszystko. Przeglądarka używa domyślnie stworzonego przez Electronic Frontier Foundation rozszerzenia HTTPS. Mówiąc w dużym skrócie, zabezpiecza ono połączenia SSL/TLS pomiędzy przeglądarką a stroną internetową, którą odwiedzasz, co powinno wystarczająco ochronić Cię przed podglądaczami. Pamiętaj, że w przeglądarce TOR działają bezpiecznie tylko aplikacje połączone z siecią TOR. Jeśli w tym samym czasie odpalisz np. Spotify, nie będzie go obejmować jej działanie!

Krok 4: stwórz konto e-mail

Aby wysłać e-mail, musisz mieć konto pocztowe. Obecnie istnieje wiele serwisów, pozwalających na jego anonimowe założenie, jak Guerrilla Mail czy Secure-Email.org. Oczywiście różnią się między sobą, jednak wszystkie łączy jedno - oferują adres e-mail, skrzynkę odbiorczą, podgląd wysłanych wiadomości i inne typowe funkcje dla poczty e-mail. Zalecamy używanie ProtonMail. Jest to jeden z serwisów pocztowych cenionych za możliwość używania bez konieczności podawania jakichkolwiek danych, które mogłyby posłużyć do identyfikacji użytkownika, jak numer telefonu czy drugi adres e-mail. Ponadto ma domyślnie włączone szyfrowanie wysyłanych wiadomości oraz swoją połączoną z siecią TOR wersję: protonirockerxow.onion, dzięki czemu jest solidnym wyborem.

Krok 5: działaj, ale nie zapominaj o ważnych rzeczach

Teraz, gdy jesteś już połączona/połączony z siecią TOR, oddzielony od codziennie używanej przestrzeni i z "anonimową skrzynką mailową", można wysyłać anonimowo e-maile. Ale pamiętaj - nie zawieraj w nich niczego, co mogłoby zdradzić Twoją prawdziwą tożsamość i nigdy nie łącz z anonimowym mailem niczego, co jest związane z Twoją prawdziwą tożsamością. Dobrze zapamiętać login i hasło do swojego anonimowego konta i nie zapisywać ich w menadżerze haseł, którego używasz na co dzień, nie zostawiać na karteczce w miejscu pracy, ani też nie używać podobnych w innych miejscach.

Dlaczego? Przykładem niech będzie to, jak stróże prawa schwytali założyciela Silk Road, Rossa Ulbrichta. Proces jego identyfikacji rozpoczął się od nicka, którego używał kilka lat wcześniej, a którego użył ponownie. Zasługuje to na osobny artykuł, więc niech na razie to wystarczy. Pamiętaj - powrót na jakikolwiek ślad pozostawiony przez Ciebie sieci to zmniejszenie poziomu Twojej anonimowości!

Bonus: serwis mailowy na jeden raz

Jeśli potrzeba Ci anonimowości do wysłania jednego maila, być może nie są potrzebne aż tak wielkie środki ostrożności. Nie musisz kupować specjalnego laptopa, wystarczy Tor na pendrive i łączenie się z internetem poza domem lub miejscem pracy.

Co zatem potrzebne? Powinien sprawdzić się GuerillaMail.com. W tym serwisie otrzymasz adres e-mail, który nigdy nie zostanie skasowany, ale - uwaga - otrzymane wiadomości przechowywane są przez godzinę. To praktyczne rozwiązanie w sytuacji, gdy chcesz wysłać mail i nie oczekujesz odpowiedzi lub nastąpi ona w takim właśnie czasie. Nie sprawdzi się natomiast, gdy czas oczekiwania będzie dłuższy lub oczekujesz na kilkanaście odpowiedzi.

Co najlepsze w tym rozwiązaniu - możesz sprawdzać skrzynkę odbiorczą bez konieczności podawania nazwy użytkownika i hasła. GuerillaMail działa w sprytny sposób: Twój adres e-mail jest inny, niż widzą go odbiorcy. Czy to konieczne? W wielu przypadkach jak najbardziej, w innych może okazać się zbytnim przedobrzeniem i komplikacją.