Jak chronić karty zbliżeniowe?

Oto proste sposoby, dzięki którym unikniesz kradzieży pieniędzy ze zbliżeniowych kart debetowych/kredytowych.


Płatności zbliżeniowe to jedna z nowości w sektorze bankowości. Rozwiązanie to pojawiło się stosunkowo dawno, ponieważ już kilka lat temu. Polacy jako jedni z pierwszych mogli przetestować ten rodzaj płatności i bardzo przydał on im do gustu. Aby dokonać płatność wystarczy przyłożyć nośnik, którym może być karta debetowa/kredytowa, smartfon lub inne urządzenie do terminala. W przypadku płatności powyżej 50 zł należy potwierdzić ją kodem PIN (nie trzeba tego robić podczas korzystania z Apple Pay).

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

Dzięki szybkości i wygodzie w użyciu wielu użytkowników chętnie korzysta z tego typu płatności. Według raportu Narodowego Banku Polskiego już w 2017 roku około 70 procent wszystkich transakcji kartami płatniczymi odbywało się zbliżeniowe bez fizycznego wsadzenia karty do terminala.

Niestety płatności zbliżeniowe posiadają zabezpieczenia, które nie są wystarczająco doskonałe. Z tego powodu należy uważać na dziwnie wyglądające terminale oraz chronić karty płatnicze z włączoną funkcją płatności zbliżeniowych.

Czy karta zbliżeniowa może zostać złamana?

W sieci i wiadomościach co jakiś czas pojawiają się informacje o złodziejach, którzy potrafią zgrabnie obejść wszystkie zabezpieczenia płatności zbliżeniowych. W rzeczywistości limit ustawiony na 50 zł można obejść i wykonać transakcję na znacznie wyższe kwoty. Inną możliwością jest kilkukrotne pobranie kwoty poniżej 50 zł w bliskich odstępach czasu. Wszystko to można zrobić nawet bez fizycznego dostępu do karty płatniczej lub zbliżając się do ofiary na niedużą odległość np. w komunikacji miejskiej lub miejscach użyteczności publicznej. Kolejną metodą jest atak typu "man-in-the-middle" kiedy to w bankomacie umieszczane są dodatkowe urządzenia pozwalające na przechwycenie danych do karty razem z kodem PIN i jej numerem lub pobranie pieniędzy bezpośrednio na inne konto.

Co ważne pomimo tego, że nawet producenci kart płatniczych i banki zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa nie zamierzając nic poprawiać. Visa - jedna z największych firm zajmujących się wydawaniem kart płatniczych potwierdziła, że nie zamierza zmieniać systemu płatności zbliżeniowych zastosowanego w ich kartach.

Firma tłumaczy, że aby doszło do oszustwa złodziej musi znajdować się w bliskiej odległości od użytkownika, co powoduje, że problem ten nie występuję na szeroką skalę. Nie jest to do końca prawdą, ponieważ wystarczy, że oszust wyposażony w odpowiednią aparaturę przejdzie się po wagonie metra, aby pobrać pieniądze od kilku-kilkunastu osób posiadających niezabezpieczone karty zbliżeniowe.

Bardzo duży problem pojawia się po zgubieniu karty z płatnościami zbliżeniowymi lub po jej skradzeniu. Osoba w posiadaniu takiej karty, która nie została jeszcze zablokowana może bez problemu z niej korzystać, jeżeli suma pojedynczej transakcji nie przekracza 50 zł. Większość banków ustawia limit na pięć płatności dziennie, więc złodziej może wydać nawet 250 zł. Na dodatek wszystko trwa ułamki sekundy. Nawet, gdy użytkownik już po chwili zorientuje się, że został okradziony lub zgubił kartę i ją zastrzeże może okazać się, że stracił część swoich pieniędzy.

Jak chronić karty zbliżeniowe?

Istnieje kilka prostych czynności, które pozwolą w znaczny sposób zmniejszyć ryzyko wystąpienia oszustwa.

Na początek zaznaczamy, że po zgubieniu lub kradzieży karty należy natychmiastowo zastrzec ją w banku. Można to zrobić osobiście, ale znacznie szybciej będzie wykorzystać aplikację na smartfonie lub wykonać telefon na infolinię. Użytkownik musi wiedzieć, że liczy się każda sekunda. Po zastrzeżeniu karty nie będzie możliwości ponownej jej aktywacji. Bank wyda (za darmo lub za drobną opłatą) zupełnie nową kartę z innym numerem. Dzięki temu w przyszłości złodzieje nie będą posiadali do niej danych. Trzeba również wiedzieć, że wydanie karty trwa jakiś czas, ale jeżeli użytkownik posiada smartfon z obsługą Google Pay/Apple Pay może dodać kartę do smartfona nawet bez fizycznego nośnika. Dzięki temu nawet tego samego dnia może ponownie płacić nową kartą.

Kolejnym krokiem jest weryfikacja, czy bank pozwala na otrzymywanie powiadomień w aplikacji bankowej po każdorazowej płatności. Jeżeli taka opcja jest dostępna należy ją włączyć dla każdej posiadanej karty. Dzięki tej opcji użytkownik od razu dowie się o transakcji, której nie przeprowadził.

W przypadku, gdy terminal wygląda na podejrzany polecamy skorzystanie z tradycyjne płatności przy użyciu chipu wbudowanego w kartę płatniczą. Jeżeli to możliwe można również zapłacić gotówką, aby całkowicie wyeliminować ryzyko.

Istnieje również możliwość zabezpieczenia się przed złodziejami kieszonkowymi, którzy wykorzystują własne terminale płatnicze w miejscach użyteczności publicznej, aby wyłudzić jak największą ilość gotówki od wielu osób w niewielkim odstępie czasu. Aby uniknąć kradzieży gotówki w ten sposób należy kupić portfel lub specjalne etui na kartę płatniczą z blokadą RFID.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

RFID (Radio-frequency-identification) to technika, która wykorzystuje fale radiowe do przesyłania danych oraz zasilania elektronicznego etykiet RFID.

Rozwiązanie to zapewnia dodatkową ochronę. Portfel lub specjalne etui blokuje sygnał radiowy pomiędzy terminalem, a kartą zbliżeniową, dzięki czemu nie ma możliwości wykonania płatności.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

Ostatnim, ale również najbardziej drastycznym sposobem na ochronę karty zbliżeniowej jest wyłączenie możliwości tego rodzaju płatności. Banki oferują możliwość dezaktywacji płatności zbliżeniowych. Po uruchomieniu tej opcji karta płatnicza może być wykorzystywana do płatności jedynie przy użyciu wbudowanego chipu.

Niestety, ale nie ma dodatkowych opcji na zabezpieczenie płatności zbliżeniowych. Obowiązek zapewnienia jak najlepszych zabezpieczeń spoczywa na barkach banków i firm produkujących karty płatnicze, bankomaty oraz terminale płatnicze.