Kolorowy zawrót głowy
Jak unikać kolorystycznych pułapek Photoshopa

Nowoczesne technologie zarządzania kolorem pozwalają grafikom na dokładną kontrolę barwną prac, mogą jednak przysporzyć wielu kłopotów. Najlepszym tego przykładem jest jedna z najbardziej kontrowersyjnych funkcji zarządzania kolorem programu Photoshop 5 firmy Adobe - wykorzystanie definicji przestrzeni barwnej RBG, opartej nie tylko na parametrach monitora.

Nowoczesne technologie zarządzania kolorem pozwalają grafikom na dokładną kontrolę barwną prac, mogą jednak przysporzyć wielu kłopotów. Najlepszym tego przykładem jest jedna z najbardziej kontrowersyjnych funkcji zarządzania kolorem programu Photoshop 5 firmy Adobe - wykorzystanie definicji przestrzeni barwnej RBG, opartej nie tylko na parametrach monitora.

Dlaczego RGB?

Programy nie korzystające z technologii zarządzania kolorem przesyłają do monitora wartości składowe RGB bez dokonywania korekcji. Może to powodować liczne problemy:

- Ponieważ każdy egzemplarz monitora zachowuje się inaczej (czasem różnice są mniejsze, czasem większe), wyświetlany obraz również różni się, często nawet znacznie. Nawet jeśli skalibrujesz monitory do takich samych wartości ustawień, nie ma żadnej gwarancji, że wyświetlany przez nie obraz będzie wyglądał identycznie.

- Monitor color gamut - zakres kolorów, jaki dany monitor jest w stanie wyświetlić - jest zasadniczo większy od gamut większości urządzeń wyjściowych, włączając w to maszyny drukarskie. Jest on jednocześnie mniejszy od zakresu odzwierciedlanego przez kliszę fotograficzną, ograniczony zwłaszcza niektórymi kolorami jak choćby cyjan oraz jasny błękit i zieleń. Pracując z profilem RGB monitora, automatycznie ograniczasz zakres przechwytywanych przez skaner kolorów (również widocznych później na wydruku).

- Monitory komputerowe zawsze przekłamują obraz. Ich przestrzeń RGB ma taką właściwość, że jest postrzegana nieliniowo. Oznacza to, że ta sama operacja wykonana za pomocą takich narzędzi, jak Levels, Curves czy Hue/Saturation może dawać diametralnie różne (wizualnie) efekty w zależności od miejsca w gamucie obrazka. Innymi słowy, raz możemy zobaczyć niewielką zmianę, a za drugim razem nie poznać obrazka.

Photoshop 5 pozwala rozwiązać te trzy główne problemy poprzez rezygnację z własnej przestrzeni barwnej RGB monitora. Można wybrać sobie dowolny obszar roboczy RGB z gamutem na tyle dużym, żeby "mieściły się w nim" wszystkie twoje urządzenia. Dodatkowo, można utworzyć standardowy obszar roboczy dla całego studia i bez obaw o wariacje kolorów przesyłać dokumenty z jednej maszyny do drugiej.

Domyślnie Photoshop automatycznie przy zapisywaniu dołącza do każdego dokumentu profil ColorSync. Dzięki temu, gdy otworzymy obrazek na innym komputerze, Photoshop wie, jakie rzeczywiste kolory oznaczają zapisane w pliku wartości RGB.

Opcja Display Using Monitor Compensation wykorzystuje informacje zapisane w profilu ColorSync System Profile, aby konwertować na bieżąco wartości RGB. Dzięki temu, jeżeli profil dobrze opisuje specyfikę naszego sprzętu, to możemy być pewni, że wierność kolorów zostanie zachowana.

Funkcja ta z jednej strony ułatwia znacznie pracę (patrz ramka "Dlaczego RGB?"), z drugiej jednak powoduje poważne problemy z większością dostępnego na rynku oprogramowania skanerów. W rezultacie obraz widoczny w oknie dołączonego do skanera programu, najczęściej wygląda zupełnie inaczej w oknie programu graficznego. Jak połączyć jedno z drugim - wykorzystać najnowsze cechy wciąż udoskonalanego oprogramowania i zapewnić wierne kolory w całym procesie, począwszy od skanera, po okno Photoshopa?

Kłopotliwa niezgodność

Większość dostępnych programów dla skanerów nie potrafi korzystać z ColorSynca - applowskiego oprogramowania do zarządzania kolorem, którego implementację zapowiadano także w Windows (jeśli nie wiesz, co to jest zarządzanie kolorem lub ColorSync, odwiedź poświęconą temu witrynę WWW pod adresemhttp://www.colorsync.com). Zamiast tego program skanujący wysyła do monitora wartości składowych RGB każdego punktu obrazu. Photoshop interpretuje te wartości w oparciu o ustawienia okna dialogowego RGB Setup i przed przesłaniem do monitora przekształca je korzystając z ustawień tablicy kontrolnej ColorSync System Profile (patrz zrzut "Profil twojego monitora"). Ta niezgodność pomiędzy Photoshopem a programem do skanowania bywa powodem całego nieporozumienia - bądź teraz mądry i powiedz, jak naprawdę wygląda twój obrazek?

Na szczęście istnieje kilka rozwiązań, pomagających rozwikłać problemy związane ze skanowaniem obrazków i przetwarzaniem ich przy użyciu Photoshopa 5. Możesz na przykład skłonić Photoshopa, aby używał profilu RGB monitora jako własnego obszaru roboczego RGB, jednak ta najprostsza metoda nie zawsze jest najlepsza (patrz "Metoda 1: Downgrade Photoshopa 5"), a poza tym nie wykorzystujemy nowoczesnych funkcji programu, za który przecież płacimy....

Inna metoda natomiast pozwala na wykorzystanie nowych funkcji Photoshopa 5, wymaga jednak nieco pracy nad oprogramowaniem skanera. Na przykład czasami lepiej jest poświęcić nieco czasu i wykonać większość pracy nad obrazkiem w programie skanera (patrz "Metoda 2: Popraw zeskanowany obrazek"). Większość skanerów potrafi przechwycić więcej niż 8 bitów na kanał, jednak głębia koloru zapisywanego przez nie obrazka ograniczona jest właśnie do 8 bitów. Dzięki temu, jeśli wykonasz większość pracy bezpośrednio w dołączonym do skanera programie, uzyskasz znacznie lepszy wynik, bo dysponujesz większą ilością danych i szczegółów. Jak to możliwe? To proste Đ retuszując zeskanowany obraz, masz pełne 256 poziomów na każdy kanał i na końcu 24-bitowy obraz. Jeśli jednak najpierw zapiszesz obrazek na dysku i otworzysz go Photoshopem, żeby wprowadzić te same zmiany, poświęcisz niektóre z dostępnych poziomów każdego kanału (patrz ilustracja "Kontrola jakości obrazu").