Laptopy w chmurze

Chromebooki nowej generacji zapewnią jeszcze wyższą wydajność, dłuższy czas pracy na zasilaniu akumulatorowym, a także będą dostępne w niskich cenach. Laptopy oparte na systemie Google Chrome OS są ciekawą alternatywą dla pecetów z Windows - zwłaszcza starszych maszyn z Windows XP. Co potrafią, a z czym ciągle sobie nie radzą?


W lipcu 2009 r. Google zaprezentowało Chrome OS. To system operacyjny, który firma opisała jako platformę, gdzie aplikacje i dane użytkownika rezydują w chmurze. Koncepcja przedstawiona wtedy przez Google była na tyle nowa, że dla większości ekspertów i użytkowników okazała się niezrozumiała - wiele osób nie zdawało sobie sprawy, że dane nie są przechowywane bezpośrednio na dysku komputera i były dostępne z dowolnej maszyny działającej na systemie Chrome OS (wystarczyło się zalogować na swoje konto Google).

Pierwsze komputery korzystające z nowego systemu operacyjnego, zwane chromebookami, trafiły na rynek w 2011 r. Acer i Samsung wprowadziły wtedy do sprzedaży swoje modele, a na początku 2013 r. pojawiły się jeszcze chromebooki Lenovo, HP i samego Google'a.

Komputery z systemem Chrome OS, który opiera się na Linuksie i przeglądarce internetowej Google Chrome z wbudowanym odtwarzaczem multimedialnym, spotkały się z dużym zainteresowaniem ze strony klientów. Zamiast instalować na dysku tradycyjne aplikacje, takie jak edytor tekstu czy komunikator, użytkownicy mogą dodawać aplikacje webowe ze sklepu Chrome Web Store. Te działają w chmurze i to właśnie tam zapisywane są wszystkie dokumenty i dane. Google uważa też, że wykorzystywana przez niego wielowarstwowa architektura bezpieczeństwa eliminuje potrzebę stosowania oprogramowania antywirusowego. Dodatkowo chromebooki bardzo szybko się uruchamiają i działają płynnie, zapewniając pozytywne wrażenia z użytkowania. Mają jednak swoje ograniczenia - praca w trybie offline nie jest tak rozbudowana, jak ma to miejsce w przypadku typowych komputerów z Windows (wyjaśnimy to szerzej w dalszej części artykułu).

Google Chromebook Pixel trafił na rynek w ubiegłym roku i nie ma najnowszej platformy Intela (Bay Trail), jednak jest to komputer, który warto wyróżnić - ma 12,85-calowy ekran pracujący w rozdzielczości 2560 x 1700, a także wydajny procesor Core i5. Nie jest to jednak typowy chromebook - kosztuje ponad 1000 dol.

Google Chromebook Pixel trafił na rynek w ubiegłym roku i nie ma najnowszej platformy Intela (Bay Trail), jednak jest to komputer, który warto wyróżnić - ma 12,85-calowy ekran pracujący w rozdzielczości 2560 x 1700, a także wydajny procesor Core i5. Nie jest to jednak typowy chromebook - kosztuje ponad 1000 dol.

Oczywiście wysokie bezpieczeństwo i idea "wszystko w chmurze" stojąca za chromebookami przyczyniły się do sukcesu tych maszyn, jednak równie ważnym czynnikiem - jeśli nie ważniejszym - była niska cena tych komputerów. Dla przykładu, Acer C7 Chromebook kosztuje ok. 850 zł i oferuje 11,6-calowy ekran, procesor Intel Celeron 847 (1,1 GHz) i 2 GB pamięci RAM. W ciągu 11 miesięcy 2013 r. w samych Stanach Zjednoczonych sprzedano 1,76 mln chromebooków, podczas gdy w 2012 r. w tym samym okresie sprzedano 400 tys. egzemplarzy. Co ciekawe, największym klientem chromebooków zostały szkoły. Google poinformowało, że już niemal 10 tys. szkół w Stanach Zjednoczonych korzysta z chromebooków.

Rosnąca sprzedaż i zainteresowanie sprawiło, że Google kontynuowało rozwój chromebooków. W tym roku na rynek trafią modele 2.0, oparte na intelowskiej platformie Bay Trail. Mają zaoferować jeszcze lepsze możliwości i wydajność, a także - podobnie jak poprzedniki - być dostępne w relatywnie niskich cenach.

11 godzin na baterii

W zasadzie każdy producent komputerów oferuje już lub ma zamiar wprowadzić do oferty chromebooka. Firma badawcza NPD Group wyjawiła, że w pierwszych trzech miesiącach tego roku komputery z Chrome OS stanowiły 24 proc. sprzedaży w kategorii pecetów kosztujących ok. 300 dol. w Stanach Zjednoczonych. Jak wynika z raportu NPD, klienci kupują chromebooki najczęściej jako drugi lub trzeci sprzęt komputerowy, czyli nie usiłują zastępować nimi głównych komputerów. Ponadto szkoły i uniwersytety stawiają na chromebooki, postrzegając je jako niedrogie zamienniki do starzejących się komputerów z systemem Windows XP, którego Microsoft już nie wspiera.

Przedstawiciel Google'a, Caesar Sengupta, poinformował na tegorocznej konferencji, że na liście bestsellerów amerykańskiego Amazona aż 8 spośród 20 laptopów stanowiły chromebooki. (W czasie opracowywania artykułu sprawdziliśmy listę bestsellerów amazon.com i nadal kilka miejsc, w tym pierwsze, zajmowały chromebooki).

Przez ostatnie lata chromebooki znacznie się rozwinęły. Google dodało kilka nowych funkcji, w tym obsługę komend głosowych czy możliwość grania w niektóre gry w trybie offline. Użytkownicy chromebooków zyskali też możliwość oglądania filmów w trybie offline, które dostępne są w sklepie Google Play (od niedawna filmy oferowane są także w polskiej wersji sklepu). Ciągle jednak niektóre programy nie są dostępne (np. pełna wersja Photoshopa czy iTunes), podobnie jak wiele gier przeznaczonych na PC.

Ważniejszą nowością związaną z nowymi chromebookami jest jednak wymiana platformy sprzętowej na Intel Bay Trail. Najnowsze komputery z Chrome OS, dzięki układom Intel Bay Trail-M, zaoferują dłuższy czas pracy na zasilaniu akumulatorowym (nawet 11 godz.), będą wydajniejsze, ich obudowy będą cieńsze, a niektóre modele będą bezgłośne, korzystając z systemów chłodzących pozbawionych wiatraczków. Co więcej, Intel zapowiedział, że wybrane chromebooki zostaną wyposażone w procesory Core z niższej półki, czyli modele Core i3. Dodatkową i ciekawą informacją jest także to, że tylko Intel zaoferuje procesory mogące obsługiwać 64-bitową wersję systemu Chrome OS. W poprzednim roku znaczna część chromebooków oferowała procesory ARM, natomiast w tym Intel poinformował, że można oczekiwać co najmniej 20 komputerów z Chrome OS na pokładzie, które będą korzystać z procesorów Intel (w 2013 roku takich komputerów było zaledwie 4).

Z danych od Intela wynika ponadto, że chromebooki z układami Bay Trail-M, poza nawet 11-godzinym czasem pracy, zapewnią czterokrotnie wyższą wydajność niż "alternatywne" rozwiązania w aplikacjach webowych, a także trzykrotnie wyższą wydajność w aplikacjach Chrome OS takich jak QuickOffice. Komputery te będą też oferować łączność Wi-Fi 802.11ac.