Mapy do smartfonów


Komunikacja miejska i mapy offline

Jedną z najciekawszych funkcji Google Maps, niestety wciąż niedostępną w Polsce, są wskazówki dojazdu transportem publicznym. Użytkownicy z Polski muszą wspomagać się alternatywnymi programami do sprawdzania trasy za pomocą środków komunikacji zbiorowej, a dobrym wyborem są multiplatformowe JakDojade.pl (Android, iOS i Windows Phone) oraz (Android i Windows Phone).

Jedną z ważniejszych funkcji mobilnych map jest możliwość zapisu map do pamięci urządzenia. W przypadku Androida nie ma możliwości zgrania za jednym zamachem mapy całego regionu. Można zapisywać „na zapas” wyłącznie niewielkie fragmenty map obejmujące co najwyżej powierzchnię jednego miasta, i to też nie we wszystkich krajach. W Polsce można dodać do pamięci podręcznej mapę Warszawy, ale już przed wycieczką do np. Hiszpanii można się niemiło rozczarować. Podczas korzystania z nawigacji po wyznaczeniu trasy aplikacja nie przestanie na szczęście działać po zgubieniu sygnału, ale wyznaczenie nowego punktu docelowego będzie wymagało odzyskania połączenia z internetem.

Werdykt

Mimo kilku wad Mapy Google są jedną z najlepiej przygotowanych i najbardziej kompleksowych usługi nawigacyjnych na smartfony. Zbierane przez ostatnią dekadę dane dotyczące lokalizacji firmy i punktów usługowych znacznie wzbogacają mapy ulic.

Najważniejsze zalety aplikacji to brak opłat, integracja historii wyszukiwania z wersją przeglądarkową, nawigacja „zakręt po zakręcie” uwzględniająca w czasie rzeczywistym sytuację na drodze, wprowadzenie w niektórych regionach wsparcia dla serwisu transportowego Uber, który można traktować jako alternatywę dla taksówek oraz olbrzymia baza punktów POI.

Największą bolączką użytkowników jest natomiast brak możliwości korzystania z map w pełni w trybie offline.

Apple iOS

Przez wiele lat dostawcą map dla iPhone’a i iPada było Google, ale firma Apple zdecydowała się na stworzenie własnej usługi kartograficznej o nazwie Apple Maps. Wywołało to oburzenie ze strony użytkowników, ponieważ rozwiązanie firmy z Cupertino było znacznie mniej zaawansowane, niż mapy od twórców Androida. Dziś sytuacja się poprawiła, ale nadal rozwiązanie Apple ma braki w porównaniu do innych dostawców analogicznych usług.

Rozgoryczenie klientów Apple potęgował fakt, że po usunięciu Map Google z systemu iOS gigant z Mountain View nie kwapił się z przygotowaniem nowej wersji aplikacji na urządzenia firmy z Cupertino. Klienci Apple wraz z aktualizacją systemu do wersji iOS 6 otrzymali usługę, która nie spełniała oczekiwań. Nie mieli też możliwości powrotu do poprzedniego rozwiązania. Z początku Mapy Apple nie radziły sobie z wyszukiwaniem adresów, a baza PoI była bardzo mizerna - zwłaszcza w takich krajach, jak Polska.

Mapy Apple dojrzały

Po nieudanym starcie wraz z premierą iOS 6 w 2012 roku Apple wzięło się do pracy, a wydana rok później aktualizacja wraz z iOS 7 poprawiła większość niedociągnięć aplikacji. Interfejs został uproszczony i jest teraz minimalistyczny. Aplikacja ma opcję nawigacji „zakręt po zakręcie”, a baza punktów POI stale się powiększa. Miłym udogodnieniem jest możliwość przejścia z aplikacji Apple Maps do bezpośrednio do innej aplikacji nawigacyjnej, w tym Map Google, przy wyznaczaniu trasy.

Warto odnotować, że Apple pracuje już nad nową wersją swojego systemu operacyjnego dla urządzeń przenośnych. System iOS 8 ma trafić na smartfony i tablety klientów firmy z Cupertino już na jesieni, a aplikacja Apple Maps ma doczekać się odświeżenia. Wprowadzone zostaną też zupełnie nowe funkcje. Ich zadaniem będzie zbliżenie Apple Maps do konkurencyjnych rozwiązań. Kilka pomysłów Apple, które mogą doczekać się realizacji jeszcze w tym roku, ma pomóc w dogonieniu konkurencji. Oczekuje się wprowadzenia nawigacji komunikacją miejską, wsparcia dla rozszerzonej rzeczywistości oraz nawigacji wewnątrz budynków.