Monitory LCD
-

- Juliusz Kornaszewski,
- 01.04.2002
W ciągu kilku najbliższych lat monitory LCD wyprą całkowicie z rynku przynajmniej mniejsze CRT, czyli o przekątnych do 17 cali. Jest to pewne, a można się jedynie zastanawiać, czy zostaną wycofane również dziewiętnastki CRT, czy też technologia wytwarzania paneli LCD o przekątnej 17 cali pozostanie nadal zbyt droga, aby zagroziły pozycji kineskopowych konkurentów.
W ciągu kilku najbliższych lat monitory LCD wyprą całkowicie z rynku przynajmniej mniejsze CRT, czyli o przekątnych do 17 cali. Jest to pewne, a można się jedynie zastanawiać, czy zostaną wycofane również dziewiętnastki CRT, czy też technologia wytwarzania paneli LCD o przekątnej 17 cali pozostanie nadal zbyt droga, aby zagroziły pozycji kineskopowych konkurentów.
Identyczna przekątna ekranu - 19". Gabaryty jednak nieco inne.
Zdrowie przede wszystkim
Każdy wie, że monitory CRT promieniują. Nawet najostrzejsze normy bezpieczeństwa nie sprawią, że produkty kineskopowe przestaną emitować szkodliwe dla zdrowia pole elektromagnetyczne. Dlatego Ci, którzy spędzają długie godziny przed komputerem, nawet najnowsze modele światowej czołówki producentów monitorów zaopatrują w specjalne filtry, nieco przyciemniające obraz, pochłaniające część promieniowania oraz poprawiające kontrast. Gdy tryumfy święciły piętnastki CRT, a ich ceny były wysokie, zakup filtru stanowił tylko niewielką część wydatków, które warto było ponieść, by ochronić wzrok i zdrowie.
To się już nie opłaca
Obecnie standardem są monitory 17-calowe, które w ciągu ostatnich dwóch lat bardzo potaniały. Niestety, tak się nie stało w wypadku filtrów i doczekaliśmy chwili, gdy cena dobrego filtru ołowiowego (np. Polaroid) stanowi 50-60 procent ceny przeciętnego monitora CRT. W związku z tym mamy do wyboru - albo narażać wzrok, albo kupić kosztowny zestaw filtr + monitor, co zwiększy komfort pracy, jednak ogołoci nasze portfele.
W momencie inwazji monitorów LCD pojawiło się kolejne rozwiązanie - zdecydowanie najkorzystniejsze z punktu widzenia zdrowia i rozsądne, jeśli chodzi o koszty. Należy przypomnieć, że 15-calowa matryca LCD odpowiada wielkością widzialnego obszaru monitorowi CRT o 17-calowej przekątnej. Dzieje się tak dlatego, że w monitorach kineskopowych część ekranu przesłaniają plastikowe boki obudowy. W monitorach LCD taki problem nie istnieje.
Obecnie ceny piętnastek LCD rozpoczynają się od 1850 zł. Jest to kwota zbliżona do tej, którą należałoby zapłacić za dobrą tradycyjną siedemnastkę oraz porządny filtr ochronny. Dodatkowo należy pamiętać, że monitor CRT promieniuje nie tylko z przodu, ale głównie z tyłu obudowy. Zdaje sobie z tego sprawę tylko niewielka część użytkowników, którzy na co dzień przesiadują w tysiącach biur monitor w monitor z kolegą zajmującym przeciwległe biurko. To samo dotyczy wszelkich innych sytuacji, w banku, na stacji benzynowej czy gdziekolwiek jesteśmy obsługiwani, mając tuż przed sobą tył monitora. Na szczęście to się zmienia, co widać chociażby w nowoczesnych placówkach bankowych, gdzie płaskie ekrany LCD zastępują produkty kineskopowe, szkodliwe dla zdrowia pracowników i klientów.
Co więcej, w niektórych przypadkach firmy są wręcz zmuszone do inwestowania w nowoczesne monitory. Tak jest wszędzie, gdzie zakłócenia i promieniowanie generowane przez tradycyjne monitory mogłyby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi. Doskonałym przykładem są szpitale, w których niepromieniujący monitor LCD to już nie luksus, lecz konieczność i gwarancja niezakłócania pracy czułej aparatury medycznej.
Połączenie bez zakłóceń
Kolejną przewagą monitorów LCD jest to, że mogą korzystać z cyfrowej transmisji sygnału wideo. W 1999 roku przyjęto specyfikację Digital Video Interface (DVI), która pozwala na cyfrowe połączenie monitora LCD (wyposażonego w takie złącze) z odpowiednią kartą graficzną. Transmisja cyfrowa umożliwia przesyłanie sygnału pozbawionego szumów, co zwykle poprawia jakość wyświetlanego obrazu. Dla oszczędności producenci stosują w tańszych modelach złącza analogowe D-Sub, jednak coraz częściej nawet w niższych przedziałach cenowych pojawiają się propozycje oferujące możliwość transmisji w pełni cyfrowej. Jeśli jednak masz lub zamierzasz kupić model ze złączem analogowym, nie martw się specjalnie o jakość obrazu. Okaże się dobry i pozbawiony szumów, jeśli doprowadzony sygnał będzie pochodził z dobrej jakości karty graficznej oraz zostanie poprowadzony dobrej jakości przewodem VGA (wszelkiego rodzaju przedłużacze słabej jakości mogą jedynie pogorszyć obraz na monitorze każdego typu).
Z kolorami coraz lepiej
Konfiguracja wielu monitorów z szerokim obramowaniem panelu.
Na razie jeszcze jedna cecha przemawia na korzyść kineskopów CRT - czas reakcji na transmitowany sygnał wideo, mierzony w milisekundach. Generalnie, do niedawna dużo szybciej na docierający sygnał wideo reagowały monitory CRT. Najnowsze zaawansowane konstrukcje LCD mają jednak czas reakcji praktycznie zbliżony, bo zredukowany do około 10-15 ms. Niekorzystny efekt opóźnienia objawia się "przelewaniem" obrazu, który nie nadąża z prezentacją przesyłanego materiału wideo. Można to zaobserwować, szybko przewijając przeglądaną stronę WWW lub jakikolwiek inny dokument tekstowy czy graficzny.
Widać prawie z tyłu
Producenci paneli rozwiązali także problem ograniczonego kąta widzenia. Obecnie najnowsze konstrukcje nawet średniej klasy mają kąt "dobrego" widzenia około 160 stopni zarówno w pionie, jak i poziomie. Oznacza to, że praktycznie bez względu na pozycję zajmowaną przed ekranem zobaczymy wyraźny i czytelny obraz. Dodatkowo dzięki obracaniu i pochylaniu obudowy zawsze można dostosować położenie ekranu tak, aby uzyskać obraz w jak największym stopniu zadowalający.