OneDrive Microsoftu to najlepszy wirtualny dysk. Dropbox daleko


Microsoft, Google czy może ktoś inny?

Komu więc powierzyć swoje dane? Test wygrał wirtualny dysk Microsoftu nieznacznie wyprzedzając zarejestrowaną w Nowej Zelandii usługę Mega. Czołówka to również Google Drive i Dropbox. To, co zniechęca w przypadku OneDrive, użytkowników korzystających z Windows 8, to konieczność logowania do systemu za pomocą konta Microsoft. Mimo, że parametry dyskowe są więcej niż zadowalające, a obsługa naprawdę bardzo wygodna, to wydaje się, że „integracja” posunęła się w tym przypadku zbyt daleko. Trochę egzotyczny Mega, to propozycja dla tych, którzy szukają dużego, bezpłatnego dysku internetowego. Mogą pojawić się pojawić tu jednak wątpliwości prawne. Właściciel związany był wcześniej z mającym kłopoty serwisem Megaupload.

OneDrive Microsoftu to najlepszy wirtualny dysk. Dropbox daleko

Mega oferuje jeden z większych bezpłatnych dysków internetowych i działa na wielu różnych platformach.

Wirtualny dysk Google jest dla tych, którzy intensywnie korzystają z innych jego usług i serwisów. Doskonale wpisuje się także w stacjonarny system operacyjny. W przypadku Google zachodzą jednak obawy o prywatność przechowywanych w internecie danych. Mało intuicyjny jest także sieciowy interfejs serwisu. Powyższych wad nie ma Dropbox. Wygodna obsługa, dość wysoki poziom bezpieczeństwa ale za to mała pojemność podstawowa, która wystarczy jedynie do przechowywania dokumentów. Rozwiązanie Dropboxa jest też mało elastyczne w zakresie synchronizacji. Komunikacja odbywa się tylko za pośrednictwem jednego, konkretnego folderu a nie, jak w innych rozwiązaniach dowolnego katalogu na dysku. Użytkownik otrzymuje za to jedną z najwszechstronniejszych ofert działającą na większości dostępnych platform.

OneDrive Microsoftu to najlepszy wirtualny dysk. Dropbox daleko

Porównanie dysków internetowych

Na wyróżnienie zasługuje dodatkowo serwis SpiderOak. Funkcjonalnie bardzo dobry, średni w zakresie oferowanej przestrzeni i przyzwoity w ergonomii oferuje jeden z wyższych poziomów bezpieczeństwa utrzymywanych na swoich serwerach danych. W tym przypadku, co nie jest jeszcze wyjątkowe, pliki są szyfrowane silnym algorytmem, a transmisja danych kodowana. Co ważne szyfrowanie i odszyfrowywanie przesyłanych informacji odbywa się po stronie klienta. Eliminuje to możliwość podejrzenia transmitowanych danych, czy uzyskania kluczy szyfrujących na przykład przez pracowników dostawcy usługi.

OneDrive Microsoftu to najlepszy wirtualny dysk. Dropbox daleko

W SugarSync za wszystko trzeba zapłacić. Nawet do zarejestrowania bezpłatnego konta testowego trzeba podać aktualny numer karty kredytowej

Miejsce 1: OneDrive

Dysk internetowy OneDrive oferuje aktualnie 15GB podstawowej, bezpłatnej przestrzeni dyskowej. Dodatkowe 3GB można uzyskać wgrywając do serwisu swoje zdjęcia ze smartfona i kolejne, maksymalnie 5, za poleconych użytkowników. Koszt komercyjnych gigabajtów jest niewielki. Usługa współpracuje z Windows, Windows Phone, Androidem, iOSem ale także z konsolą XBox. Interfejs serwisu został dopasowany do kafelków Windows 8 ale można zmienić sposób wyświetlania na bardziej tradycyjny. Trzeba przyznać, że jest intuicyjny i wygodny w obsłudze. Najlepszy w naszym zestawieniu. OneDrive oferuje także możliwość połączenia z różnymi serwisami społecznościowymi.

Pliki w serwisie można zapisywać bezpośrednio ze stacjonarnej wersji Office. Gdy nie ma do niej dostępu, edycja możliwa jest za pomocą narzędzi internetowych. Witryna OneDrive zapewnia także zdalny dostęp do plików zapisanych lokalnie na komputerze. Minusem jest jednak polityka bezpieczeństwa. Microsoft rezerwuje sobie prawo do skanowania danych zapisanych na wirtualnym dysku. Irytuje także konieczność logowania do systemu Windows 8 za pomocą konta Microsoftu tylko dlatego, że ktoś chce skorzystać z dysku internetowego. Alternatywą jest dostęp z poziomu przeglądarki. Trzeba też pamiętać o regularnym logowaniu do serwisu. Po 270 dniach braku aktywności na koncie dane są kasowane.

Miejsce 2: Mega

Mega bije na głowę konkurencję pod względem wielkości bezpłatnego miejsca. W przypadku opcji komercyjnej nie jest już jednak liderem. Przyzwoicie wypada w tym przypadku jednak koszt jednego gigabajta powierzchni. Serwis nie limituje jak inni wielkości pojedynczego pliku, ale za to ogranicza możliwość transferu danych. W odstępach 30 minutowych można przenieść na ten wirtualny dysk do 500 megabajtów.

Serwis deklaruje bezproblemową współpracę ze wszystkimi najpopularniejszymi przeglądarkami łącznie z Operą. Wtyczki proponuje jednak tylko dla Firefoksa i Chrome. Liczbą platform, z którymi współpracuje nie ustępuje uznawanemu za lidera w tym zakresie Dropboxowi. Doskonałym rozwiązaniem dla zaawansowanych użytkowników jest możliwość synchronizacji dowolnego katalogu na dysku internetowym. Systemowy klient usługi został spolszczony, podobnie, jak interfejs internetowy. Ten drugi musi jednak zostać włączony ręcznie. Domyślnym językiem jest bowiem angielski.

Mega to jedna z lepiej zapowiadających się usług. Gdyby serwis zaoferował choćby najprostsze narzędzia do edycji online i zoptymalizował obsługę swojego klienta systemowego zostałby niekwestionowanym liderem zestawienia.

Miejsce 3: Google Drive

Internetowy magazyn danych Google to podstawa wielu serwisów internetowych Google. Jest idealny dla użytkowników intensywnie korzystających z innych usług tego dostawcy. Dla użytkownika dostępnych jest 15GB bezpłatnej przestrzeni na dane i 30TB w wariancie komercyjnym. Dane są synchronizowane z lokalnym folderem, co pozwala na dostęp do nich w razie kłopotów z łączem internetowym. Współpraca oraz udostępnianie są rozbudowane. Wirtualny dysk Google używa jednak szyfrowania 128 bitowego. Konkurenci stosują zaś szyfry 256 bitowe. Niewygodny jest interfejs webowy. Stosowane ikony i przyciski są mało intuicyjne, niezrozumiałe i rozmieszczone w sposób zrozumiały chyba jedynie dla autora. Zastanawia także brak współpracy z przeglądarką Safari w Windows. Przynajmniej deklarowany. Podobnie, jak w przypadku OneDrive plusem są aplikacje online pozwalające na zdalną edycję dokumentów czy arkuszy kalkulacyjnych bez konieczności ich pobierania. Wątpliwa jest za to polityka bezpieczeństwa umożliwiająca operatorowi wgląd w prywatne pliki użytkowników.

Miejsce 4: Dropbox

To jeden najpopularniejszych serwisów przechowujących plik użytkowników i jeden z najbardziej wszechstronnych. Oferuje oprogramowanie klienckie dla Windows, OS X i Linuksa, ma swoje wersje dla Androida, iPhona, Windows Phone oraz Blackberry. To idealne rozwiązanie jeżeli ktoś korzysta z wielu różnych urządzeń. Podstawowe, bezpłatne konto jest jednak niewielkie, bo oferuje jedynie 2GB. Dużo miejsca na dokumenty, mało na multimedia. Wystarczy jednak polecić 32 użytkowników, by powiększyć je o kolejne 16GB!.

W przypadku Dropboxa komunikacja z systemem lokalnym i dyskiem internetowym odbywa się jedynie za pomocą jednego katalogu. Nie można synchronizować różnych katalogów a dane trzeba kopiować zawsze w to samo miejsce. To trochę mało elastyczne.

Przechowywane w serwisie dane są szyfrowane i można je selektywnie synchronizować z komputerem lokalnym. Daje to dostęp offline do plików i jednocześnie nie wymaga tworzenia kopi wszystkich danych na dysku peceta. Pliki można także współdzielić z innymi użytkownikami. Udostępniony dokument może być jednak edytowany i skasowany przez każdego, kto ma do niego dostęp. Szczegółowe uprawnienia są jedynie w wariancie płatnym. Niepokoją częste błędy podczas próby edycji zapisanych na wirtualnym dysku dokumentów.