Oszczędne drukowanie: marnujemy 1/3 atramentu!

Gdy twoja drukarka żąda nowego naboju, stary wcale nie jest jeszcze pusty! Nasze testy wykazały, że może zawierać ponad 30 procent nominalnej ilości tuszu. Przeczytaj, jak zaoszczędzić na drukowaniu.


Czy wyrzucasz butelkę szampana, która jest do połowy pełna? Podobne marnotrawstwo ma miejsce, gdy pozbywasz się rzekomo pustych wkładów. We współpracy z naszym siostrzanym magazynem PC-Tipp przeprowadziliśmy testy, drukując urządzeniami renomowanych producentów, dopóki zażądały nowego tonera.

Potem otwieraliśmy wkład i mierzyliśmy ilość pozostałego tuszu. Średnio w kartridżu pozostawało 22 procent atramentu, a w jednym wypadku jego ilość wyniosła niespełna jedną trzecią.

Metodologia - jak testowaliśmy

W ramach naszych testów zbadaliśmy obecne na rynku modele drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych takich producentów jak Brother, Canon, Epson, Hewlett-Packard i Lexmark, wyposażając je w oryginalne wkłady.

Ocenie poddaliśmy tylko naboje z czarnym tuszem, aby można było porównać wyniki. Niektórzy producenci umieszczają wszystkie kolory w jednym pojemniku, inni przeznaczają po jednym naboju na każdy kolor. W tym wypadku porównanie nie miałoby sensu.

Otworzyliśmy rzekomo pusty wkład...

Otworzyliśmy rzekomo pusty wkład...

Przebieg testów. Najpierw ustalaliśmy ciężar każdego wkładu z czarnym tuszem za pomocą skalibrowanej wagi. Następnie wkładaliśmy nabój do atramentówki i drukowaliśmy tak długo, aż żądała włożenia nowego. Wówczas wyjmowaliśmy wkład i ponownie ważyliśmy go.

W dalszej kolejności otwieraliśmy nabój, aby spuścić pozostały tusz do naczynia. Potem wkład po raz trzeci trafiał na wagę. Na podstawie tych trzech wyników obliczaliśmy procentowy poziom napełnienia zbiorniczka, przy którym drukarka zgłaszała, że jest pusty. Wszystkie wyniki zamieściliśmy w tabeli.

Uwaga! Producenci oferują obecnie mnóstwo wkładów różnych typów. Dlatego nie należy zakładać, że rezultaty testu dotyczą wszystkich nabojów danego producenta.

Rezultaty - marnuje się dużo atramentu

... i wyjęliśmy zbiorniczek na tusz.

... i wyjęliśmy zbiorniczek na tusz.

Wszystkie wkłady mają stosowne certyfikaty ISO, co gwarantuje określony poziom zapełnienia. Tym bardziej zdumiewające okazują się wyniki naszego testu. Jak wykazały, we wkładach pozostawało od 15 do 32 procent tuszu. Średnia wartość wyniosła 22 procent, czyli ponad jedna piąta pełnej ilości tuszu. Największą ilość pozostawiły Epson B-300 (22 procent) i Lexmark Professional X7675 (aż 32 procent). Najniższą wartość uzyskał Brother MFC-990CW, jednak nawet on pozostawił w zbiorniczku 15 procent tuszu.

Przy tak słonych cenach za tonery jest to coś więcej niż tylko nieprzyjemna sprawa. Jeden kartridż zawiera około 8 mililitrów czarnego tuszu, a kosztuje ok. 10 euro. Zatem cena jednego mililitra wynosi ok. 1,25 euro, co daje gigantyczną kwotę 1250 euro za litr! Tyle samo kosztuje butelka szlachetnego szampana Dom Pérignon, Oenothèque z 1971 r.