Pecet własnej roboty

Własnoręcznie złożony pecet to nie tylko oszczędność pieniędzy, która w zależności od konfiguracji może wynieść od dwustu nawet do kilku tysięcy złotych. To także swoboda, polegająca na dowolnym zestawieniu elementów, pełna kontrola nad parametrami technicznymi i możliwość rozbudowy zestawu zgodnie z potrzebami. Przedstawiamy zbiór porad, które ułatwią podjęcie decyzji zakupu poszczególnych podzespołów. Zapraszamy też do lektury drugiej części artykułu, zawierającej ilustrowany tutorial, który krok po kroku pokazuje przebieg składania peceta.


Najczęściej podstawowym kryterium wyboru komputera jest jego cena. Dopiero w drugiej kolejności zwracamy uwagę na takie parametry, jak wydajność, wielkość i rodzaj obudowy, pojemność dysku itd. Nic dziwnego, że początkowo atrakcyjne mogą się wydać komputery sprzedawane w różnych sieciach handlowych, które eksponują typ procesora czy karty graficznej, uznawanych za najważniejsze podzespoły peceta. Pozostałe elementy schodzą na drugi plan. W rezultacie bardzo często zamiast użytecznego narzędzia dostajesz kłopot wymagający ciągłego wożenia do serwisu i świadomość straty pieniędzy.

Rozwiązaniem będzie samodzielne złożenie komputera, ale wymaga to odpowiedniej wiedzy i odrobiny wprawy oraz dokonania wielu wyborów - przecież w tym wypadku każdy z podzespołów dobierasz sam. W tym artykule postaramy się ułatwić ci zadanie: podpowiemy, czym należy się kierować, wybierając poszczególne komponenty, przypomnimy z grubsza, co ile kosztuje i podamy kilka przykładowych konfiguracji.

Na koniec zaś proponujemy swoiste kompendium "składacza", czyli ilustrowany tutorial, wyjaśniający krok po kroku, jak złożyć wymarzony komputer.

Obudowa, zasilacz, dysk i temu podobne drobiazgi

Na początek ustal przybliżoną cenę końcową komputera. To od niej będzie zależał wybór wszystkich podzespołów. W tym momencie możesz także określić ceny podzespołów niemających bezpośredniego wpływu na wydajność, ale w komputerze niezbędnych. I tak: obudowa kosztuje co najmniej 100 zł. Wybierając ją, musisz zwrócić uwagę na to, czy spełnia twoje wymagania: wielkość (Big Tower, Midi Tower, Mini Tower, Desktop, Slim), format płyty głównej (ATX, microATX), liczba kieszeni na twarde dyski czy napędy zewnętrzne. Dla bardziej obeznanych z tematem ważna będzie także liczba miejsc na dodatkowe wentylatory, liczba, rodzaj i rozmieszczenie portów (np. USB, eSATA, wyjście audio, gniazdo mikrofonu) czy sposób dostępu do wnętrza. Warto wiedzieć, że montaż podzespołów peceta w niektórych droższych obudowach odbywa się bez narzędzi, co w niektórych zastosowaniach ma pewne znaczenie.

Elementem niezwykle ważnym, którego parametry techniczne jednak są bardzo często ignorowane, jest zasilacz. Solidny domowy komputer wymaga markowego zasilacza o mocy minimum 350 W, choć i 400 W nie będzie zbyt dużo. Jeśli planujesz zainstalowanie wydajnej karty graficznej, to musisz kupić zasilacz o mocy minimum 450 W, zaś w wypadku niezwykle prądożernych kart NVIDII z najwyższej półki nie warto schodzić poniżej 500 W. Jeśli zechcesz zainstalować dwie takie karty, niezbędny okaże się zasilacz 800-watowy. NVIDIA umożliwia złożenie systemu nawet z trzech kart graficznych - będzie to wymagało zasilacza o mocy powyżej 1000 W.

Nieco prostszy jest wybór napędu optycznego. Właściwie mamy do czynienia z trzema możliwościami: nagrywarka DVD, combo - nagrywarka DVD i czytnik Blu-Ray - lub napęd Blu-Ray z możliwością nagrywania płyt tego typu.

Tematem na oddzielny duży artykuł byłby wybór twardego dysku lub odpowiedniej konfiguracji dysków. W tym miejscu napiszemy więc, że najtańsze warte uwagi twarde dyski to 3,5-calowe modele o pojemności 500 GB. Znacznie korzystniejszy stosunek pojemności do ceny oferują dyski 1 i 1,5 TB, natomiast modele 2 TB wciąż są stosunkowo drogie, choć widać już powolną tendencję do spadku ich cen. Tyle jeśli chodzi o tradycyjne HDD. Dyski SSD, mimo że mają wiele zalet, wciąż są albo obłędnie drogie, albo drogie i mało pojemne, jednocześnie nie dając spodziewanych korzyści (duża prędkość transferu danych nie rekompensuje poniesionych nakładów). Zaawansowani użytkownicy poszukujący jak najwyższej wydajności powinni więc raczej rozważyć budowę macierzy RAID 0, a stawiający na bezpieczeństwo danych - RAID 1. Może je także łączyć, ale będzie to wymagało już nie dwóch, lecz czterech dysków.

Wszystkie napędy wewnętrzne powinny być podłączane przez interfejs SATA. Starsze ATA można już sobie odpuścić, podobnie jak instalowanie napędu FDD (stacji dyskietek 3,5-calowych). Czy warto inwestować w najnowszy standard SATA 6 Gb/s? Na razie absolutnie nie! Podczas działania zysk wydajności może być nieodczuwalny, koszty wzrosną w ogromnym stopniu, a za kilka miesięcy, gdy porównasz wydaną kwotę z cena modelu sklepowego, możesz się poczuć nieswojo.

Kolejny komponent to karta dźwiękowa. Większość użytkowników zadowoli się zintegrowaną na płycie głównej (praktycznie wszystkie obecnie produkowane płyty mają kartę dźwiękową "na pokładzie"). Dla audiofila to oczywiście za mało - będzie musiał pomyśleć nad oddzielną kartą wysokiej jakości, czyli wydaniem minimum 300 zł.

Kosztem "przymusowym" w wypadku każdego składaka jest cena systemu operacyjnego, bez którego komputer jest tylko kupą złomu. Najlepszy obecnie wybór to Windows 7, który kosztuje około 400 zł w wersji OEM. My zdecydowanie polecamy system w wersji 64-bitowej, ponieważ przy tej samej cenie jest o kilkanaście procent szybszy niż 32-bitowy i nie ogranicza pojemności pamięci (bez względu na to, ile jej zainstalujesz, Windows w 32-bitowy będzie widział niecałe 4 GB).