Photoshop rozrasta się

Nie ma co zwlekać - nowa wersja jest tym, na co czekali wszyscy użytkownicy.


Nie ma co zwlekać - nowa wersja jest tym, na co czekali wszyscy użytkownicy.

Edytowalne teksty, wielokrotne Undo czy obsługa separacji spot-color to opcje, na których pojawienie się wielu użytkowników Photoshopa czekało od lat i z rozżaleniem przyjęło ich brak w wersji 4.0. Właściwie wersja ta oferowała naprawdę tylko jeden duży plus: nowy schemat cache'u (system zapisu plików) znacznie przyśpieszający obsługę opcji związanych z warstwami. Ale najistotniejsze innowacje wersji 4.0 nie miały wiele wspólnego ze spełnieniem najpilniejszych potrzeb użytkowników. Udoskonalono przede wszystkim interfejs, czyniąc go bardziej jednolitym z resztą programów Adobe. Obecnie sytuacja zmienia się na lepsze. Photoshop 5.0 (www.adobe.com) zawiera wszystkie opcje, których brak tak długo dawał się odczuć: możliwość edycji napisów z efektami, wielokrotne Undo czy separację barw nie ograniczoną do CMYK. W porównaniu z poprzednią wersją mamy mnóstwo nowych opcji. Jest ich więcej niż w którejkolwiek z poprzednich wersji. Photoshop 5.0 ustanawia standard, według którego będą oceniane przyszłe upgrade'y. Tylko niewielu - nawet spośród tych, którzy nadal używają wersji 3.0 - może sobie pozwolić na zignorowanie tego uaktualnienia.

Niestety, to że Photoshop 5.0 jest aplikacją bardzo potężną, nie czyni jej łatwej w obsłudze - wręcz przeciwnie. Przy pierwszym kontakcie niektóre funkcje mogą sprawiać nieprzychylne wrażenie; na szczególne wyróżnienie zasługuje opcja, służąca do kalibrowania barw pod kątem pracy z różnymi monitorami. Jest to jedna z najbardziej skomplikowanych i frustrujących opcji Photoshopa. Przy ustawieniu standardowym program często po prostu zmienia barwy na gorsze, bez jakiejkolwiek konsultacji z użytkownikiem.

Aby uniknąć takich nieprzyjemnych incydentów, niezbędne jest staranne zaplanowanie przejścia na nową wersję, a temu celowi ma służyć niniejszy artykuł. Spędziłem wiele miesięcy, badając wersję beta nowego Photoshopa, by poznać jego najistotniejsze nowe możliwości i opanować najbardziej zaawansowane operacje. Zestawiłem również obszerną tabelę skrótów klawiaturowych (patrz tabela "Nowe skróty klawiaturoweÓ). Nowy Photoshop jest tak rozbudowany, że niejeden artysta może popaść we frustrację. Ale mam nadzieję, że niniejsze wprowadzenie pozwoli jej uniknąć i docenić wspaniałość nowej wersji.

Bezproblemowa edycja

Jeśli miałbym wskazać na najistotniejszą opcję nowej wersji, bez wahania wybrałbym paletę History. Na najprostszym poziomie zaspokaja ona od dawna wyrażaną potrzebę wielokrotnego Undo. Można cofać do 99 (standardowe ustawienie to 20) operacji, nawet po nagraniu czy wydrukowaniu pliku.

Przez lata specjaliści Adobe twierdzili, że dodanie opcji wielokrotnego Undo w programie do grafik bitmapowych zwiększy drastycznie i tak duże wymagania pamięciowe. Nie były to czcze pogróżki. Photoshop działa tylko na Power Macach i konsumuje RAM ze zdwojoną energią (choć Adobe deklaruje 32 MB jako minimum, wykorzystanie wielokrotnego Undo wymaga zazwyczaj 64 MB).

Pomimo to jestem bardzo zadowolony ze sposobu, w jaki obsługiwane jest Undo. Podobnie jak w Painterze 3.1 (MetaCreations), w którym wielokrotne Undo pojawiło się już trzy lata temu, nowy Photoshop zachowuje jedynie te elementy obrazu, które uległy zmianie. Cofnięcie maźnięcia pędzlem nie jest tak wymagające, jak odwołanie filtra nałożonego na całość obrazu. Oczywiście, zawsze można wyłączyć wielokrotne Undo.