Pięć powodów, aby NIE kupować Galaxy S20

Seria Galaxy S20 to rodzina flagowców firmy Samsung na ten rok. Są to bardzo mocne modele, ale można znaleźć pięć powodów, aby ich nie kupić. Oto one!


Samsung Galaxy S10 jest wciąż bardzo dobry

Jeśli posiadasz któryś z modeli z rodziny Galaxy S10 i rozważasz zmianę na S20, pomyśl dobrze. W Galaxy S10 nie się nie zmieniło - nadal ma świetne podzespoły, wyświetlacz, baterię i działa niezwykle wydajnie. Różnice w stosunku do następcy są w sumie niewielkie - największa to aparaty, jednak te w S10 cały czas doskonale działają. Jeśli nie masz S10, a chcesz kupić flagowca, pomyśl właśnie o tym modelu! Jako zeszłoroczny jest znacznie tańszy, a jak się rzekło - nie ustępuje wiele nowym modelom. Ponadto Samsung zapowiada, że w którejś z kolejnych aktualizacji S10 otrzyma funkcje, jakie zadebiutowały w S20.

Ograniczenie częstotliwości odświeżania ekranu

Samsung wraz z debiutem rodziny S20 podniósł częstotliwość odświeżania wyświetlaczy AMOLED na 120 Hz. Brawo. Ale jest pewien haczyk - nie możesz jej używać, gdy rozdzielczość to maksymalne QHD+. Odświeżanie 120 Hz zadziała tylko wtedy, gdy korzystasz z FullHD+. A co ciekawe, domyślnie wszystkie modele z rodziny mają domyślnie ustawione odświeżanie na 60 Hz. Jeśli ktoś wie, że może być większe, zaraz zmieni to w ustawieniach, jednak podejrzewamy, że większość użytkowników nie ma o tym pojęcia. Z drugiej jednak strony, na Galaxy S20 Ultra odświeżanie 120 Hz sprawia, że ok. 30% szybciej wyczerpuje się baterię, a więc coś za coś.

Sieć 5G i tak jest na razie szczątkowa

Samsung mocno promuje wspieranie przez S20 sieci 5G, jednak w Polsce jest ona póki co dość szczątkowa, zaś w Europie nie lepiej. Owszem, oferuje ona większą prędkość, co będzie miało wpływ przy kilku czynnościach - jak pobieranie plików czy oglądanie klipów wideo, jednak aby wykorzystać jej możliwości, musisz znaleźć się w zasięgu masztu 5G. W przypadku częstotliwości mmWave 5G, jest gorzej - Galaxy S20 nie wspiera jej. W USA wielu operatorów uruchomiło 5G na paśmie 600 Hz, ale nie pokrywa on dużych obszarów i nie umożliwia osiągnięcie maksymalnej przepustowości, więc w praktyce szybkość transferu danych jest taka sama, jak przy dobrych modelach LTE. Aby sprawa była jeszcze bardziej skomplikowana, modem Qualcomm X55 5G może łączyć się albo z mmWave, albo sub-6GHz, ale nie potrafi obsługiwać obu naraz.

Na tym nie koniec. Podobnie jak w przypadku częstotliwości 120 Hz, także tu używanie 5G szybciej wyczerpuje baterię. A przy połączeniu 5G + 120 Hz będzie to bardzo szybki proces.

Duże wymiary

Galaxy S20 to telefon, zaliczający się do większych, jednak nie może być inaczej, skoro np. w Galaxy S20 Ultra przekątna to 6,9". Galaxy S10+ to 6,4", a jego następca to 7,7". Co prawda ukazał się także mały Galaxy S10e (5,8"), jednak na razie nie widać odpowiednika w nowej rodzinie. Podstawowy Galaxy S20 to wyświetlacz 6,2". I ma w związku z tym słabszą baterię od większych, a także nie obsługuje mmWave 5G. Choć trzeba policzyć Samsungowi na plus, że w każdym modelu udało się wypełnić ekranem cały front i zostawić tylko niewielkie ramki.

Koszt, po prostu koszt

Może mimo wszystko stawiasz na 5G, a duży wymiar nie jest dla Ciebie problemem. Ale może nim być cena za poszczególne modele. Galaxy S20 to wydatek 3949 zł. Obecnie na Ceneo ceny za Samsung Galaxy 10+ wahają się od ok. 3200 do 3799 zł. Galaxy S20+ to z kolei 4399 zł, a S20 Ultra - 4849 zł. Co nieco drogo, prawda?

W chwili obecnej rynek smartfonów jest pełen bardzo udanych modeli, które mają osiągi zbliżone do Galaxy S20, ale nabędziesz je znacznie taniej. Przykłady? Choćby konkurencyjne Xiaomi Mi 10 Pro czy Realme X50 Pro 5G, a także debiutująca niedługo seria OnePlus 8. Może więc lepiej warto nieco poczekać z zakupem S20?

Źródło: Neowin