Poradnik: jak robić zdjęcia makro?

Zdjęcia z bliska to spore wyzwanie nawet dla profesjonalistow. Wymagają odpowiedniego sprzętu, specjalnych umiejętności i wprawy, którą zdobywamy z czasem. Ujawniamy sekrety robienia efektownych zdjęć makro na przykładzie trudnych obiektów, jakimi są owady.


Zdjęcia owadów należą do najbardziej spektakularnych, bo przedstawiają świat nieznany, tętniący bogactwem form i kolorów. Czy aby je wykonywać, trzeba być profesjonalnym fotografem? Nie, trzeba mieć tylko dużo cierpliwości i poznać kilka podstawowych zasad, którymi warto się kierować, uwieczniając przyrodę w skali makro. Opowiada o nich Stanisław Puszczyński, który od lat specjalizuje się w utrwalaniu piękna natury.

Fotografując przyrodę, możemy pokazać wiele jej wspaniałych, a niedostrzegalnych gołym okiem szczegółów. Zatrzymujemy i utrwalamy w kadrze niezwykłe zdarzenia, trwające niekiedy ułamek sekundy, uwieczniamy na zdjęciach sceny, których na co dzień nikt nie byłby w stanie zobaczyć. Przyroda to wspaniały i bardzo wdzięczny temat fotografii, bo jest piękna sama w sobie.

Zobacz również:

  • Najlepsze promocje Amazon Prime Day - aparaty, obiektywy i akcesoria fotograficzne w niższych cenach

Jednym z elementów dzikiej przyrody jest przebogaty świat owadów. Nie potrzeba dalekich wypraw ani szczególnych przygotowań, aby się z nim zetknąć. Wystarczy czasem wyjść z domu na pobliską łąkę, przyklęknąć na trawie i dokładnie się jej przyjrzeć. Owady są prawie wszędzie: na łące, w lesie, nad jeziorem czy rzeką, a nawet w miejskim parku czy przydomowym ogródku.

Oczywiście mówię o bardzo licznych gatunkach pospolitych, które żyją na obszarze całego kraju. Zainteresowanych gatunkami rzadziej spotykanymi może czekać eskapada w odpowiednie miejsca czy rejony, na przykład na południe Polski lub w góry, gdzie żyją gatunki niespotykane na nizinach.

Pora na owadzią sesję

Poradnik: jak robić zdjęcia makro?

Paź królowej - motyl ze złożonymi skrzydłami, perspektywa boczna i kontrowe światło.

Fotografia przyrodnicza nie jest zajęciem dla śpiochów. Fotograf przyrodnik często musi wstać w nocy, by przed wschodem słońca dotrzeć do miejsca, gdzie zaplanował odbyć sesję. Fotografowanie o świcie, niezależnie od tego, czy interesuje nas krajobraz, fauna czy flora, zawsze daje większą szansę na ciekawe i udane zdjęcie. Fotografowania owadów dotyczy to w szczególności.

O poranku mamy najciekawsze światło - jest miękkie, łagodne i żółto-czerwone. O tej porze często bywa bezwietrznie, co jest bardzo istotne przy wykonywaniu zdjęć w makroskali. Dlaczego? Przy większej skali odwzorowania głębia ostrości jest bardzo mała i trudno ustawić ostrość na owada siedzącego na poruszanej wiatrem roślince. Kolejnym argumentem przemawiającym za fotografowaniem o wczesnej porze jest poranna rosa, widoczna w dużym powiększeniu w formie maleńkich kropelek, osadzonych nie tylko na roślinach, ale często również na samych owadach.

Stanowi ona dodatkowy i bardzo interesujący element tworzonych obrazów. Podobny efekt, z większymi kroplami wody, możemy uzyskać, fotografując owady w słoneczny poranek po nocnym deszczu. Ostatnim, ale bardzo ważnym argumentem jest natura owadów. Ich aktywność zależy od temperatury otoczenia - w niskiej stają się mniej ruchliwe, a najczęściej siedzą zupełnie nieruchomo, ukryte wśród liści i traw. Jeżeli uda nam się znaleźć wczesnym rankiem, przy ładnym słonecznym świetle, nieruchomo siedzącego owada na pokrytej rosą roślince, to udane zdjęcie jest prawie pewne! Możemy sobie wtedy na ogół pozwolić na ustawienie aparatu na statywie, przymknięcie obiektywu i wykonanie zdjęcia z dłuższym czasem naświetlania. Szansa dla śpiochów Ładne i miękkie światło mamy na szczęście nie tylko o poranku - pojawia się również późnym popołudniem, ale wtedy trudniej o rosę i bezwietrzną pogodę.

Nie zalecam fotografowania owadów w południe, w ostrym, kontrastowym oświetleniu, co nie oznacza, że i w takich warunkach nie można wykonać udanego zdjęcia. Korzystając z naturalnego oświetlenia, czasami warto spróbować fotografii w tzw. kontrze, czyli "pod światło". Podświetlony owad, np. motyl, może pokazać nam wtedy zupełnie inne i bardzo ciekawe oblicze. Fotografując owady w ciepły, słoneczny dzień, musimy się uzbroić w cierpliwość. Są one wtedy bardzo aktywne, ruchliwe i zbliżenie się do nich na odległość umożliwiającą wykonanie dobrego zdjęcia może stwarzać spore problemy.

Podchodzimy do owada

Poradnik: jak robić zdjęcia makro?

Paź królowej - motyl ze złożonymi skrzydłami, perspektywa boczna i kontrowe światło.

Należy podchodzić do owada bardzo wolno, w niskiej pozycji i "pod słońce", tzn. tak, by nie rzucać na niego cienia. Jeżeli owadów, które nas interesują, jest więcej, nie należy wybierać co chwila innego, a raczej starać się konsekwentnie zbliżyć do jednego osobnika.

Niektóre owady, np. ważki, mają swoje ulubione miejsca, na które co chwilę wracają. Wystarczy usiąść w bezruchu w pobliżu takiego miejsca i poczekać, aż owad ponownie przyleci.

Nasz Ekspert - Stanisław Puszczyński

Stanisław Puszczyński

urodził się w 1957 roku, z wykształcenia jest elektronikiem, prowadzi własną firmę. Mieszka i pracuje w Koninie. Fotografią interesuje się od wielu lat. Zawsze pasjonowała go przyroda i ona właśnie stanowi główny temat jego zdjęć. Zaczynał w czasach, gdy królowały lustrzanki analogowe i czarno-białe filmy. Fotografia przyrodnicza była wtedy dość trudnym zajęciem. Swoją działalność polegającą na fotografowaniu przyrody bardzo rozwinął w ostatnich kilku latach, gdy zaczął używać cyfrowego sprzętu.

Obecnie korzysta ze sprzętu Sony (dawniej Minolta i Konica-Minolta). Fotografuje głównie we wschodniej Wielkopolsce, gdzie mieszka. Stale współpracuje z kilkoma agencjami fotograficznymi. Jego dorobek w tym zakresie to około stu publikacji w różnego rodzaju wydawnictwach. Jest laureatem kilku konkursów fotograficznych.