Telefon agenta 007 - ultraprywatne smartfony

Użytkownicy coraz częściej chcą mieć pewność, że podczas korzystania ze smartfona nie są śledzeni przez różne korporacje czy agencje rządowe. Do sprzedaży trafiają urządzenia powstałe z myślą o bezpieczeństwie i prywatności.


Kiedy w ubiegłym roku analityk Edward Snowden ujawnił informacje o PRISM, czyli programie inwigilacji prowadzonym przez NSA (National Security Agency - Agencja Bezpieczeństwa Krajowego), który polegał na monitorowaniu m.in. kont poczty e-mail, połączeń telefonicznych VoIP oraz informacji z serwisów społecznościowych, wiele osób zainteresowało się tematem prywatności. Odkrywając, że w obecnych czasach możemy być nie tylko pod okiem rządu, ale śledzić mogą nas sprzedawcy chcący dowiedzieć się, jak poruszamy się po sklepach, czy też reklamodawcy oraz właściciele wielu stron internetowych, użytkownicy zechcieli zadbać o odpowiednią ochronę. Najwięcej uwagi poświęcono smartfonom - nowoczesne telefony i instalowane w nich aplikacje mobilne zostały wręcz zaprojektowane do gromadzenia ogromnych ilości danych, takich jak lokalizacja, historia przeglądania internetu, wyszukiwane hasła, czy listy kontaktów.

O ile wcześniej firmy specjalizujące się w zapewnianiu prywatności i ochrony danych musiały często przekonywać potencjalnych klientów, że faktycznie jest potrzeba, aby korzystać z takich technologii, tak obecnie produkty tej klasy właściwie nie potrzebują reklamy. Jedną z takich firm jest amerykańska Silent Circle, która zapewnia szyfrowanie połączeń głosowych, wiadomości tekstowych, a także plików przesyłanych pomiędzy użytkownikami. Firma oferuje szyfrowanie end-to-end (pełne szyfrowanie transmisji) zarówno dla użytkowników iPhone'ów, iPadów, urządzeń opartych na Androidzie, jak i komputerów korzystających z Windows.

Dla firm technologicznych szybko stało się jednak jasne, że jest zapotrzebowanie na coś więcej, niż tylko usługi i aplikacje zapewniające bezpieczeństwo. Coraz więcej osób wyrażało chęć posiadania "ultraprywatnego smartfona".

Najpierw James Bond

Pierwszymi osobami, które wyraziły zainteresowanie smartfonami zapewniającymi wysoki poziom bezpieczeństwa byli politycy, menedżerowie wyższego szczebla oraz przedsiębiorcy. W porównaniu do zwykłych obywateli, takie osoby nie tylko mają większą potrzebę dbania o prywatność, ale także dysponują większymi środkami finansowymi. Les Goldsmith, szef firmy ESD America, dostrzegł więc szansę biznesową i postanowił ją wykorzystać - wprowadził na rynek telefon, którego nie powstydziłby się używać James Bond. I trafił na żyłę złota.

Firma Goldsmitha zaoferowała telefon określany jako "cryptophone" i wyceniła go na 3500 dol. Sprzedaż utrzymywała się na zadowalającym poziomie, ale po wydarzeniach związanych ze Snowdenem wzrosła aż trzykrotnie. Obecnie, jak twierdzi Goldsmith, udało sprzedać się ponad 100 tys. telefonów, co jak na tak niszowy i drogi produkt jest świetnym wynikiem. ESD America otrzymuje obecnie tak dużo zamówień, że nie jest w stanie im sprostać. "Przygotowujemy czterysta telefonów tygodniowo i nie jesteśmy w stanie nadążyć" - komentuje Goldsmith.

GSMK Cryptophone 500

GSMK Cryptophone 500

Co ciekawe, firma nie produkuje smartfonów samodzielnie. Urządzenia o nazwie GSMK CryptoPhone 500 to w rzeczywistości odpowiednio zmodyfikowane wersje popularnego telefonu Samsung Galaxy S3. Producent najpierw usuwa oryginalne oprogramowanie z Galaxy S3, a następnie instaluje przygotowaną przez niemiecką firmę GSMK wersję Androida. System ten zawiera wiele poprawek związanych z bezpieczeństwem oraz oferuje szyfrowane połączenia telefoniczne. Użytkownik może liczyć wówczas na "ochronę 360 stopni", co przekłada się na szyfrowane wiadomości głosowe, bezpieczne wiadomości tekstowe, szyfrowany system pamięci masowej, a nawet wiadomości ulegające autodestrukcji. Warto jednak odnotować, że bezpieczne połączenia telefoniczne możliwe są tylko między dwoma cryptophone'ami.

Czy zwykły konsument również mógłby zainteresować się ultraprywatnym smartfonem? Firma analityczna Gartner przyjrzała się rynkowym trendom i stwierdziła, że tylko niektórzy użytkownicy smartfonów decydują się na zakup mobilnego oprogramowania antywirusowego. Jak podają analitycy, sprzedaż programów zabezpieczających dla smartfonów zamyka się w wyniku ok. 1 mld dol. rocznie. Na oprogramowanie zabezpieczające dla komputerów konsumenci wydają o wiele więcej. Jednak sukces ESD America sprawił, że inne firmy zaczęły na poważnie myśleć o wprowadzeniu ultraprywatnych smartfonów dla statystycznych Kowalskich. Przyjęto, że jeśli urządzenia tej klasy będą o wiele tańsze, użytkownicy wykażą chęć zakupu i zechcą zadbać o bezpieczeństwo.