Królestwo zielonego robota

Tablety odniosły taki sukces na rynku osobistej elektroniki użytkowej, że wiele osób nie zadaje sobie już pytania: „Czy kupić tablet?”, ale: „Jaki tablet kupić?”. Decyzji nie ułatwia mnogość dostępnych w sprzedaży modeli – a stale pojawiają się dalsze nowości!

Samsung Galaxy Note 10.1 2014 Edition

Samsung Galaxy Note 10.1 2014 Edition

Ocena redakcji PCWorld.pl

To tablet praktycznie bez wad, który okazał się najlepszy pod względem wydajności, jakości ekranu i wyposażenia. Główna w tym zasługa wydajnej i jednocześnie energooszczędnej platformy Snapdragon 800. W jej skład wchodzi bardzo szybki procesor Krait (2,3 GHz) i jeden z najwydajniejszych akceleratorów graficznych Adreno 330.

Jednak nam najbardziej się spodobała jego wszechstronność. Podczas przeglądania stron internetowych pracował prawie 10 godzin. W bardziej wymagającym teście odtwarzania filmu HD z YouTube’a uzyskał również bardzo dobry wynik: 433 minuty. Lepszy pod tym względem okazał się jedynie Lenovo Yoga 10.

Na pochwałę zasługuje też świetny ekran, który oferuje bardzo wysoką jasność (428 cd/m2) i szerokie kąty widzenia. Tablet wyróżnia się nietypowym, ale bardzo praktycznym elementem – tylna klapa wyłożona jest skórą. Dzięki temu na obudowie nie pozostają odciski palców, nie powstają otarcia czy porysowania.

Warto zwrócić uwagę, że wymiary tabletu są nieco mniejsze niż urządzeń konkurencyjnych, choć zastosowano w nim 10,1-calowy ekran. To zasługa węższych ramek wokół wyświetlacza. Obudowa jest przy tym bardzo sztywna i starannie wykonana. Nie wypacza się nawet po mocniejszym dociśnięciu. Trzeba też wspomnieć o bogatym wyposażeniu: oprócz kompletu interfejsów bezprzewodowych (karta Wi-Fi IEEE 802.11a / b / g / n / ac, Bluetooth 4, modem LTE) do dyspozycji jest czytnik kart microSD, który pozwala poszerzyć 16-gigabajtową pamięć o kolejne 32 GB. Użytkownik ma też dostęp do sporej liczby zainstalowanych w systemie aplikacji.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Najlepsza wydajność
  • Długi czas pracy na baterii
  • Świetnej jakości ekran
  • Bogate wyposażenie

Wady:

  • Wysoka cena

Sony Xperia Tablet Z

Sony Xperia Tablet Z

Ocena redakcji PCWorld.pl

Sony Xperia Tablet Z robi spore wrażenie wizualne – to jeden z najładniejszych i najcieńszych modeli z 10-calowym ekranem. Obudowa nie jest tak sztywna jak w tablecie Samsunga, ale jak na swoją grubość (7 mm) to mocna i starannie wykonana konstrukcja. Co istotne, spełnia wymogi klasy ochrony IP55 i IP57. Może leżeć w wodzie przez pół godziny i jest odporna na strumienie wody czy kurz. Wszystkie gniazda zamontowane w obudowie zamknięte są szczelnymi klapkami, dlatego czasami trudno je zauważyć.

Tablet wyposażony jest w czytnik kart pamięci microSD, gniazdo na małe karty SIM, małe gniazdo USB (służy do przesyłania danych i ładowania akumulatora) oraz słuchawkowe. Ma też modem LTE/4G, dwuzakresową kartę Wi-Fi IEEE 802.11a/b/g/n (2,4 / 5 GHz), Bluetooth 4.0 i 16 GB wbudowanej pamięci flash. Za wydajność tabletu odpowiedzialna jest platformą Snapdragon S4 Pro, w której skład wchodzi czterordzeniowy procesor Krait (1,5 GHz) i procesor Adreno 320.

Producent duży nacisk położył na możliwości multimedialne, dodając własne aplikacje do odtwarzania i gromadzenia plików muzycznych. Zamontowane głośniki to jedne z lepszych konstrukcji wśród testowanych tabletów. Jest też czujnik podczerwieni, który umożliwia wykorzystanie tabletu jako programowalnego pilota do zarządzania pracą odtwarzacza czy telewizora. Obsługuje technologię NFC, którą można wykorzystać np. do szybkiego oglądania zdjęcia z tabletu na ekranie telewizora.

Ekran, wykonany w technologii IPS, pracuje w naturalnej rozdzielczości 1920 x 1200 pikseli. Wyświetlany na nim obraz ma przyjemną dla oka temperaturę barwową (6492 K) i wysoką jasność (371 cd/m2).

Niestety, coś za coś: akumulator nie należy do najpojemniejszych. Trudno się temu dziwić, zważywszy na niewielką grubość obudowy. Wystarcza na ponad sześć godzin przeglądania stron internetowych (przy jasności ekranu zmniejszonej do 200 cd/m2) i około pięciu godzin odtwarzania filmu HD z YouTube’a.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Nowoczesny wygląd
  • Szczelna obudowa
  • Dodatkowe możliwości

Wady:

  • Przeciętny czas pracy na baterii

LG G Pad 8.3

LG G Pad 8.3

Ocena redakcji PCWorld.pl

LG G Pad to przedstawiciel segmentu tabletów z 8-calowymi ekranami. Jest jednak dosyć nietypowy, bo w przeciwieństwie do większości takich urządzeń, ekran o 8,3-calowej przekątnej ma panoramiczne proporcje. Dzięki temu tablet jest nieco węższy i wygodnie trzyma się go w dłoni.

Zastosowana matryca IPS charakteryzuje się wysoką rozdzielczością 1920 x 1200 pikseli, co przy relatywnie niewielkiej przekątnej daje dużą gęstość upakowania pikseli. Dzięki temu wyświetlane czcionki są czytelne i ostre. Ekran ma też dobrą jasność (333 cd/m2) a wyświetlany obraz ma przyjemną temperaturę barwową (6520 K). Doskonale nadaje się do oglądania zdjęć i filmów.

Za wydajność tabletu odpowiedzialny jest szybki procesor czterordzeniowy Krait, taktowany z częstotliwością 1,7 GHz, wchodzący w skład platformy Snapdragon S4 Pro. Podobną platformę wykorzystano w tablecie Sony Xperia Z, ale tam procesor pracował z nieco niższą częstotliwością 1,5 GHz. Oba tablety mają za to identyczne układy graficzne Adreno 320. Wśród modeli do 2000 zł nieznacznie wydajniejszy od urządzenia LG okazał się tylko tablet Toshiby z Tegrą 4.

Dzięki wydajnym podzespołom LG G Pad 8.3 z powodzeniem może pełnić funkcję przenośnej konsoli. Można na nim uruchomić wszystkie gry, i to najczęściej z najlepszą jakością obrazu.

Na uwagę zasługuje bogate wyposażenie tabletu, który dysponuje dwuzakresową kartą Wi-Fi (IEEE 802.11 a / b / g / n), Bluetooth 4.0, ma też 16 GB wbudowanej pamięci flash. LG G Pad 8.3 wyposażony jest też w czujnik podczerwieni i może pełnić funkcję programowalnego pilota. Producent dodaje do niego również swoje aplikacje. Najciekawsza z nich, Multiusers, pozwala na tworzenie profili użytkowników. Dzięki temu np. tworząc profil dla najmłodszych, mamy pewność, że nie skasują ważnych danych.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Poręczne rozmiary
  • Dobra wydajność
  • Dobrej jakość ekran
  • Długi czas pracy na baterii

Wady:

  • Brak

Lenovo IdeaPad Yoga 10.1

Lenovo IdeaPad Yoga 10.1

Ocena redakcji PCWorld.pl

Yoga wyróżnia się obudową z charakterystycznym zgrubieniem przy dłuższej krawędzi ekranu. Według producenta to spory atut, wpływający na ergonomię pracy z tabletem, ale wiele zależy od osobistych upodobań. Z pewnością takie rozwiązanie daje możliwość zamontowania dużej jak na tablety baterii, która nie musi być cienka. Potwierdzają to wyniki testów.

Yoga 10,1 to najdłużej działający tablet na baterii spośród modeli uczestniczących w teście. Pozwala na przeglądanie stron internetowych przez ponad 10 godzin czy odtwarzanie filmu HD z YouTube’a przez prawie 8 godzin. Tak długi czas pracy na baterii to nie tylko zasługa dużego akumulatora, ale i platformy MediaTek MT8389, która pobiera niewiele prądu.

Zastosowany w tablecie czterordzeniowy procesor pracuje z częstotliwością 1,2 GHz, a wspiera go układ graficzny PowerVR SGX 544MP. Identyczne podzespoły montowane są w tanich smartfonach i tabletach. Jednak na tle tabletów ze Snapdragonem 800 / S4 i Tegrą 4 Yoga wypada blado – wyniki testów są kilkakrotnie niższe. Ekran również okazuje się przeciętny – rozdzielczość 1280 x 800 pikseli jest niedopasowana do długości przekątnej i za niska. W konsekwencji ikony są duże i toporne, a czcionki napisów rozmyte. Gęstość upakowania pikseli to tylko 160 ppi.

Jednakże tabletu dłużej pracuje na baterii, ma też bardzo przystępną cenę, odbiornik GPS i lepsze głośniki (jest zgodny z Dolby Digital). Obudowa ma też nietypowe możliwości, bo dzięki zintegrowanej podstawce tablet można postawić poziomo na biurku i oglądać na nim filmy jak na ekranie telewizora. Wyświetlacz jest bardzo jasny (411 stopni K), także nawet w słoneczny dzień wyświetlany obraz jest doskonale widoczny.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Długi czas pracy na baterii
  • Przystępna cena
  • Przeciętna wydajność

Wady:

  • Niska rozdzielczość ekranu

Telewizyjne reklamy tabletów, na ogół odwołujące się do kreatywności potencjalnych nabywców, często spłycają możliwości tych urządzeń. „Kup sprzęt za 2 tys. złotych, którym zrobisz sobie okolicznościowy fotomontaż lub odręcznie podpiszesz zdjęcie przesłane do Facebooka”. Tymczasem tablet ma zapewniać przede wszystkim szybki dostęp do informacji i zasobów wiedzy online, więc wątpliwe, czy sprowadzanie go do roli zabawki i gadżetu zachęci klientów, rozważnie podejmujących decyzje o zakupie.

Dlatego przygotowując nasz najnowszy test tabletów, uznaliśmy, że w tego typu urządzeniach liczy się przede wszystkim walor funkcjonalny – jak długo wytrzymują na jednym ładowaniu akumulatora i czy wygodnie się z nich korzysta (jakość wykonania ekranu).

Testując zamontowane w tabletach ekrany, oczekiwaliśmy bardzo dobrych parametrów: zaawansowanego systemu pozycjonującego potrafiącego rejestrować dotyk w dziesięciu miejscach jednocześnie, wysokiej rozdzielczości ekranu i dobrej jakości generowanego obrazu. W większości wypadków nie zawiedliśmy się. Jasność wyświetlacza żadnego z badanych modeli nie była niższa niż 250 cd/m2. To swego rodzaju próg przyzwoitości – niższa wartość tego parametru sprawia, że obraz jest gorzej widoczny w mocnym oświetleniu zewnętrznym, np. przy dużym nasłonecznieniu.

Jeszcze lepiej, gdy tablet ma jednocześnie jasny wyświetlacz i pozwala zmieniać ustawienia temperatury barwowej. Na przykład w Samsungu Galaxy Note 10.1 2014 Edition można stosować ustawienia standardowe (dosyć zimne 7344 K), filmowe (6459 K) czy dynamiczne. Idealna temperatura barwowa do codziennego użytku to 6,5 tys. kelwinów. Najbliżej ideału były: Sony Xpera Tablet Z1 (6492 K), Toshiba Excite AT10 (6525 K) i LG G Pad 8.3 (6520 K).

Najdłużej pracował na akumulatorze IdeaPad Yoga 10.1. Tablet Lenovo pozwala na ponad 10,5-godzinne przeglądanie stron internetowych bez przerwy. Niestety model ten ma ekran o 10,1-calowej przekątnej, pracujący w niezbyt wysokiej rozdzielczości 1280 x 800 pikseli. Samsung Galaxy Note 10.1 2014 Edition uzyskał wynik tylko o 48 minut gorszy, ale za to dysponuje kilkakrotnie wydajniejszymi podzespołami i dużo bardziej zaawansowanym ekranem o naturalnej rozdzielczości 2560 x 1600 pikseli. Dobrze wypadł również wspomniany LG G Pad 8.3, który pozwala na prawie siedem godzin pracy w sieci. Trochę rozczarowały nas wyniki Xperii Z, która podczas testu umożliwiła przeglądania stron internetowych przez ok. 6,5 godz. Nie jest to zły wynik, ale daleko jej do Galaxy Note’a.

Sprzęt Samsunga, oparty na platformie Qualcomm Snapdragon 800, okazał się także liderem w kategorii wydajności. Wyposażony jest w bardzo szybki czterordzeniowy procesor (2,3 GHz) i wydajny układ graficzny Adreno 330. Ten tablet bez trudu poradzi sobie z najbardziej wymagającymi aplikacjami. Potwierdza to wynik uzyskany w teście 3DMark ICE Storm Extreme (59 kl./s). Na końcu pod względem wydajności sklasyfikowane zostały tablety Lenovo Yoga 10.1 i Acer Iconia A3-A10. To konstrukcje oparte na tańszych wersjach czterordzeniowych procesorów, z niezbyt wydajnymi układami graficznymi. Ich możliwości wystarczają do typowych zastosowań, ale wyniki poniżej 15 kl./s w teście 3DMarka sugerują, że do zastosowań rozrywkowych ich konfiguracje mogą nie wystarczyć.

Dużą zaletą większości testowanych tabletów są karty Wi-F, pracujące w dwóch częstotliwościach - 2,4 i 5 GHz. To dobre rozwiązanie dla osób, które mają w domu dwuzakresowy router. Tablety Samsung Galaxy Note 10.1 i Toshiba Excite Pro jako jedyne miały karty Wi-Fi zgodne z najnowszym standardem IEEE 802.11ac (niestety producenci nie podają, z jaką szybkością działają). Zostały też wyposażone w nowoczesne modemy LTE/4G, podczas gdy niektóre z tabletów w podobnej cenie mają starszy modem 3G.

Szkoda, że tylko do tabletu Samsunga dodawany był elektroniczny rysik, bo to świetny dodatek przydatny w poważnych zastosowaniach.


Zobacz również
Zasady bezpiecznego korzystania z Internetu i komputera
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?