Najlepsze tanie smartfony - październik 2011

Przedstawiamy najlepsze tanie smartfony, które charakteryzują się nie tylko niską ceną, ale też dużymi możliwościami, bardzo dobrą jakością wykonania i funkcjonalnością. Poniżej nasz ranking.

HTC ChaCha

HTC ChaCha

Ocena redakcji PCWorld.pl

HTC ChaCha bardzo trudno jest nazwać smartfonem. Naszym zdaniem odpowiedniejszą nazwą będzie tu Facebook-phone. Wszystko z powodu nietypowej budowy oraz umieszczenia dedykowanego przycisku Facebook.Pozwoli on nam bardzo szybko połączyć się z najpopularniejszym portalem społecznościowym świata i w mgnieniu oka umieścić na nim nasze zdjęcia, filmy oraz statusy.

Obudowa

HTC ChaCha to telefon bardzo ciekawy ze względu na swoja budowę. Producent zdecydował się tu zrezygnować z typowego wyglądu smartfona, którego punktem centralnym jest duży ekran dotykowy. Tutaj zdecydowano się na zastosowanie fizycznej klawiatury QWERTY kosztem mniejszego wyświetlacza. Rozwiązanie to ma pomóc w pisaniu SMSów, maili oraz komunikatów na Facebooku.

HTC ChaCha został wyposażony w częściowo pochyloną obudowę. Jest to kolejne rozwiązanie ułatwiające wprowadzanie tekstu. Dzięki temu będziemy lepiej widzieć ekran podczas pracy ze smartfonem. Klawisze są odpowiednio duże i twarde, co pozytywnie przekłada się na wygodę ich użytkowania. Warto też wspomnieć o tym, iż ekran telefonu został pokryty szkłem hartowanym. Zabieg ten sprawia, że jest on niemal całkowicie odporny na zarysowania.

Sama obudowa została stworzona z połączenia metalu i plastiku. Prezentuje się ładnie i jest odpowiednio spasowana. Została po prostu wykonana z jakością jakiej spodziewalibyśmy się po HTC i z całą pewnością wytrzyma kilkuletni okres eksploatacji.

Facebook

Warto zwrócić uwagę na umieszczony na samym dole obudowy fizyczny przycisk Facebook. Dzięki niemu będziemy mogli błyskawicznie przesłać zdjęcia, filmy oraz swoje wpisy na największy portal społecznościowy na świecie.

Ten element urządzenia doskonale pokazuje, że cały świat jest obecnie uzależniony od Facebooka i traktuje go jako jedną z głównych platform komunikacyjnych.

Ekran

HTC ChaCha został wyposażony w ekran LCD typu TFT o przekątnej 2,6" i rozdzielczości 480x320. Wyświetlacz jest wyjątkowo mały, ale ma stosunkowo dużą rozdzielczość. Dzięki temu obraz na nim jest odpowiednio szczegółowy i nie widać na nim poszczególnych pikseli.

HTC ChaCha potrafi wyświetlić tylko 256 tysięcy kolorów. Szkoda, spodziewaliśmy się czegoś więcej. Wyświetlanie 16 milionów barw jest obecnie standardem.

HTC ChaCha nie jest ideałem, jeśli chodzi o korzystanie z niego w świetle słonecznym. Jedynymi panelami, które radzą sobie z takimi warunkami są różnego rodzaju AMOLEDy oraz N.O.V.A.

HTC ChaCha pod względem multitoucha wypada odpowiednio. Co prawda smartfon poprawnie wykrywa tylko dwa palce, jednak ich większa liczba nie jest potrzebna na tak małym ekraniku.

Interfejs i system

System zainstalowany na HTC ChaCha to Android 2.3.3 Gingerbread wyposażony w dodatkową nakładkę HTC Sense w wersji 3.0. Połączenie to wypada całkiem nieźle, jednak ma kilka wad, z których największą jest odbieranie połączenia. By to zrobić, należy umieścić ikonę słuchawki w pierścieniu znajdującym się w dolnej części ekranu. Jest to rozwiązanie wymagające większej precyzji niż szybkie przesunięcie zielonego paska, które znamy ze standardowego Androida.

HTC ChaCha daje nam do dyspozycji 4 pulpity ekranowe, na których znajdują się widżety. Są one ładne i użyteczne, a wśród nich znajdziemy między innymi zegar ekranowy , aplikację Friends Stream oraz prognozę pogody.

Multimedia i GPS

HTC ChaCha pod tym względem prezentuje się stosunkowo kiepsko. Co prawda da się nim zrobić wyraźne zdjęcie, jednak nie po to, by umieścić je w albumie rodzinnym, tylko po to, by szybko je umieścić na Facebooku.

Dobrze zaprezentował się też GPS, który ze względu na fabrycznie zainstalowane Mapy Google jest darmowy. Nie sprawia on jakichkolwiek problemów i ze względu na możliwość sterowania głosem jest bardzo wygodny. Więcej informacji na temat Google Maps znajdziecie w jego opisie na portalu Android Life.

Porty

Zestaw interfejsów jest tu standardowy, znajdziemy więc tylko gniazda miniJack 3,5mm i microUSB oraz slot na karty microSD. Zabrakło tu portu HDMI.

Procesor i RAM

HTC ChaCha został wyposażony w procesor Qualcomm MSM7227 taktowany zegarem 800MHz. Jest to jednostka niezbyt wydajna, jednak powinna spełniać swoje zadanie u znacznej większości użytkowników. Z kolei zastosowany GPU to Adreno 220, który wystarczy do uruchomienia większości gier, bardziej zaawansowanych niż Angry Birds. Jednak ze względu na bardzo mały ekran dotykowy, granie na nim nie będzie należało do najwygodniejszych.

Oprócz tego znajdziemy tu 512MB pamięci RAM, co jest ilością odpowiednią. Zresztą HTC jest smartfonem przeznaczonym do typowych czynności i nie potrzebuje zbyt wydajnych podzespołów. Podniosłyby one tylko cenę urządzenia.

Testy wydajności

HTC ChaCha w testach wypada nie najlepiej, jednak spodziewaliśmy się tego. Z nieznanych nam względów nie chciał przejść testu Quadrant, jednak w benchmarku AnTuTu zdobył wynik o kilka procent gorszy niż Samsung Galaxy Ace. Oznacza to, że telefon ten nie może równać się z takimi gigantami jak LG Swift 3D czy Samsung Galaxy S2, jednak z całą pewnością wystarczy do codziennych zadań i prostych gier. Tym bardziej, że został on stworzony głównie do komunikowania się, a z tym zastosowane podzespoły nie będą mieć najmniejszego problemu.

Testy baterii

W naszym teście akumulatora HTC ChaCha wypadł poniżej średniej. Ma on bardzo mały ekran, więc sytuacja powinna wyglądać tu o niebo inaczej. Jesteśmy naprawdę zdziwieni.

Ciekawostki

W Chinach dostęp do Facebooka jest zamknięty. Z tego powodu tamtejsza wersja ChaCha ma przycisk QQ, który łączy telefon z najpopularniejszym w Państwie Środka komunikatorem o tej samej nazwie.

W Hiszpanii telefon nazywa się ChaChaCha. Wszystko dlatego, że ChaCha oznacza tam popularne określenie kobiety pałającej się najstarszym zawodem świata.

Komentarz redakcji

HTC ChaCha polecamy przede wszystkim osobom, które tęsknią za czasami, w których fizyczna klawiatura była standardem, nie zaś ekstrawagancją. Jeżeli macie dość wielkich dotykowych ekranów, jest to telefon przeznaczony właśnie dla was. A jeśli dodatkowo prowadzicie aktywne życie w internecie, to powinniście już biec do sklepu. Nie znajdziecie wygodniejszego telefonu do przeglądania Facebooka i pisania na nim.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Jakość wykonania
  • Cena
  • Klawiatura QWERTY

Wady:

  • Wciskanie na siłę Facebooka

Huawei Ideos U8150

Huawei Ideos U8150

Ocena redakcji PCWorld.pl

Huawei Ideos U8150 to jeden z najtańszych smartfonów obecnych na rynku. Nie imponuje on specyfikacją techniczną, ale mimo to może okazać się na rynku czarnym koniem. Wszystko za sprawą ceny, która na wolnym rynku wynosi jedyne 500 zł. Sprawdźmy, czy za niską ceną nie idzie przypadkiem niska jakość wykonania.

Obudowa

Huawei Ideos U8150 to telefon budżetowy i widać to już na pierwszy rzut oka. Jego obudowa została wykonana w całości z błyszczącego plastiku kiepskiej jakości. Musimy przyznać, że nie wygląda on na zbyt wytrzymały i sądzimy, że będzie go bardzo łatwo uszkodzić.

Huawer Ideos U8150 oczywiście nie ma ekranu pokrytego materiałem Gorilla Glass. Oznacza to, że jest on podatny na zarysowania i nie powinno się go nosić w kieszeni z kluczami.

Ekran

Huawei Ideos U8150 został wyposażony w ekran LCD typu TFT o przekątnej 2,8" i rozdzielczości 240x320. Jest to ekran bardzo słabej jakości i obraz na nim będzie niewiarygodnie ziarnisty i brzydki.

Idąc dalej tropem słabej jakości, Huawei Ideos U8150 potrafi wyświetlić tylko 256 tysięcy kolorów. Szkoda, spodziewaliśmy się czegoś więcej. Wyświetlanie nawet 16 milionów barw jest obecnie standardem.

Chyba nie musimy dodawać, że ekran kiepsko działa w świetle słonecznym?

Huawei Ideos U8150 nie wspiera technologii multitouch, gdyż został wyposażony w ekran oporowy. Telefon będziemy mogli obsługiwać tylko jednym palcem.

Interfejs i system

System zainstalowany na Huawei Ideos U8150 to Android 2.2 Froyo. Nie mamy do niego jakichkolwiek zastrzeżeń, zwłaszcza, że jego obsługa jest wyjątkowo intuicyjna oraz wygodna, nie biorąc pod uwagę marnego ekranu zastosowanego w tym telefonie.

Huawei Ideos U8150 daje nam do dyspozycji 5 pulpitów ekranowych, na których znajdziemy widżety odpowiedzialne m.in. za prognozę pogody i obsługę naszych kontaktów.

Multimedia i GPS

Huawei Ideos U8150 robi tragicznie złe zdjęcia. Z całą pewnością smartfon ten nie będzie zastępstwem dla nawet kiepskiego kompaktu.

Dobrze zaprezentował się też GPS, który ze względu na fabrycznie zainstalowane Mapy Google jest darmowy. Co więcej, bezpłatny GPS od Google działa dobrze, nie mieliśmy z nim jakichkolwiek problemów. Pokazywał dobre trasy, nie zawieszał się, zaś polski lektor mówił wyjątkowo wyraźnie. Co więcej, Google Maps pozwalają nam podać nazwę wyszukiwanego przez nas punktu za pomocą głosu. Funkcja ta działa bardzo dobrze, lecz warto pamiętać, że podczas jej używania należy posługiwać się językiem polskim. O ile "McDonald’s" Google odczytał bardzo dobrze, to KFC wyszukiwał jako "kejefsi". Pomogło tu użycie zwrotu "Ka eF Ce", tak samo podczas wyszukiwania restauracji Sphinx powinno się podać ją jako "sphinks".

Porty

Zestaw interfejsów jest tu standardowy, znajdziemy więc tylko gniazda miniJack 3,5mm i microUSB oraz slot na karty microSD.

Procesor i RAM

Huawei Ideos U8150 został wyposażony w procesor Qualcomm MSM7225 taktowany zegarem 528 MHz. Jest to jednostka dosyć stara i słaba, z całą pewnością smartfon ten nie będzie miał wysokiej wydajności.

Oprócz tego znajdziemy tu 256MB pamięci RAM, co jest ilością bardzo małą. Mamy nadzieję, że telefon nie będzie się zapychał, ale nie jesteśmy w stanie tego obiecać.

Testy wydajności

Huawei Ideos U8150 w testach wydajności wypadł wprost traficznie i dał się pokonać przez niemal wszystkie dostępne na rynku konstrukcje. Nie musimy mówić o wyższości konstrukcji takich jak HTC Sensation, ten telefon przegrywa z kretesem nawet z Samsungiem Galaxy Gio oraz Samsungiem Galaxy Spica.

Testy baterii

Pod względem wydajności akumulatora chiński smartfon również nie błyszczy. Wytrzymuje tyle co inne telefony tylko ze względu na malutki wyświetlacz, który w dodatku charakteryzuje się bardzo niskim poziomem jasności.

Komentarz redakcji

Huawei Ideos U8150 wypadł w testach tak źle, jak to tylko jest możliwe. Czy go komuś polecamy? Raczej nie, wydane na niego pieniądze będą kwotą zmarnowaną. Jeśli chcecie kupić tani smartfon, możecie wybrać Samsunga Galaxy Spica, Galaxy Gio lub LG Swift. Wybór jest naprawdę duży, więc wybierzcie cokolwiek, ale nie propozycję Huaweia.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Brak

Wady:

  • Jakość wykonania
  • Cena
  • Ekran

Samsung Galaxy Gio

Samsung Galaxy Gio

Ocena redakcji PCWorld.pl

Samsung Galaxy Gio to bardzo ciekawy smartfon, który ma szansę namieszać na rynku urządzeń budżetowych. Jest on dostępny za złotówkę w większości planów taryfowych, gdzie coraz częściej zastępuje Samsunga Galaxy Spica. Sprawdźmy, czy tą konstrukcję można z czystym sumieniem nabyć.

Obudowa

Samsung Galaxy Gio został wykonany z odpowiednią dbałością jak na smartfon budżetowy. Jego klapka zasłaniająca akumulator została pokryta warstwą gumy, która ma chronić telefon przed uszkodzeniami. Ponadto jest ona pokryta fakturą, która ma chronić tył obudowy przed zarysowaniami. Boki telefonu są zrobione z plastiku, który naszym zdaniem nie jest najlepszej jakości i boimy się o ten element telefonu. Trzeba jednak przyznać, że konstrukcja jest lepsza od Spicy.

Szkoda, że Samsung Galaxy Gio nie ma ekranu pokrytego materiałem Gorilla Glass. Będzie on bardziej podatny na zarysowania niż wyposażone w to szkło konstrukcje. Sugerujemy więc bacznie uważać na ekran.

Ekran

Samsung Galaxy Gio został wyposażony w ekran LCD typu TFT o przekątnej 3,2" i rozdzielczości 320x480. Jest to standard, jaki spotkamy w większości telefonów tej klasy.

Ekran Samsunga Galaxy Gio potrafi wyświetlić aż 16 milionów barw, co docenią przede wszystkim osoby używające starszych smartfonów z dolnej półki cenowej, wyposażonych w gorsze ekrany.

Samsung Galaxy Gio nie spisuje się najlepiej podczas korzystania z niego w świetle słonecznym. Jedynymi panelami, które radzą sobie z takimi warunkami są różnego rodzaju AMOLEDy oraz N.O.V.A.

Samsung Galaxy Gio nie wypada zachwycająco także, jeśli chodzi o multitouch. Urządzenie wykrywa maksymalnie dwa punkty nacisku, co jest absolutnym minimum w dzisiejszych czasach.

Interfejs i system

System zainstalowany na Samsungu Galaxy Gio to Android 2.2 Froyo. Nie mamy do niego jakichkolwiek zastrzeżeń. Samsung zastosował tu nakładkę Touch Wiz, której wygląd nie jest tak charakterystyczna jak Sense stosowane przez HTC.

Samsung Galaxy Gio daje nam do dyspozycji 3 pulpity ekranowe, na których nie ma żadnych widżetów. Możemy je jednak w każdej chwili dograć.

Multimedia i GPS

Samsung Galaxy Gio nie robi najlepszych zdjęć i z całą pewnością nie będzie mógł on zastąpić zwykłego aparatu cyfrowego. Jednak w porównaniu do innych budżetowych telefonów nie wypada on źle. Jest wystarczająco dobrze, by zrobić zdjęcie notatek, ale nie na tyle, by robić za pomocą niego pejzaże.

Dobrze zaprezentował się też GPS, który ze względu na fabrycznie zainstalowane Mapy Google jest darmowy. Nie sprawia on jakichkolwiek problemów i ze względu na możliwość sterowania głosem jest bardzo wygodny. Więcej informacji na temat Google Maps znajdziecie w jego opisie na portalu Android Life.

Porty

Zestaw interfejsów jest tu standardowy, znajdziemy więc tylko gniazda miniJack 3,5mm i microUSB oraz slot na karty microSD.

Procesor i RAM

Samsung Galaxy Gio został wyposażony w procesor Qualcomm MSM7227-1 taktowany zegarem 800MHz. Jest to jednostka dosyć stara, która raczej nie wytrzyma konkurencji ze strony procesorów Cortex A8, A9 oraz nowszych produktów Qualcomma.

Oprócz tego znajdziemy tu 278MB pamięci RAM, co jest ilością bardzo małą. Jeśli będziemy używać telefonu tylko do prostych czynności, nie będzie to dla nas problemem. Podczas grania oraz włączania kilku aplikacji na raz może okazać się, że pamięć operacyjna telefonu, mówiąc kolokwialnie, zapcha się.

Testy wydajności

Samsung Galaxy Gio jest telefonem budżetowym i nie spodziewaliśmy się po nim zbyt wiele. Telefon nie zaskoczył nas, z całą pewnością nie jest to król wydajności. Nie dorównuje droższym i wydajniejszym telefonom takim jak Samsung Galaxy S2 czy HTC Sensation. Ze względu na podobne podzespoły ma wydajność zbliżoną do smartfona Samsung Galaxy Ace.

Testy baterii

Pod względem naszego testu baterii Samsung Galaxy Gio wytrzymał standardowe kilka godzin. Z całą pewnością nie jest to urządzenie przeznaczone dla osób rzadko ładujących swój telefon.

Komentarz redakcji

Samsung Galaxy Gio to konstrukcja, która spodoba się osobom z mniej zasobnym portfelem. Co prawda nie jest on królem wydajności, nie ma świetnego aparatu i nie znajdziemy w nim Gorilla Glass, ale w zamian za to nie rujnuje naszej kieszeni. Polecamy osobom, dla których smartfon to przede wszystkim telefon, a nie kombajn multimedialny oraz konsola do gier.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Jakość wykonania
  • Cena

Wady:

  • Niska wydajność

HTC Wildfire S

HTC Wildfire S

Ocena redakcji PCWorld.pl

HTC Wildfire S to smartfon charakteryzujący się niską ceną. Został on wyposażony w 512MB pamięci RAM i jednordzeniowy procesor, przez co nie będzie królem wydajności. Został on wyposażony w ładną i intuicyjną nakładkę HTC Sense. Sprawdzamy, czy HTC Wildfire S spodoba się mniej zamożnym użytkownikom i czy warto go kupić.

Obudowa

HTC Wildfire S został wykonany z odpowiednią starannością. Niestety jego tylna klapka nie została zrobiona z metalu lub gumy, a z mocnego plastiku. Cała obudowa jest jednak bardzo dobrze spasowana i nie znaleźliśmy w niej żadnych luzów. Dzięki temu smartfon sprawia wrażenie trwałego i solidnego.

Przód smartfona w całości pokryto wytrzymałym szkłem Gorilla Glass, które bardzo dobrze ochroni telefon m.in. przed porysowaniem. Jest to obecnie najlepszy materiał tego typu dostępny na rynku.

Ekran

HTC Wildfire S został wyposażony w ekran LCD typu TFT o przekątnej 3,2" i rozdzielczości 320x480. Jest to ekran charakteryzujący się małym zagęszczeniem pikseli, co źle wpłynie na jakość wyświetlanego obrazu.

Ekran HTC Wildfire S potrafi wyświetlić aż 16 milionów barw, co docenią przede wszystkim osoby używające wcześniej starszych lub tańszych smartfonów, wyposażonych w ekrany wyświetlające 256 tysięcy kolorów.

HTC Wildfire S nie spisuje się najlepiej podczas korzystania z niego w świetle słonecznym. Podczas korzystania z telefonu w bezchmurny dzień zobaczymy na nim głównie nasze odbicie. Jedynymi panelami, które radzą sobie z takimi warunkami są różnego rodzaju AMOLEDy oraz N.O.V.A.

HTC WildFire S prezentuje się dobrze, jeśli chodzi o multitouch. Smartfon poprawnie wykrywa nawet cztery palce, co jest liczbą w zupełności wystarczającą w grach oraz codziennym użytkowaniu. Ekran jest też bardzo czuły, dzięki czemu jego obsługa jest po prostu przyjemna i nie sprawia jakichkolwiek problemów.

Interfejs i system

System zainstalowany na HTC Wildfire S to Android 2.3.3 Gingerbread wyposażony w dodatkową nakładkę HTC Sense w wersji 2.1. Połączenie to prezentuje się o wiele lepiej niż "goły" Android i konkurencyjne nakładki takie jak Samsung Touch Wiz. Szczególnie ładny jest umieszczony centralnie zegar oraz dolna belka w kształcie łuku. Oprócz tego wszystkie elementy interfejsu są rozłożone w sposób intuicyjny, dzięki czemu obsługa telefonu jest dziecinnie prosta. Interfejs to bezsprzecznie jeden z najmocniejszych punktów wszystkich telefonów HTC, dzięki czemu są to konstrukcje charakterystyczne i rozpoznawalne.

HTC Wildfire S daje nam do dyspozycji 7 pulpitów ekranowych, na których znajdują się liczne widżety. Są one ładne i użyteczne, a wśród nich znajdziemy między innymi zegar ekranowy, aplikację Friends Stream oraz prognozę pogody.

Multimedia i GPS

HTC Wildfire S na tym polu prezentuje się niezbyt ciekawie. Co prawda może pełnić rolę substytutu aparatu fotograficznego, jednak tylko i wyłącznie, jeśli nasze kadry są dobrze oświetlone. W innym wypadku fotografie będą po prostu brzydsze.

Dobrze zaprezentował się też GPS, który ze względu na fabrycznie zainstalowane Mapy Google jest darmowy. Nie sprawia on jakichkolwiek problemów i ze względu na możliwość sterowania głosem jest bardzo wygodny. Więcej informacji na temat Google Maps znajdziecie w jego opisie na portalu Android Life.

Porty

Znajdziemy tu gniazda miniJack 3,5mm i microUSB oraz slot na karty microSD. Smartfon nie został wyposażony w gniazdo HDMI. Charakteryzuje się on jednak zbyt małą mocą, by pełnić rolę konsoli do gier lub odtwarzacza multimedialnego.

Procesor i RAM

HTC Wildfire S został wyposażony w procesor Qualcomm MSM7227 taktowany zegarem 600MHz. Jest to jednostka dosyć stara, która nie wytrzymuje konkurencji ze strony nowych procesorów Cortex A8, A9 oraz nowszych produktów Qualcomma.

Oprócz tego znajdziemy tu 512MB pamięci RAM, dzięki czemu telefon nie powinien się zapchać od zbyt dużej liczby procesów.

Testy wydajności

HTC Wildfire S wypada tu nie najlepiej i nie jest czarnym koniem naszego rankingu. Bez problemu pokonuje konstrukcje takie jak Bez problemu pokonuje konstrukcje takie jak Samsung Galaxy Ace oraz Samsung Galaxy Spica, jednak nie może w żaden sposób równać się z lepszymi, dwurdzeniowymi konstrukcjami, na przykład LG Swift 3D.

Testy baterii

HTC Wildfire S w naszym teście akumulatora wypada zupełnie przeciętnie. Przy pełnym zużyciu wytrzyma on co najwyżej cztery godziny, co jest niechlubnym standardem w przypadku tego typu urządzeń.

Komentarz redakcji

HTC Wildfire S to bardzo ładny i wytrzymały smartfon. Ma on jednak wady, do których należy jego niska wydajność oraz aparat robiący zdjęcia niskiej jakości. Możemy go polecić osobom szukającym małego urządzenia tylko do dzwonienia i przeglądania internetu. Jest bardzo dobrą konkurencją dla innych budżetowych konstrukcji takich jak Samsung Galaxy Gio oraz Samsung Galaxy Ace.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Cena
  • Adekwatna do niej wydajność

Wady:

  • Jakość wykonania

Samsung Galaxy Ace

Samsung Galaxy Ace

Ocena redakcji PCWorld.pl

Samsung Galaxy Ace to mały smartfon, który został stworzony z myślą o zwykłych użytkownikach. Nie znajdziemy tu zatem dwurdzeniowego procesora i 1GB pamięci RAM. Samsung Galaxy Ace został za to wyposażony w powłokę Gorilla Glass, która ochroni ekran przed obtarciami. Zobaczmy, czy ta budżetowa konstrukcja sprawdzi się w naszych testach i codziennym użytkowaniu.

Obudowa

SamsungGalaxy Ace pod tym względem prezentuje się dobrze, jego jakość wykonana jest co najmniej poprawna, jest także dobrze spasowany. Musimy jednak przyznać, że nie najlepszym posunięciem jest zastosowanie plastikowych boków pokrytych farbą z efektem chromu. Mam nieodparte wrażenie, że przy bardziej "nonszalanckim" użytkowaniu łatwo zdrapie się ona z telefonu, czyniąc go nieatrakcyjnym wizualnie. O wiele lepiej wypada tył telefonu. Pokrywa baterii została zrobiona z plastiku pokrytego warstwą gumy. W dodatku jest ona karbowana, dzięki czemu odpowiednio zabezpiecza ona telefon i nie zobaczymy na niej ani jednej rysy. Pod względem spasowania telefon też wypada dobrze i wszystkie jego elementy zostały zamontowane z odpowiednią starannością.

Nie mamy zastrzeżeń do przodu smartfona, gdyż znajduje się tam chemicznie hartowane szkło Gorilla Glass, które bardzo dobrze ochroni telefon m.in. przed porysowaniem. Jest to obecnie najlepszy materiał tego typu dostępny na rynku.

Ekran

Samsung Galaxy Ace został wyposażony w ekran LCD typu TFT o przekątnej 3,5" i rozdzielczości 320x480. Pod tym względem prezentuje się on o wiele gorzej niż Samsung Galaxy S. Przypominamy, że był on wyposażony w ekran Super AMOLED o rozdzielczości 480x800 i przekątnej 4".

Ekran Samsunga Galaxy Ace potrafi wyświetlić aż 16 milionów barw, co docenią przede wszystkim osoby używające wcześniej tańszych smartfonów, wyposażonych w gorsze ekrany. Tańsze i starsze konstrukcje wyświetlają tylko 256 tysięcy kolorów, przez co obraz na nich jest mniej naturalny.

Samsung Galaxy Ace nie spisuje się najlepiej podczas korzystania z wyświetlacza w świetle słonecznym. Próbując z niego korzystać w takich warunkach na ekranie zobaczymy co najwyżej własne odbicie. Jedynymi panelami, które radzą sobie z takimi warunkami są różnego rodzaju AMOLEDy oraz N.O.V.A.

Samsung Galaxy Ace nie wypada zachwycająco także, jeśli chodzi o multitouch. Urządzenie wykrywa maksymalnie dwa punkty nacisku, co jest absolutnym minimum w dzisiejszych czasach. Szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się detekcji czterech palców.

Interfejs i system

SSystem zainstalowany na testowanym przez nas Samsungu Galaxy Ace to Android 2.2 Froyo. Nie mamy do niego jakichkolwiek zastrzeżeń. Samsung zdecydował się na zastosowanie autorskiej nakładki Touch Wiz, dzięki której mamy do czynienia z bardzo wygodnym i intuicyjnym interfejsem.

Samsung Galaxy Ace daje nam do dyspozycji 3 pulpity ekranowe, na których nie ma żadnych widżetów. Możemy je jednak w każdej chwili dograć.

Multimedia i GPS

W kontekście multimediów i GPS, Samsung Galaxy Ace nie ma się czego wstydzić. Wykonane za jego pomocą zdjęcia i filmy są stosunkowo ładne, dzięki czemu będziemy mogli z niego korzystać, gdy nie będziemy mieli pod ręką żadnego aparatu. Mówimy o sytuacji, gdy fotografowana scena jest mocno oświetlona. W przeciwnym przypadku fotografie nie będą tak ładne.

Dobrze zaprezentował się też GPS, który ze względu na fabrycznie zainstalowane Mapy Google jest darmowy. Nie sprawia on jakichkolwiek problemów i ze względu na możliwość sterowania głosem jest bardzo wygodny. Więcej informacji na temat Google Maps znajdziecie w jego opisie na portalu Android Life.

Porty

Zestaw interfejsów jest tu standardowy, znajdziemy więc tylko gniazda miniJack 3,5mm i microUSB oraz slot na karty microSD. Zabrakło tu portu HDMI, jednak ze względu na swoje ograniczone możliwości smartfon i tak nie mógłby wyświetlić na telewizorze lub monitorze obrazu w rozdzielczości Full HD.

Procesor i RAM

Samsung Galaxy Ace został wyposażony w procesor Qualcomm MSM7227-1 taktowany zegarem 800MHz. Jest to jednostka dosyć stara, która raczej nie wytrzyma konkurencji ze strony procesorów Cortex A8, A9 oraz nowszych produktów Qualcomma.

Oprócz tego znajdziemy tu 512MB pamięci RAM, dzięki czemu telefon nie powinien się zapchać od zbyt dużej liczby procesów.

Testy wydajności

Samsung Galaxy Ace wypada tu znacznie gorzej niż Galaxy S. Zadziała na nim znaczna większość nowych gier, jednak musimy przyznać, że nie jest on w stanie równać się z takimi telefonami jak LG Swift 3D czy Samsung Galaxy S2.

Nasi czytelnicy słusznie zauważyli, że słabe wyniki telefonu są winą starej wersji oprogramowania. Android 2.3 jest już dostępny na ten model, więc wydajność telefonu powinna też być odczuwalnie wyższa niż wynikałoby to z naszych testów. Nabywcy Galaxy Ace powinni bacznie zwracać uwagę na zainstalowaną wersję systemu. Sugerujemy już w momencie zakupu upewnić się czy pracuje on na Androidzie Gingerbread.

Testy baterii

Pod względem naszego testu baterii Samsung Galaxy Ace nie prezentuje się najlepiej. Co prawda uzyskany wynik nie jest zły, jednak musimy przyznać, że po tak mało wydajnej konstrukcji spodziewaliśmy dłuższego czasu pracy przynajmniej o godzinę. Niecałe 5 godzin przeglądania sieci może oznaczać, że będziemy zmuszeni ładować telefon raz dziennie.

Komentarz redakcji

Samsung Galaxy Ace to z całą pewnością bardzo ciekawy smartfon, który spodoba się osobom szukającym małego, stosunkowo dobrze wykonanego i wydajnego urządzenia z Androidem. Co prawda nie dorównuje on najlepszym telefonom na rynku, jednak cena na aukcjach i w sklepach wynosząca 700 zł wydaje się adekwatna do jego jakości oraz wydajności. .

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Jakość wykonania
  • Cena

Wady:

  • Niska wydajność

Samsung Galaxy Spica

Samsung Galaxy Spica

Ocena redakcji PCWorld.pl

Samsung i5700 Spica to smartfon stary, ale nadal cieszący się dużą popularnością. Jest tak ze względu na jego stosunkowo dobrą jakość wykonania oraz bardzo atrakcyjną ceną. U operatorów nawet w najtańszych abonamentach można go dostać za złotówkę, a na serwisach aukcyjnych nie zapłacimy za niego więcej niż 400 zł. Sprawdźmy, czy niska cena nie oznacza równie niskiej jakości.

Obudowa

Samsung i5700 Spica to smartfon mały, ale całkiem masywny. Do jego wad należy kiepska tylna klapka, która została wykonana z plastiku, przez co łatwiej wypadnie nam z ręki i jest bardziej podatna na zarysowania niż konstrukcje posiadające obudowę pokrytą gumą. O wiele lepiej smartfon prezentuje się z przodu. Tutaj producent zastosował tworzywo Gorilla Glass, które uchroni nasz smartfon przed zarysowaniami. Ucieszyło nas również zastosowanie fizycznych klawiszy, które są wygodniejsze niż ich dotykowe odpowiedniki.

Kilknij tutaj, by zapoznać się z pełną specyfikacją.

Ekran

Samsung i5700 Spica charakteryzuje się wyświetlaczem o przekątnej 3,2" i rozdzielczości 320x480. Mamy tu do czynienia z panelem pojemnościowym, dzięki czemu jego obsługa jest wygodna. Wyświetlacz ten ma niestety kilka wad, a przede wszystkim jest po prostu za mały. Jednak zapewne znajdą się tu także zwolennicy małych ekranów i oni będą z tego rozmiaru telefonu zadowoleni.

Ekran użyty do produkcji Samsung i5700 Spica potrafi wyświetlić tylko 256 tysięcy barw, co jest bardzo słabym wynikiem, zwłaszcza w porównaniu z wydajniejszymi konstrukcjami. Większość takich smartfonów może pochwalić się możliwością wyświetlenia aż 16 milionów barw, co jeszcze bardziej uzmysławia nam słabość tego elementu testowanego telefonu.

Telefon nie spisuje się podczas używania go w świetle słonecznym. Wskutek zbyt małej jasności ekranu na wyświetlaczu telefonu zobaczymy tylko własne odbicie. Podczas użytkowania telefonu w zwykłych warunkach, nie mamy zastrzeżeń do jasności ekranu.

Interfejs

Najnowszym dostępnym systemem na ten telefon jest Android 2.1 Eclair. Nie został on wyposażony w żadne dodatkowe nakładki, jednak mimo to jego obsługa jest bardzo wygodna i intuicyjna.

Smartfon pozwala nam korzystać z 7 pulpitów ekranowych wyposażonych w widżety. Są one ładne i użyteczne, a wśród nich znajdziemy między innymi zegar ekranowy oraz prognozę pogody. Tutaj również bez większych zastrzeżeń.

Multimedia i GPS

Jeśli chodzi o funkcje multimedialne, to Samsung i5700 Spica nie wypada tu najlepiej. Został wyposażony w aparat o małej rozdzielczości 3,2 MPx oraz zabrakło w nim przedniej kamery. Wbudowany aparat robi zdjęcia poprawnej jakości.

Takie same zdanie mamy o kręconych filmach. Wyglądają one poprawnie, lecz żałujemy, że nie możemy ich nagrywać w jakości HD. Musimy jednak pamiętać, że mamy do czynienia z konstrukcją budżetową.

Telefon niestety nie pozwala na płynne odtwarzanie materiału w jakości 720p i 1080p.

Do wbudowanego GPSa mamy tylko jedno zastrzeżenie. Chodzi o to, że Android 2.1 nie został wyposażony w najnowszą wersję map Google, która ma wbudowane mapy oraz pozwala na głosowe wyszukiwanie danego miejsca. Zatem kupując Samsung i5700 Spica musimy się liczyć z tym, że będziemy musieli zaopatrzyć się w dodatkowe, często kosztowne, mapy.

Testy wydajności

Samsung i5700 Spica wyposażono w procesor o zegarze 800MHz oraz 256MB RAM. Oznacza to, że telefon będzie sprawował się stosunkowo dobrze podczas zwykłego użytkowania, jednak zupełnie nie sprawdzi się, jeżeli chodzi o gry. Dodatkową niedogodnością jest fakt, że Samsung nie zdecydował się na przygotowanie kompletnego sterownika 3D dla tego smartfona, przez co nie jest on w stanie nawet uruchomić wielu gier. Z kolei uruchomione gry działają z niesamowicie małą wydajnością oraz płynnością.

Jeśli chcesz zobaczyć wyniki wszystkich wykonanych przez nas testów, kliknij tutaj.

Testy baterii

Samsung i5700 Spica w testach baterii nie pokazał się z najlepszej strony, ale nie był też najgorszy. W niezwykle wymagającym trybie WiFi (100% jasności + zmiana strony co 20 sekund) wytrzymał 3 godziny, co jest wynikiem nienajgorszym, jeśli chodzi o smartfon tak wiekowy.

Wnioski

Samsung i5700 Spica z całą pewnością nie jest produktem przeznaczonym dla entuzjastów. Nie zagramy na nim w najnowsze gry, a do tego został wyposażony w słaby ekran oraz aparat fotograficzny. Czy warto więc kupić ten smartfon? Naszym zdaniem tak, jeśli szukamy urządzenia taniego oraz służącego do podstawowych funkcji takich jak dzwonienie, pisanie SMSów oraz przeglądanie internetu.

Telefon ten nadal jest popularny wśród wielu osób, więc prosimy o dzielenie się spostrzeżeniami na jego temat w komentarzach. Prośba ta dotyczy zwłaszcza jego posiadaczy.

Kliknij tutaj, by sprawdzić aktualną cenę tego telefonu.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Cena

Wady:

  • Niska wydajność
  • Stary Android

Motorola Defy

Motorola Defy

Ocena redakcji PCWorld.pl

Motorola Defy jest smartfonem co najmniej niecodziennym, gdyż charakteryzuje się bardzo dużą wytrzymałością. Producent chwali się odpornością na wodę, kurz oraz zadrapania. Sprawdźmy czy odnajdzie się on w świecie kruchych i delikatnych urządzeń oraz czy spodoba się nie tylko podróżnikom, ale też zwykłym użytkownikom.

Obudowa

Motorola Defy to smartfon bardzo wytrzymały, co potwierdza jego obudowa. Mamy tu do czynienia z urządzeniem wyposażonym w tworzywo Gorilla Glass, które zminimalizuje prawdopodobieństwo jego zadrapania oraz z obudową pokrytą grubą warstwą gumy. Zwłaszcza ostatni materiał jest bardzo przydatny. Sprawi nie tylko, że telefon lepiej przeżyje upadek niż większość delikatnej konkurencji, ale będzie również przeciwdziałać wyślizgiwaniu się urządzenia z naszych rąk. Warto zwrócić uwagę na to, że wszystkie gniazda mają gumowe zaślepki, które chronią telefon przed ewentualnym zamoczeniem.

Kilknij tutaj, by zapoznać się z pełną specyfikacją.

Ekran

Motorola Defy została wyposażona w wyświetlacz o przekątnej 3.7" oraz rozdzielczości 480x854. Mamy tu do czynienia z panelem pojemnościowym, dzięki czemu jego obsługa powinna być bardzo wygodna. Rozmiar panelu również jest dobry, gdyż jest stosunkowo duży, a mimo to pozwala sięgnąć kciukiem każdego zakątka ekranu, co umożliwia komfortowe używanie telefonu jedną ręką. Ostrzegamy jednak, że osoby, które do tej pory korzystały ze smartfonów wyposażonych w ekran o przekątnej 4" i większej będą musiały przyzwyczaić się do Defy. Początkowo wszystkie ikonki, jak i sam telefon, będą wydawać się niezwykle małe.

Ekran użyty do produkcji Motorola Defy potrafi wyświetlić aż 16 milionów barw, co docenią przede wszystkim osoby używające wcześniej tańszych smartfonów, wyposażonych w gorsze ekrany. Mimo wszystko wyświetlacz ten nie jest najlepszej jakości i inne smartfony w tej cenie (np. Galaxy Ace) będą charakteryzować się lepszym odwzorowaniem kolorów.

Telefon nie spisuje się podczas używania go w świetle słonecznym. Wskutek zbyt małej jasności ekranu na wyświetlaczu telefonu zobaczymy co najwyżej własne odbicie.

Interfejs

System zainstalowany na Motoroli Defy to Android 2.1 Eclair wyposażony w dodatkową nakładkę LG Optimus UI. Interfejs urządzenia jest wygodny, obsługuje się go łatwo, nie mamy zatem tutaj większych zastrzeżeń.

Motorola Defy pozwala nam używać 7 pulpitów ekranowych, na których znajdują się widżety. Są one ładne i użyteczne, a wśród nich znajdziemy między innymi zegar ekranowy , odtwarzacz muzyki oraz prognozę pogody.

Multimedia i GPS

Pod względem funkcji multimedialnych Motorola Defy nie wypada najlepiej. Inne testowane przez nas smartfony robiły ładniejsze zdjęcia i filmy. Jednak dla niewymagających zbyt wiele użytkowników, nawet takie urządzenie będzie mogło zastąpić kompaktowy aparat cyfrowy:

Dobrze zaprezentował się za to GPS, który ze względu na fabrycznie zainstalowane Mapy Google jest darmowy. Co więcej, bezpłatny GPS od Google działa dobrze i nie mieliśmy z nim jakichkolwiek problemów. Pokazywał nam dobre trasy, nie zawieszał się, a polski lektor mówił wyjątkowo wyraźnie. Co więcej, Google Maps pozwalają nam podać nazwę wyszukiwanego przez nas punktu za pomocą głosu. Funkcja ta działa naprawdę dobrze, lecz warto pamiętać, że podczas jej używania powinno posługiwać się językiem polskim. O ile "McDonald’s" Google odczytał bardzo dobrze, to KFC wyszukiwał tylko i wyłącznie jako "kejefsi". Pomogło tu użycie zwrotu "Ka eF Ce", tak samo podczas wyszukiwania restauracji Sphinx możemy podać ją jedynie jako "sphinks".

Testy wytrzymałości

Musimy przyznać się, że nie rzucaliśmy Motorolą Defy po redakcji, nie kopaliśmy jej, ani nie udało się nam jej zalać miksem napojów gazowanych. Zamiast tego sprawdziliśmy jak działa w piachu, pod prysznicem oraz w wannie. Nie mamy do telefonu żadnych zastrzeżeń, wszystko działało tak jak należy. Co prawda można narzekać nazbyt pobłażliwe testy wytrzymałości, nie możemy jednak zapominać, że mamy do czynienia ze smartfonem, nie zaś telefonem typu Samsung Solid.

Testy wydajności

Motorola Defy została wyposażony w jednodzeniowy procesor TI OMAP3610 o zegarze 800MHz, tylko 512MB pamięci RAM, 2GB wbudowanej pamięci rozszerzalnej za pomocą kart microSD oraz baterię o pojemności 1540mAh. Pod tym względem telefon nie wypada najlepiej, nie zapominajmy jednak o tym, że nie powstał on po to, by bić rekordy wydajności.

Wyniki testu wydajności jednoznacznie mówią, że nie mamy tu do czynienia z demonem prędkości i telefon nie nada się m.in. do grania w najnowsze gry.

Jeśli chcesz zobaczyć wyniki wszystkich wykonanych przez nas testów, kliknij tutaj.

Testy baterii

Motorola Defy nie wyróżnia się podczas testowania jej baterii. Tak jak każdy smartfon, także i on rozładuje się po kilku godzinach intensywnego użytkownia. Z całą pewnością nie jest to idealny wybór dla podróżników, którzy gniazdko elektryczne widzą raz na kilka tygodni.

Wnioski

Motorola Defy w standardowych testach wypada całkiem zwyczajnie, można wręcz uznać, że słabo. Nie możemy jednak zapominać o tym, że nie jest ona zwykłym telefonem, lecz komórką dla osób, które ponad wydajność podzespołów czy jakość ekranu liczą sobie wytrzymałość telefonu. Jeśli jesteś taką osobą i nie chcesz rezygnować z wielu funkcjonalności, które daje smartfon, Motorola Defy jest produktem stworzonym specjalnie dla Ciebie.

Kliknij tutaj, by sprawdzić aktualną cenę tego telefonu.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Jakość wykonania

Wady:

  • Powolność działania
  • Niska jakość obrazu

Nokia C6

Nokia C6

Ocena redakcji PCWorld.pl

Nokia C6 jest jednym z najnowszych smartfonów fińskiej firmy i jest on przeznaczony głównie dla mniej zamożnych użytkowników. Urządzenie możemy kupić już za 700-800 zł, co jest bardzo atrakcyjną ceną. Sprawdźmy, czy najnowszy telefon z systemem operacyjnym Symbian zawojuje rynek.

Obudowa

Nokia C6 to telefon bardzo ładny. Musimy przyznać, iż producent nie zdecydował się tu na zastosowanie w całości metalowej lub ogumowanej obudowy, lecz mimo to telefon wygląda elegancko i solidnie. Tylna klapka została wykonana z metalu koloru czarnego i bardzo dobrze komponuje się z resztą telefonu, oprócz tego jest wyjątkowo dobrze spasowana. Z całą pewnością telefon ten wytrzyma kilka lat, oczywiście jeśli nie narazimy go na liczne niebezpieczeństwa.

Przód telefonu został wykonany z plastiku, ale (w przeciwieństwie do tyłu urządzenia) nie matowego, a błyszczącego. Materiał ten zajmuje jednak niezwykle małą powierzchnię telefonu, gdyż jego centralnym i najlepiej widocznym elementem jest ekran, który został pokryty przypominającym szkło materiałem Gorilla Glass. Oznacza to, że ekran testowanego przez nas urządzenia będzie charakteryzował się bardzo dużą odpornością na zarysowania, a noszenie go w kieszeni z kluczami nie powinno stanowić dla niego zbyt dużego wyzwania.

Ekran

Nokia C6 została wyposażona w ekran AMOLED o rozdzielczości 640x360 oraz przekątną ekranu równą 3,2 ". W porównaniu do innych smartfonów dostępnych na rynku mamy tutaj do czynienia z małą rozdzielczością, lecz i tak wystarcza ona do komfortowej pracy.

Nie mamy też zastrzeżeń do jakości wyświetlanych kolorów. Co prawda nie są one tak jaskrawe jak w ekranach Super AMOLED, jednak dzięki temu zyskują na naturalności. Jest to zdecydowana zaleta smartfona Nokii.

Nokia C6, tak jak większość testowanych przez nas smartfonów, nie nadaje się do użytkowania go w świetle słonecznym. Ze względu na zbyt małą jasność ekranu w słoneczny i ciepły dzień zobaczymy na ekranie nie elementy interfejsu, a jedynie własne lustrzane odbicie.

System i interfejs

Nokia C6 ma zainstalowaną najnowszą odsłonę systemu Symbian o nazwie kodowej Anna. W porównaniu do Androida oraz iOSa wydaje się być on systemem o mniejszych możliwościach oraz mniej intuicyjnym. Ostrzegamy jednak, że jako osoby korzystające zazwyczaj ze smartfonów z Androidem nie jesteśmy w stanie tego obiektywnie ocenić. Całość działa bardzo szybko i płynnie i pozwala na komfortowe korzystanie z urządzenia. Nie zabrakło tu również sklepu z aplikacjami o nazwie Ovi Sklep. Co prawda nie zobaczymy tu tak wielu programów jak w iOSowym App Storze, jednak z całą pewnością każdy znajdzie tu ciekawe aplikacji i gry, które umilą mu korzystanie z telefonu.

Telefon daje nam do dyspozycji trzy pulpity ekranowe, na których znajdziemy ikony aplikacji, zegar, kalendarz, menu profili oraz widżety takie jak wtyczka sieci społecznościowych, podgląd skrzynki mailowej, a także wyszukiwarkę Google. Funkcjonalności, których najbardziej zabrakło nam w Symbianie Anna to możliwość błyskawicznego wyłączenia modułów WiFi, Bluetooth i GPS, które pozwalają korzystać z nich tylko wtedy, gdy są nam naprawdę potrzebne i w ten sposób oszczędzać energię.

Standardy łączności

Nokia C7 została wyposażona w gniazdo słuchawkowe 3,5 mm miniJack oraz MHL. To drugie na pierwszy rzut oka przypomina gniazdo microUSB, jednak pozwala też na podłączenie telefonu do telewizora za pomocą kabla HDMI. Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, tym bardziej, że podczas podłączenia do zewnętrznego ekranu, telefon jest jednocześnie ładowany.

Jeśli chodzi o łączność, nie zabrakło tu niczego istotnego - WiFi, Bluetooth, GPS, 3G są i działają bardzo dobrze. Nie mieliśmy problemów z przerywaniem połączeń lub zanikającym sygnałem (chyba że zależało to od otaczającej nas infrastruktury). Bardzo dobrą funkcjonalnością jest też moduł NFC, który pozwala dokonywać płatności zbliżeniowych przy użyciu telefonu. W Polsce ta technologia dopiero raczkuje, ale na zachodzie jużod jakiegoś czasu zdobywa popularność. Z całą pewnością już niebawem stanie się ona standardem w nowych smartfonach.

Multimedia i GPS

Nokia C6 dobrze wypada pod względem kręconych nią filmów i robionych zdjęć. Ich jakość jest podobna do tej w wyższym modelu C7, więc C6 nie ma się czego wstydzić. Nie ma jednak w tym nic dziwnego - Nokia od dawna słynie z bardzo dobrej optyki stosowanej w swoich aparatach, która bezpośrednio przekłada się na jakość robionych nią zdjęć.

Nokia C6 wypada dobrze również, gdy mówimy o GPS. Telefon fińskiej firmy został wyposażony w darmowe mapy Ovi, które mogą pełnić funkcję pełnoprawnego GPSa. Bardzo dobrze pokazują niezbędne drogi oraz pozwalają na przeglądanie map w wersji Offline. Oznacza to, że przydadzą się nam nawet, gdy nie będziemy mogli skorzystać z internetu, np. w miejscu o bardzo słabym zasięgu.

Testy wydajności

Nokia C6 nie została tu porównana do innych testowanych przez nas smartfonów, gdyż nie została wyposażona w system Google Android, lecz Symbian Anna. Porównanie takie byłoby niezwykle niemiarodajne oraz tendencyjne. Zdecydowaliśmy się w kilku testach porównać telefon do wyposażonej w to samo oprogramowanie Nokii C7, gdyż to jedyny telefon z systemem Symbian, który testowaliśmy według naszych procedur.

Testy akumulatora

Nokia C6 pod tym względem prezentuje się dobrze. Podczas normalnego użytkowania dał radę działać bez przerwy ponad dwa dni. Jeśli jednak całkowicie go obciążymy, cała energia zgromadzona w akumulatorze powinna zostać zużyta już 4-5 godzinach. Jest to typowa przypadłość smartfonów, które są urządzeniami wyposażonymi w duże, energożerne ekrany oraz niezbyt pojemne akumulatory.

Wnioski

Nokia C6 z całą pewnością nie jest urządzeniem, które spodoba się typowemu entuzjaście smartfonów. Jest tak, gdyż ma za mały ekran oraz ograniczone możliwości. Niestety musimy przyznać, że Symbian nie jest systemem tak dobrym i intuicyjnym jak Android czy iOS. Telefon ten jest też bardzo mały, przez co nie będzie wygodny podczas przeglądania internetu. Komu jesteśmy w stanie polecić Nokię C6? Przede wszystkim osobom, które nie szukają smartfona, a nowoczesnego telefonu. Spodoba się on też kobietom ze względu na swoje małe wymiary oraz przyjemny wygląd. A was przekonał nowy Symbian? Prosimy o pozostawienie opinii w komentarzach.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Jakość wykonania

Wady:

  • System operacyjny Symbian

Dobry smartfon musi charakteryzować się kilkoma cechami. Najważniejsza z nich to jakość ekranu - to z niego będziemy cały czas korzystać. Oprócz tego warto zwrócić uwagę na jakość wykonania obudowy urządzenia - powinna być ona nie tylko estetyczna, ale też odpowiednio wytrzymała. Nie można zapominać również o wydajności urządzenia - najlepiej zaopatrzyć się w jednostkę z procesorem dwurdzeniowym, który pozwoli uruchomić większość nowych gier i aplikacji.

Niestety urządzenia tego typu często są drogie. My w rankingu zebraliśmy te, które charakteryzują się niską ceną i dużymi możliwościami. Idealne urządzenia dla osób, które chcą kupić porządny sprzęt i za niego nie przepłacić.

Zobacz nasze testy smartfonów!

Wybrane przez nas urządzenia są wydajne, wytrzymałe, funkcjonalne i tanie. Które z nich jest najlepsze? Sprawdźcie sami, zapoznając się z naszym rankingiem!


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Zasady bezpiecznego korzystania z Internetu i komputera