Nawigacje na wakacje

Chociaż coraz więcej osób korzysta z nawigacji wbudowanej w smartfon, to klasyczne GPS-y ciągle mają zwolenników. Są bardziej funkcjonalne i o większe możliwości niż mapy zainstalowane w telefonie. Nawet w niezbyt drogich modelach można znaleźć zaawansowane funkcje, takie jak omijanie korków czy bezterminową aktualizację map. Jeżeli wolisz - podobnie jak my - klasyczną nawigację, przeczytaj poniższy test i sprawdź, które urządzenia warto kupić.

MIO Spirit 490 LM

MIO Spirit 490 LM

Ocena redakcji PCWorld.pl

Jesteśmy mile zaskoczeni zarówno jakością wykonania, jak i pracą tego urządzenia, które producent sprzedaje z dożywotnią aktualizacją map. Obudowa wykonana z dobrego plastiku, z błyszczącą czarną ramką, prezentuje się nowocześnie i stylowo. Co istotne, nic w niej nie trzeszczy ani się nie ugina, gdy jest w życiu.

Zaokrąglane rogi powodują, że wygodnie trzyma się ją w dłoni, a matowe wykończenie obudowy jest praktyczne, bo nie widać odcisków palców. Uchwyt do mocowania nawigacji na szybie to standardowa konstrukcja, która pewnie i stabilnie utrzymuje urządzenie nawet na polskich bezdrożach. Niestety, nie jest aktywny jak w nawigacjach Navroada. Gniazdo USB (pełni również funkcję gniazda zasilającego) umieszczono pod spodem obudowy, podobnie jak czytnik kart pamięci. Urządzenie ma 4,3-calowy ekran, odpowiedni do małych samochodów osobowych. Pracuje w naturalnej rozdzielczości 480x272 pikseli, która nie robi wielkiego wrażenia, ale dobrze współgra z niezbyt dużą przekątną matrycy, zwłaszcza że obraz jest jasny, a interfejs urządzenia intuicyjny i łatwy w użyciu. Kolejna pozytywna cecha to szybkość pracy nawigacji, która działa bez żadnych problemów. Główna w tym zasługa dobrze zoptymalizowanej mapy, niewymagającej mocnych procesorów. Mio Spirit 490 LM, z dożywotnią aktualizacją map, które obejmują 44 krajów Europy, idealnie nadaje się dla osoby często podróżującej. W dodatku oferuje też szereg usprawnień pomagających wygodnie dotrzeć do celu, np. asystenty parkowania i pasa ruchu czy też szczegółowy widok skrzyżowań w 3D. Asystent parkowania automatycznie wyświetla listę dostępnych miejsc parkingowych, gdy pojazd znajduje się kilometr od cel

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Dożywotnia aktualizacja map
  • Prosta obsługa
  • Szybkość działania

Wady:

  • Niezbyt duży ekran

NavRoad Vivo S

NavRoad Vivo S

Ocena redakcji PCWorld.pl

Navrod Vivo S stawia na wielofunkcyjność, przy zachowaniu wszystkich cech dobrej nawigacji samochodowej za rozsądną cenę. Wiele osób z pewnością nawet nie skorzysta z jej funkcji multimedialnych, takich jak odtwarzanie muzyki, wideo czy przeglądanie zdjęć, bo są one lepiej realizowane w przeciętnych smartfonach. Jednak posiadaczom zwykłych telefonów mogą nieco umilić długą podróż samochodem.

Nawigacja jest starannie wykonana z dobrego plastiku. To dosyć duża konstrukcja (158 x 158 x 12 mm), bo ma 6-calowy ekran, dlatego sprawdzi się w średnich i dużych autach. Dołączany aktywny uchwyt samochodowy o prostej konstrukcji pozwala na montaż nawigacji na szybie samochodu, szybkie dostosowanie jej położenia czy też obracanie. Nie mieliśmy też żadnych problemów z szybkim zamocowaniem i zdjęciem urządzenia z uchwytu. Do zalet tego GPS-a na pewno zaliczyć należy szybkość i stabilność utrzymywania sygnału i wykorzystanie popularnej, sprawdzonej AutoMapy. Warto zwrócić uwagę również na czytelny i nowoczesny interfejs programowy. Wszystkie funkcje przestawione są w formie ikon, co ułatwia ich wybieranie. Dobrej jakości ekran pracuje w naturalnej rozdzielczości 800 x 480 pikseli, ma szerokie kąty widzenia w poziomie, co jest istotne dla kierującego pojazdem, oraz dobrą jasność. Kolejna zaleta to szybki procesor (SiRF Atlas V, 664 MHz), który dobrze sobie radzi z wymagającą AutoMapą. Pod tym względem urządzenie mieści się w ścisłej czołówce. AutoMapa działa szybko i bez zadyszek.

Wbudowany moduł Bluetooth po podłączeniu do telefonu pozwala korzystać z nawigacji jak z zestawu głośnomówiącego. Po połączeniu z internetem możesz również skorzystać z opcji LiveDrive, czyli pobierania informacji o utrudnieniach na drodze.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Sprawdzona mapa
  • Aktywny uchwyt
  • Jasny, dobry ekran

Wady:

  • Brak opcji bezpłatnej aktualizacji map

Prestigio Geovision 5800BTHDDVR

Prestigio Geovision 5800BTHDDVR

Ocena redakcji PCWorld.pl

Połączenie nawigacji samochodowej i rejestratora wideo to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Szkoda tylko, że producent zastosował mniej popularną mapę Navitel, bo to może zniechęcić potencjalnych nabywców. Według nas niesłusznie, bo nawigacja ta dobrze sobie radzi na polskich drogach, a interfejs jest czytelny i mniej przeładowany niż w AutoMapie.

Trzeba tylko zaktualizować mapę do najnowszej w wersji, bo wcześniejsze mają tendencję do wytyczania nieoptymalnych połączeń. Wadą mapy jest to, że algorytm wytyczania tras preferuje szlaki ważniejszych kategorii i gubi się na mniej uczęszczanych drogach gruntowych. Te niedogodności rekompensuje wbudowany wideorejestrator, który oferuje nie tylko szeroki kąt widzenia (120 stopni), ale również możliwość pracy w gorszych warunkach oświetleniowych. Dzięki dodatkowemu czytnikowi microSD można nagrywać filmy na drugiej karcie pamięci. Maksymalna wielkość obsługiwanej karty to 32 GB, a do dyspozycji jest jeszcze 4 GB pamięci flash wbudowanej w odtwarzacz. Filmy rejestrowane są z maksymalną rozdzielczością 720p (1280 x 720 pikseli) i z prędkością 30 kl./s. Jakość zarejestrowanego materiału jest dobra, szczegóły są wyraźne, a obraz rejestrowany płynnie i bez zacięć. Podczas jazdy w nocy przydaje się system dodatkowego oświetlania, składający się z czterech diod świecących w podczerwieni. Nawigacja pozwala na jednoczesne rejestrowanie materiału i korzystanie z mapy.

Uchwyt do mocowania jest prosty, ale zapewnia odpowiedni stopień regulacji nawigacją i doskonale ją utrzymuje, nawet na drogach gruntowych. Ekran o przekątnej 5-calowej i rozdzielczości 800 x 480 pikseli ma wysoką jasność, więc obraz jest widoczny nawet w słoneczny dzień. Oferuje też szerokie kąty widzenia w pionie, co jest istotne dla wygody pracy z nawigacją. Dzięki szybkiemu procesorowi urządzenie działa szybko i bez problemów. Szkoda tylko, że zablokowano system i trzeba mocno się natrudzić, aby uruchomić mapy innych producentów.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Wbudowana kamera
  • Szybkość pracy
  • Jasny, dobry ekran

Wady:

  • Brak bezpłatnej aktualizacji map

BLOW GPSTab 7

BLOW GPSTab 7

Ocena redakcji PCWorld.pl

Blow GPSTab 7 wyposażony jest w system Android 4, 7-calowy ekran TN o rozdzielczości 840 x 480 pikseli, gigahercowy procesor i pojemnościowy system pozycjonowania dotyku. Jak na nawigację, to całkiem mocna konfigurację i bardzo duży ekran. Tyle tylko, że to w rzeczywistości tablet, doposażony w moduł GPS i uchwyt do mocowania na szybie.

Gigahercowy procesor daje sobie radę z Automapą, ale podczas surfowania po internecie (urządzenie ma wbudowaną kartę sieciową Wi-Fi) można odczuć, że nie działa tak szybko jak przeciętne tablety za 300-400 zł, już standardowo wyposażane w procesory dwurdzeniowe. Niestety tego typu tablety nie mają z kolei odbiorników GPS ani uchwytów do mocowania na szybie, co z wyklucza ich używanie jako nawigacji samochodowych. Blow GPSTab 7 z Automapą działa natomiast dobrze, zwłaszcza że duży ekran z pojemnościowym system pozycjonowania dotyku (w nawigacjach wykorzystywany jest dużo gorszy oporowy) i szybki procesor pozwalają na wygodne korzystanie z mapy. Duże rozmiary nawigacji utrudniają natomiast używanie jej w mniejszych samochodach, bo zajmuje sporo miejsca na przedniej szybie. Uchwyt jest spory i niemal toporny, ale stabilnie utrzymuje nawigację.

Ponieważ Blow GPSTab 7 pełni też funkcję tabletu, doskonale spisze się jako świetnie przenośny odtwarzacz multimedialny, który umili podróż najmłodszym, a w razie potrzeby poprowadzi cię też do celu. Dołączany zasilacz samochodowy praktycznie wyklucza problem wyczerpywania się baterii w urządzeniu. Ta nawigacja, w przeciwieństwie do modelu Peiying Exclusive PY-GPS7007, nie zawiera tunera DVBT, ma za to wbudowany transmiter FM i sprzedawana jest z zainstalowaną Automapą lub bez map.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Możliwość instalacji dodatkowych map, programów, gier
  • Pojemnościowy system pozycjonowania dotyku
  • Szerokie zastosowania multimedialne

Wady:

  • Spore rozmiary

Wygodne korzystanie ze smartfona w roli samochodowej nawigacji, wymaga pewnych inwestycji – nie tylko w lepszą mapę, ale również uchwyt i zasilacz samochodowy, które są dosyć drogie. Dodatkowym problemem jest utrudnione używanie jednocześnie smartfona i nawigacji. Smartfon sprawdzi się w roli odbiornika GPS wtedy, gdy z funkcji mapy korzysta się rzadko. Zawodowcy lub kierowcy pokonujący duże odległości z pewnością wybiorą klasyczne modele sprawdzonych producentów.

Funkcja omijania korków

Funkcja omijania korków staje się powoli standardowym wyposażeniem nawigacji z różnych przedziałów cenowych. Usługa jest realizowana najczęściej za pomocą technologii TMC, czyli danych o utrudnieniach na drodze pobieranych drogą radiową. Korzystanie z tego systemu w Polsce nie wymaga uiszczania dodatkowych opłat, ale nie jest to rozwiązanie idealne. Często trudno jest nawiązać połączenie, dodatkowo wyświetlane są tylko utrudnienia na głównych drogach (a bywa, że i te informacje są niekompletne). Lepsze rozwiązanie oferują nawigacje wyposażone w karty SIM lub moduły Bluetooth, przez które można skomunikować je ze smartfonem z dostępem do internetu. Dzięki takiemu połączeniu smartfon pobierze odpowiednie informacje ze specjalnych serwisów. Tutaj ilość danych jest znacznie większa, niż w wypadku TMC, ale trzeba płacić za połączenie komórkowe. TomTom np. w swoich nawigacjach Live (jedna z lepszych konstrukcji, jeżeli chodzi o omijanie korków) oferuje bezpłatne korzystanie z tej usługi przez rok, a potem za niewielki roczny abonament.

Tanie nawigacje

Nawigacje do 500 zł okazują się wystarczające i świetnie nadają się do małych i średnich samochodów osobowych. Optymalny wybór to konstrukcje z ekranem o przekątnej 5-calowej przekątnej i nieco wyższej rozdzielczości - 800 x 480 pikseli. Warto też zadbać o szybszy procesor, który poradzi sobie z obsługą coraz bardziej rozbudowanych, a przez to zasobożernych map. Jest to szczególnie istotne w nawigacjach z ekranami o rozdzielczości 800 x 480 pikseli, których układy ARM mają o wiele więcej danych do przetwarzania niż w standardowych nawigacjach, pracujących w rozdzielczości o połowę niższej (480 x 272 pikseli).

Duże hybrydy

Nawigacji z ekranami o przekątnej dłuższej niż 6-calowa nie radzimy stosować w małych samochodach osobowych – zajmują znaczną część przedniej szyby, co ogranicza widoczność. Tego typu modele sprawdzą się w większych samochodach osobowych czy nawet ciężarowych. Co istotne, w roli największych nawigacji wykorzystywane są coraz częściej tablety z odbiornikiem GPS, oparte na Androidzie. Zastosowane w nich ekrany mają 7-calową przekątną i rozdzielczość 800 x 480 pikseli. Podobne są parametry najtańszych tabletów, za 200–300 zł, tyle że brak im modułu GPS i uchwytu do montażu.

Jeśli jednak szukasz urządzenia za nieduże pieniądze, które łączy cechy tabletu i nawigacji, to Peiying Exclusive PY-GPS7007 czy Blow okażą się dobrym wyborem. Świetnie też spisują się w roli przenośnego odtwarzacza multimedialnego do samochodu, który umili podróż. To możliwe dzięki otwartemu systemowi Android, który pozwala na instalowanie bezpłatnych gier i programów. Pod tym względem okazują się dużo lepszym wyborem niż nawet najbardziej rozbudowana nawigacja z możliwością przeglądania zdjęć czy filmów.

„Nawigacje” te są dużo cięższe od typowych odbiorników GPS, dlatego wybierając je, trzeba większą uwagę poświęcić uchwytowi, który powinien być również masywny i mocny. To szczególnie ważne w czasie jazdy po bezdrożach, bo większe urządzenia opadają i mają tendencję do drgania.

Walka na mapy

Trudno obiektywnie zdecydować, która z map jest najlepsza, bo wiele zależy od osobistych przyzwyczajeń czy upodobań. Wśród najlepszych należy wymienić mapy TomToma, charakteryzujące się przejrzystym, funkcjonalnym interfejsem. Podobnie można ocenić mapy w nawigacjach Beckera – tutaj także interfejs użytkownika i sposób prezentowania są bardzo czytelne, a oprogramowanie ma dobre algorytmy wytyczania tras. AutoMapa w dalszym ciągu jest dobra, tyle że konkurencyjne rozwiązania, TomToma, Mio czy Beckera, są „lżejsze” i pod niektórymi względami dużo lepsze. Mamy na myśli przede wszystkim prostszy interfejs i szybszą pracę. Można też zauważyć, że dominacja Automapy na tle mniej znanych map nie jest już tak widoczna jak kiedyś, bo konkurencja stawia na dynamiczny rozwój i ciągłe szuka nowych rozwiązań. Dodatkowe funkcje, jak asystent parkowania, informacje o fotoradarach, są już wyposażeniem nawet w prostszych map, instalowanych w tanich urządzeniach.

Trzeba też pamiętać, że sposób funkcjonowania nawigacji zależy od tego, czy zainstalowane mapy są aktualne. Jednak porównanie warunków aktualizacji jest bardzo trudne, gdyż producenci przyjmują różne ich okresy, zakresy i częstość. Zdarzają się także korzystne promocje. Większość producentów oferuje kilka bezpłatnych aktualizacji w ciągu roku lub dwóch, a potem trzeba wykupić odpowiedni pakiet. Dlatego warto zwrócić uwagę na modele z opcją dożywotniej aktualizacji map – proponują je Mio, TomTom, Becker czy Garmin. Część z tych nawigacji ma atrakcyjne ceny.

Co wybrać

Przede wszystkim trzeba odpowiednio dobrać wielkość nawigacji do samochodu, model 4-calowe powinny być montowane w małych autach, 5-calowe to wybór uniwersalny, natomiast większe przydatne będą w średnich i dużych samochodach osobowych. Szybki procesor (powyżej 500 MHz) zapewni komfort pracy, zwłaszcza gdy korzystasz z AutoMapy. Warto też zwrócić uwagę na jasność ekranu, równie istotną jak rozdzielczość, bo to ona odpowiada za czytelności obrazu w słoneczne dni. Przeciętna tania nawigacja oferuje niezbyt dużą jasność (ok. 150 cd/m2), ale są modele niedrogie i o prawie dwukrotnie wyższej jasności, np. Modecom FreeWay HD MX3, Prestigio Geovision 5800BTHDDVR.

Chcąc skorzystać z aktualnych danych o utrudnieniach na drodze, trzeba mieć połączenie z internetem, dlatego przyda się wbudowany w nawigację modem 3G (znacznie podwyższa cenę urządzenia) lub wbudowany moduł Bluetooth. Ten drugi posłuży do zestawiania GPS-u z telefonem, za którego pośrednictwem będzie mógł pobierać potrzebne dane z internetu. Jeżeli nawigacja nie ma Bluetootha ani modemu 3G, to pozostają ci dane statystyczne, pobierane z każdą aktualizacją mapy.

Przydatne funkcje nawigacji

Asystent pasa ruchu. Przyda się podczas jazdy po mieście, na trasach szybkiego ruchu i autostradach. Funkcja informuje, który z pasów ruchu wybrać, żeby optymalnie wykonać najbliższy manewr, np. podczas przejazdu przez skrzyżowanie czy rondo.

Baza fotoradarów. Liczba fotoradarów przy polskich drogach rośnie. Niestety nie zawsze ustawiane są tam, gdzie powinny lub gdzie można by się ich spodziewać. Dlatego warto skorzystać z tej funkcji, szczególnie na dłuższych trasach, gdy po kilkugodzinnej jeździe autostradą przestaje się odczuwać rzeczywistą prędkość samochodu.

Asystent parkingu. Przydatna opcja, zwłaszcza w zatłoczonych miastach. Dzięki niej pod koniec trasy nawigacja może cię szybko zaprowadzić do najbliższego parkingu.

Informacje o korkach. Systemy statystyczne funkcjonują głównie na zasadzie wyznaczania tras na podstawie danych historycznych, pobieranych od milionów użytkowników. Są aktualizowane wraz z mapą, ale nieprzydatne w razie nagłych wydarzeń na drodze: wypadków, tworzących się korków czy choćby pogarszania się warunków na skutek zmiany pogody.

Dane o utrudnieniach pobierane w czasie rzeczywistym. W AutopMapie jest to Traffic, Garmin ma nuRoute, Mio oferuje SmartRoutes, Navigon to z kolei MyRoutes, a TomTom przygotował IQ Routes. Dzięki nim nawigacja potrafi skutecznie ominąć utrudnienia lub wskazać je na planowanej trasie. Wymaga to jednak stałego połączenia z internetem lub korzystania z technologii TMC.


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Zasady bezpiecznego korzystania z Internetu i komputera