Nawigacje samochodowe

Systemy nawigacji satelitarnej zmieniły nasz świat i sposób, w jaki się po nim przemieszczamy. A z uwagi na to, że producenci nie skąpią tym sprzętom ciągłych modyfikacji i usprawnień, przyjrzeliśmy się wybranym nowościom z tego segmentu i w drodze testów wybraliśmy najlepsze modele.

MIO Spirit 6950 LM

MIO Spirit 6950 LM

Ocena redakcji PCWorld.pl

Ekrany montowane w nawigacjach Mio nigdy nie wyróżniały się wysoką rozdzielczością, ale dzięki świetnie zaprojektowanemu interfejsowi programowemu kompletnie się tego nie odczuwa. Model Spirit 6950 LM to potwierdza: jego 5-calowy wyświetlacz pracuje w rozdzielczości 480 x 272 a obsługa jest komfortowa. Informacje są zawsze czytelne. Niestety z powodu braku przeglądarki plików nie mogliśmy zmierzyć maksymalnej jasności ekranu.

Uchwyt dobrze trzyma nawigację i łatwo się go montuje. Jest starannie wykonany z materiałów dobrej jakości, czego nie można powiedzieć o wielu produktach konkurencji. Obudowa nawigacji również wyróżnia się jakością wykonania. Ma mocną konstrukcję i wygodnie trzyma się ją w dłoni. Brak błyszczących elementów sprawia, że nie są widoczne na niej odciski palców, trudniej jest też ją porysować. Zastosowany układ SiRFatlasV (664 MHz) sprawia, że nawigacja działa bardzo szybko i nie ma żadnych problemów z obsługą mapy. Ta obejmuje swoim zasięgiem łącznie 44 kraje Europy.

W czasie testów praktycznych nie mieliśmy żadnych problemów z działaniem odbiornika. Mapa jest prosta w obsłudze i świetnie zaprojektowana. Skrzyżowania i rozjazdy są doskonale odwzorowane, a wytyczanie tras – niemal bezbłędne. Użytkownik może liczyć na cztery bezpłatne aktualizacje mapy w roku.

Mio Spirit 6950 LM dzięki odbiornikowi TMC potrafi wskazać utrudnienia na wytyczonej trasie. Co istotne, wykorzystuje nie tylko dane dostarczane na bieżąco, ale również statystyczne (SmartRoutes), które przydadzą się, gdy z jakiś powodów nie jest w stanie pobierać danych z odbiornika TMC. Bezcenna jest też baza fotoradarów, szkoda tylko, że dostępna jest ona bezpłatnie przez okres trzech miesięcy. W czasie pracy z nawigacją przydaje się też „Asystent parkowania”, który, gdy dojeżdżasz do celu, automatycznie wyświetla listę dostępnych miejsc parkingowych.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • szybkość działania
  • dożywotnia aktualizacja map
  • dodatkowe funkcje
  • jakość wykonania

NavRoad Auro S6

NavRoad Auro S6

Ocena redakcji PCWorld.pl

Model Navroad Auro S6 ma ekran o przekątnej 5 cali, działający w rozdzielczości 800 x 480 pikseli i wyświetlający ładny, czytelny obraz. Wyświetlacz charakteryzuje się wysoką jasnością (338 cd/m2) ale z racji technologii wykonania (TN) ma wąskie kąty widzenia. Na pochwałę zasługuje uchwyt, wyposażony w kulkowy przegub ułatwiający ustawienie nawigacji. Duża przyssawka doskonale utrzymuje urządzenie nawet na wyboistych drogach. Montaż i demontaż urządzenia dzięki aktywnemu uchwytowi jest szybki i nie sprawia żadnego problemu.

Navroad Auro S6 ma odblokowany system i możesz zainstalować na nim różne mapy kompatybilne z Windows CE. Wystarczy tylko skopiować je na kartę pamięci i w ustawieniach nawigacji wskazać ścieżkę dostępową do pliku uruchamiającego mapę. My do testów wykorzystaliśmy najnowszą Automapę z mapą Polski. Szybki procesor odbiornika (800 MHz) i 256 MB pamięci operacyjnej sprawiają, że urządzenie działa bez zarzutów. Nie zaobserwowaliśmy żadnych problemów z wytyczaniem trasy. Połączenie z satelitami jest stabilne nawet w zalesionym terenie. Duża w tym zasługa najnowszej wersji AutoMapy i odbiornika satelitarnego dobrej jakości.

Nawigacja uruchamia się w kilkanaście sekund, szybko też nawiązuje połączenie z satelitami. Interfejs programowy urządzenia jest rozbudowany i logicznie zaprojektowany. Wszystkie najpotrzebniejsze opcje, takie jak włączenie mapy i konfiguracja interfejsu Bluetooth, są dostępne z głównego menu. Można też przejść do głównego pulpitu systemu Windows CE wybierając opcję Explorator w ustawieniach interfejsu nawigacji. Przydatną opcją jest możliwość ustawienia różnych poziomów podświetlenia ekranu, w zależności od tego, czy nawigacja podłączona jest do zewnętrznego zasilacza czy działa na autonomicznym zasilaniu.

Po skomunikowaniu nawigacji ze smartfonem za pomocą Bluetootha można skorzystać z funkcji AM Traffic (ostrzeganie o utrudnieniach na drodze). Do korzystania z usługi potrzebny jest bowiem dostęp do internetu, np. przez sieć 3G.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • odblokowany system
  • szybkość pracy
  • jasny ekran

Wady:

  • brak wejścia AV

Prestigio GeoVision 5850 iGo

Prestigio GeoVision 5850 iGo

Ocena redakcji PCWorld.pl

System Google Android 4.0 Ice Cream Sandwich z dostępem do sklepu Play ułatwia instalowanie dodatkowych map i aplikacji. Producent dodaje do urządzenia mapę Navitela, jest też dodatkowa aplikacja do sprawdzenia jakości połączenia z satelitami. Gigahercowy układ Telechipsa jest jednym z najszybszych wśród testowanych nawigacji, ale dla Androida to niezbędne minimum. Podobnie jest z pamięcią RAM, której jest dużo więcej (512 MB) niż w innych nawigacjach, ale dla Androida to ciągle za mało.

Ekran o rozdzielczości 800 x 480 pikseli z pojemnościowym systemem pozycjonowania dotyku działa dużo lepiej niż w innych nawigacjach. Szkoda tylko, że to matryca TN. Dlatego nie bierzcie do końca na poważnie zapewnień producenta, że będziecie cieszyć się wszystkimi korzyściami tabletu i komputera opartych na systemie Android. Do tego konieczny jest lepszy ekran i szybszy układ SoC.

Wbudowana kamera to świetny pomysł. Sprawdza się na drogach oferując nie tylko szeroki kąt widzenia (120 stopni) ale również funkcję wideorejestratora. Filmy rejestrowane są z maksymalną rozdzielczością 720p (1280 x 720 pikseli) i z szybkością 30 kl./s. Jakość zarejestrowanego materiału jest dobra, szczegóły są wyraźne a obraz jest rejestrowany płynnie i bez zacięć. Dzięki dodatkowemu czytnikowi microSD filmy nagrywać można na karcie pamięci. Maksymalna pojemność obsługiwanej karty to 32 GB a do dyspozycji jest jeszcze 4 GB wbudowanej pamięci flash. Nawigacja pozwala na jednoczesne rejestrowanie materiału i korzystania z mapy.

Uchwyt do mocowania jest prosty, ale zapewnia odpowiedni stopień regulacji nawigacją i doskonale ją utrzymuje nawet na drogach gruntowych. Obudowa jest starannie wykonana. Gniazdo USB do podłączania zasilacza umieszczone jest z lewej strony obudowy. Ekran o przekątnej 5 cali ma dobrą jasność oraz szersze kąty widzenia w pionie co jest istotne dla komfortu pracy z nawigacją.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • wbudowana kamera
  • dostęp do sklepu Google Play
  • ekran
  • jednordzeniowy procesor

BLOW 50C

BLOW 50C

Ocena redakcji PCWorld.pl

Byliśmy mile zaskoczeni zarówno jakością wykonania, jak i pracą tego urządzenia - jednego z najtańszych wśród modeli z 5-calowym ekranem i Automapą. Obudowa wykonana jest z dobrej jakości plastyku, wygląda nowocześnie i stylowo, jest też sztywna. Uchwyt do mocowania nawigacji na szybie to standardowa konstrukcja, która pewnie i stabilnie trzyma nawigację.

Gniazdo zasilające (USB) umieszczono z lewej strony obudowy, podobnie jak czytnik kart pamięci i wyjście słuchawkowe. Ekran pracuje w naturalnej rozdzielczości 800 x 480 pikseli, czyli dwukrotnie wyższej niż w innych tanich nawigacjach. Obraz jest szczegółowy, ale wadą wyświetlacza jest niedostateczna jasność. Przy maksymalnej sile podświetlenia zmierzona jasność wynosi tylko 150 cd/m2.

Nawigacja nie ma za to żadnych problemów ze stabilnością pracy. Oparta jest na popularnym wśród tańszych nawigacji układzie MSB 2531 z procesorem 800 MHz. System Windows 6 CE w połączeniu z 128 MB pamięci działa szybko, a Automapa działa bez zadyszek.

Na pochwałę zasługuje interfejs programowy urządzenia, który jest całkowicie spolszczony i bardzo prosty w obsłudze. Duże ikonografiki pomagają w obsłudze urządzenia i nie ma żadnego problemu z wyborem opcji, chociaż nawigacja wyposażona jest w oporowy system pozycjonowania dotyku. Odbiornik satelitarny działa bez problemów, szybko łapie sygnał a Automapa w najnowszej odsłonie pewnie poprowadzi do celu. Nawigacja ma odblokowany system i można na niej instalować też inne mapy kompatybilne z systemem Windows CE.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • niska cena
  • odblokowany system
  • wysoka rozdzielczość ekranu

Wady:

  • niska jasność ekranu

Pytanie „czy kupić nawigację” zostało zastąpione dylematem „jaką nawigację kupić”. Co więcej, nie jest to już bolączka tylko zawodowych kierowców i taksówkarzy, ale wszystkich, którym zależy na szybkim i bezproblemowym pokonaniu wyznaczonego dystansu. I chociaż wydawać się może, że popularyzacja modułów GPS w urządzeniach mobilnych – smartfonach i tabletach – wypchnie tradycyjne odbiorniki nawigacji satelitarnej na margines zainteresowania klientów, to nawigacje pozostają grupą wciąż przydatnych urządzeń elektronicznych.

Minęły za to czasy, gdy stawce producentów map liderowały dwie–trzy firmy, a pozostali konkurenci starali się im dorównać. Obecnie różnice w jakości wytyczania tras nie są już tak duże. Nawet darmowe mapy potrafią to robić bezbłędnie – pod warunkiem, że używasz najnowszych wersji. Poszczególne aplikacje różnią się, rzecz jasna, interfejsem, dodatkowymi funkcjami i ewentualnymi kosztami dalszych aktualizacji. Wśród testowanych przez nas urządzeń odbiorniki z opcją dożywotniej aktualizacji należały do rzadkości – to dodatek do najbardziej zaawansowanych sprzętów.

Najprostszy odbiornik GPS dostaniesz za ok. 200 zł. My pod lupę wzięliśmy bardziej rozbudowane, droższe wersje – kosztujące do 600 zł, wyposażone w ekrany o przekątnej do 5 cali i z wbudowanymi mapami. Ze szczególnym zainteresowaniem zajęliśmy się modelami umożliwiającymi instalowanie dodatkowego oprogramowania – to odbiorniki działające pod kontrolą systemu Android, mające dostęp do sklepu Google Store, skąd można ściągać aplikacje.

Nawigacje od środka

Procesor, odbiornik satelitarny i ekran to trzy komponenty decydujące o przydatności danego modelu nawigacji. Urządzenie z Androidem powinno być wyposażone przynajmniej w 512 MB pamięci RAM i minimum 1-gigahercowy procesor. Inaczej może mieć problemy z płynnym działaniem, szczególnie gdy zdecydujecie się na np. bardzo wymagającą Automapę. System Microsoft Windows CE jest pod tym względem mniej wymagający i układ SoC o prędkości 600–800 MHz i 128 MB pamięci RAM wystarczą. Trzeba jednak podkreślić, że nawet odbiorniki satelitarne zamontowane w tanich nawigacjach szybko odnajdują sygnał i przeważnie wystarczy kilkadziesiąt sekund, aby były gotowe do pracy. Nie ma też problemów z trzymaniem sygnału i dokładnością ustalania pozycji samochodu.

O ile szybkość układów SoC rośnie a moduły GPS są coraz lepsze, to piętą achillesową nawigacji pozostają ekrany. Niestety w tym segmencie sprzętu wciąż dominuje technologia TN i oporowy system pozycjonowania dotyku. Przekłada się to odpowiednio na wąskie kąty widzenia (szczególnie w pionie) oraz niski komfort obsługi menu ekranowego, wywołany małą precyzją technologii. Matryce IPS z pojemnościowym systemem dotyku, które oferują szersze kąty widzenia i o wiele lepszą jakość obrazu, zarezerwowane są dla najdroższych nawigacji.

Niezależnie od technologii wykonania ekran powinien oferować wysoką jasność. Wartość tego parametru niższa niż 200 cd/m2 sprawia, że w słoneczny dzień wyświetlany obraz będzie gorzej widoczny. 200 kandeli to niezbędne minimum, jednak komfort obsługi zapewni wyświetlacz o jasności powyżej 300 cd/m2. Niestety producenci odbiorników nie podają maksymalnej jasności ekranów, dlatego polecamy zajrzeć do umieszczonej na końcu artykułu tabeli, w której podajemy maksymalne wartości tego parametru uzyskane w czasie przeprowadzonych testów poszczególnych modeli.

Praktyczne testy

Większość nawigacji wyposażona została w ekrany pracujące w rozdzielczości 800 x 480 pikseli. To prawie dwukrotnie więcej pikseli niż w jeszcze do niedawna popularnych ekranach pracujących w rozdzielczości 480 x 240 pikseli. Wyższa rozdzielczość pozytywnie wpływa na jakość i szczegółowość wyświetlanych informacji. Trzeba jednak zaznaczyć, że nawet na ekranach o niskiej rozdzielczości dobrze zaprojektowany interfejs programowy może okazać się łatwy i prosty w obsłudze.

Nawet podczas jazdy po bezdrożach żadna z testowanych nawigacji nie odpadła od szyby. To zasługa dużych przyssawek i mocnych uchwytów. Sam proces montażu i demontażu urządzeń również nie sprawiał żadnych kłopotów. W większości nawigacji gniazdo zasilające umieszczone jest z lewego boku obudowy. To niepraktyczne rozwiązanie, bo w małych samochodach kabel zwisający obok kierownicy po prostu przeszkadza. Niestety tylko jedna nawigacja (Navroad Auro S6) została wyposażona w aktywny uchwyt. Szkoda, bo to wygodne rozwiązanie eliminujące konieczność podłączania / odłączania kabla zasilającego do nawigacji podczas jej montażu i demontażu.


Zobacz również
Zasady bezpiecznego korzystania z Internetu i komputera
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?