Urządzenia wielofunkcyjne do biura - ranking 2011

Kombajn do zastosowań biurowych powinien być dostosowany do intensywnej eksploatacji i gwarantować osiągnięcie niezłej jakości drukowania, skanowania i kopiowania. Tempo pracy nie jest tak istotne. Przedstawiamy ranking najnowszych modeli z naszych testów, które spełniają ten warunek.

Brother DCP-J725DW

Brother DCP-J725DW

Ocena redakcji PCWorld.pl

Brother DCP-J725DW potrafi drukować, skanować i kopiować. Część monochromatyczna dysponuje rozdzielczością do 1200 dpi i kroplą trzypikolitrową, kolorowa 1200x6000 dpi i kroplę o połowę mniejszą. Dzięki obecności dupleksu możliwy jest druk dwustronny. Skaner ma automatyczny podajnik kartek i rozdzielczość 1200x2400 dpi. Kombajn ma dwa interfejsy, USB i Wi-Fi, a także gniazdo PictBridge (także obsługuje pendrajwy) i port na karty pamięci.

Budowa

Brother DCP-J725DW wygląda jak starsze modele tego producenta, ale ma nowy, dużo szybszy mechanizm druku. Zamiast 94 dysz do każdego z czterech kolorów jest ich po 210. Proporcjonalnie do tego wzrosła rzeczywista szybkość druku chociaż nominalna pozostała (!) na poprzednim poziomie. Oprócz drukarki kombajn jest wyposażny w skaner z pomysłowo zamaskowanym automatycznym podajnikiem dokumentów. Te dwa elementy pozwalają na wykonywanie przez kombajn trzeciej funkcji, kopiowania.

Dysze w systemie druku są wykonane w technologii piezoelektrycznej. Część do druku w czerni i w kolorze różnią się od siebie. Pierwsza dysponuje rozdzielczością do 1200 dpi i kroplą trzypikolitrową, druga ma aż 1200x6000 dpi i kroplę o połowę mniejszą. Nowe, bardziej pojemne są kałamarze dzięki czemu koszt druku jest nieco niższy.

Podajnik papieru ma formę szuflady mieszczącej 100 zwykłych kartek. Jest też dodatkowy podajnik foto na 20 arkuszy. Dzięki obecności dupleksu możliwy jest druk dwustronny. W wysuwanym odbiorniku mieści się 50 kartek.

W skanerze do rejestracji wykorzystuje się komórki CIS, a do oświetlenia - białe LED-y. Ta część urządzenia ma rozdzielczość 1200x2400 dpi. Na płycie instalacyjnej jest program do rozpoznawania tekstu, integrujący się z resztą oprogramowania. Kombajn ma dwa interfejsy, USB i Wi-Fi, a także gniazdo PictBridge (również obsługuje pendrajwy) i port na karty pamięci. W sterowaniu urządzeniem pomaga niewielki wyświetlacz z kontekstowym menu spolonizowanym podobnie jak pulpit i dokumentacja.

Możliwości

Sterownik drukarki jest rozsądnie zaprojektowany. Dane do standardowych wydruków są na jednej zakładce, wygodna jest opcja definiowania szczegółowych parametrów i zapisania ich pod wybraną nazwą.

Sterownik TWAIN skanera jest bardzo prosty. Poza ustawieniem jasności, kontrastu i zoomem podglądu nie ma nic więcej. Nie nie można wybrać rozdzielczości skanowania spoza listy. Program do OCR-u, ScanSoft PaperPort 12SE instaluje się automatycznie.

Wydajność

Szybkość druku pod kontrolą nowego mechanizmu wzrosła mniej wiecej dwukrotnie. Dotyczy to zarówno tekstu jak i wydruków kolorowych o różnym stopniu trudności. Dziesieć stron tekstu mono powstawało w jedną - a w wersji z kolorową grafiką w półtorej minuty. 270 sekund trwa drukowanie strony w najwyższej rozdzielczości, 1200x6000 dpi. Jakość druku monochromatycznego pozostała przeciętna. Czerń jest mało przekonywująca, wokół czcionek pojawiają się satelity. Druk w kolorze na tle konkurencji wypada lepiej, ale w dalszym ciągu urządzeniu brakuje mocy do druku trudniejszych fotografii.

Skaner jest słaby, dynamiki wystarcza mu jedynie na skanowanie tekstu i prostej grafiki. Na testowej fotografii wyłożył się całkowicie. Nieźle wypadł program do rozpoznawania tekstu, wyciągnął co trzeba nawet z poplamionych kartek ale nie dał rady tabelkom i wyblakłym fragmentom.

Drukowanie za pomocą Brothera DCP-J725DW nie jest tanie. Producent oferuje kałamarze w dwóch pojemnościach, zwykłej (kod LC1220) i powiększonej, oznaczonej LC1240. wybierając te drugie, bardziej ekonomiczne, na atrament za stronę A4 mono trzeba wydać 14 groszy i 32 za kolorową.

Wyniki testów

Wnioski

Po rekonstrukcji modułu druku Brother DCP-J725DW może ścigać się z najszybszymi. Jakość pozostała na przeciętnym poziomie, wystarczającym do druku grafiki prezentacyjnej. Z fotografiami może być gorzej. Skaner nadaje się tylko do pracy z dokumentami biurowymi. Na półkach sklepowych będzie konkurował z Lexmarkiem Interpret S409, Canon PIXMA MG5150 i HP Officejet 6500 Plus

Pełna recenzja »

Zalety:

  • szybki druk
  • podajnik stron w skanerze

Wady:

  • przeciętna jakość druku
  • słaby skaner

HP Envy 110

HP Envy 110

Ocena redakcji PCWorld.pl

Hewlett-Packard Envy 110 realizuje trzy funkcje, drukowania, skanowania i kopiowania w tradycyjny sposób, a czwartą, faksowania za pomocą płatnej (od 21 faksu) aplikacji eFax. System druku składa się z dwóch nabojów w których dysze są połączone z pojemnikami na atrament. Czarnego i trójkolorowego. Dysponuje rozdzielczością do 600 dpi w czerni i do 4800x1200 dpi w kolorze. Podajnik papieru jest w formie cienkiej szuflady na 80 kartek, dostępny jest dupleks. Skaner ma rozdzielczość 1200 dpi. Kombajn ma dwa interfejsy, USB i Wi-Fi, a także gniazdo PictBridge i port na karty pamięci.

Budowa

Hewlett-Packard Envy 110 ma wygląd kwalifikujący go na dyrektorskie biurko. Jest wyjątkowo niski, w kolorze kości słoniowej i ma kilka interesujacych gadżetów. Kombajn realizuje trzy funkcje, drukowania, skanowania i kopiowania w tradycyjny sposób, a czwartą, faksowania za pomocą płatnej (od 21 faksu) aplikacji eFax. System druku został zapożyczony z najtańszych modeli ale raczej nie z powodu ceny, ile możliwości zmieszczenia w niewysokiej obudowie. Składa się z dwóch nabojów w których dysze są połączone z pojemnikami na atrament. W jednym jest czarny jest tusz pigmentowy i 336 dysz, w drugim trzy (błękit, purpura i zółty) rozpuszczalnikowe i po 416 dysz dwóch rozmiarów (5 i 1 pl) dla każdego. Ten system dysponuje rozdzielczością do 600 dpi w druku czarnym z naboju pierwszego i do 4800x1200 dpi z kolorowego i w nomenklaturze HP ma numer 300.

System transportu papieru, zw względu na rozmiary obudowy dysponuje niewielkimi pojemnościami. Podajnik jest w formie cienkiej szuflady na 80 kartek, odbiornik, który sam się wysuwa i chowa w razie potrzeby (!) mieści 25 stron. W obudowie został zmyślnie ukryty dupleks.

W skanerze do rejestracji wykorzystuje się komórki CIS, do oświetlenia - białe LED-y. Ten moduł ma rozdzielczość 1200 dpi. Kopiowanie przebiega w 600 dpi, obraz może być dwukrotnie zminiejszony i czterokrotnie powiększony.

Kombajn ma dwa interfejsy, USB i Wi-Fi, a także gniazdo PictBridge i port na karty pamięci. Obsługę bardzo ułatwia ekran dotykowy z funkcją przewijania.

Możliwości

Możliwości dyrektorski model nie ma wielkich. Oba sterowniki, do drukowania i TWAIN do skanowania zostały pozbawione prawie wszystkich funkcji znanych z poprzednich, bardzo rozbudowanych sterowników tego producenta. Na dodatek ustawienia uznane za podstawowe schowano do zakładki zaawansowane. Tam można włączyć druk bez marginesu i technologie poprawy jakości, ustawić szczegóły rozdzielczości, zarządzać kolorami.

Równie skromny jest sterownik skanera w którym jest tylko kilka najprostszych ustawień. Na przykład nie można wybrać rozdzielczości spoza listy, na którj nie ma np. popularnych 150 dpi. Brakuje programu do rozpoznawania tekstu.

Wydajność

Jakość druku monochromatycznego jest bardzo dobra, czego nie można powiedzieć o kolorowym. Mamy zdecydowanie zbyt mało odcieni nie tylko w grafice biznesowej, ale i bardziej wymagających tematach. Ślimaczy się drukowanie w najwyższej rozdzielczości. Prostsze tematy drukują się szybciej, np. dziesięć stron tekstu mono - w dwie, a z wplecioną kolorową grafiką - około sześciu minut. W wypadku prostszych tematów jakość druku nie spada poniżej przeciętnego poziomu. Trudniejsze wypadają wyraźnie lepiej, jeśli korzysta się z bardzo wolnego druku w rozdzielczości 1200 dpi. Niecierpliwi muszą zadowolić się przeciętnym zdjęciem i mniejszą liczba szczegółów. Niezależnie od rozdzielczości geometrycznej marnie wypada rozróżnianie odcieni. Wiele szczegółów ginie jeśli ich kolor jest podobny do barwy tła. Skaner jest przeciętnej jakości. Poza programem do OCR-u skanerowi zwyczajnie brakuje mocy do pracy z trudniejszymi oryginałami.

Drukowanie za pomocą Hewlett-Packard Envy 110 jest drogie. Producent oferuje oba naboje, mono i kolorowy w dwóch pojemnościach, zwykłej i powiększonej, oznaczonej XL. Ale nawet wybierając bardziej ekonomiczny wariant z dużymi pojemnikami, na atrament na stronę A4 mono trzeba wydać 19 groszy i 45 na kolorową.

Wyniki testów

Wnioski

Hewlett-Packard Envy 110 ma kilka ciekawych rozwiązań i atrakcyjny wystrój, pasujący do dyrektorskiego gabinetu. Ale jako urządzenie wielofunkcyjne jest dość przeciętne.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • elegancka sylwetka
  • interesujące gadżety
  • dobra jakość druku mono

Wady:

  • spora cena
  • słaby skaner
  • drogi druk

Epson Stylus Office BX305F

Epson Stylus Office BX305F

Ocena redakcji PCWorld.pl

Epson Stylus Office BX305F jest urządzeniem wielofunkcyjnym do pracy biurowej. Oprócz drukarki (5760x1440 dpi), skanera (1200x2400 dpi) i funkcji kopiowania ma jeszcze faks. Komunikuje się z komputerem za pośrednictwem USB 2.0 albo bezprzewodowo. Wygodę użytkowania powieksza duży podajnik papieru do drukarki i automat na 30 kartek do skanera.

Budowa

Epson Stylus Office BX305F został zaprojektowany do walki o tytuł najtańszego urządzenia wielofunkcyjnego do zastosowań biurowych. O takim przeznaczeniu kombajnu świadczą proporcje dysz, którymi wystrzeliwany jest atrament. Mamy ich 90 do koloru czarnego i po 29 do pozostałej, kolorowej trójki. To dowód preferencji dla druku dokumentów. Podobna, dokumentowa specjalizacja jest widoczna w konstrukcji skanera. Został on wyposażony w podajnik kartek na 30 stron. Mamy jeszcze szybki faks, z książką na 60 numerów. Kombajn komunikuje się z komputerem za pośrednictwem USB 2.0 albo bezprzewodowo. W urządzeniu jest niewielki, dwuliniowy wyświetlacz monochromatyczny, przydatny chociażby w czasie instalacji połaczenia przez Wi-Fi czy wprowadzania parametrów kopiowania.

Możliwości

Epson jest znany ze sterowników bardzo bogato wyposażonych w rozmaite funkcje. Tak jest i w wypadku Stylus Office BX305F. W TWAIN-ie dostarczanym do skanera i w sterowniku drukarki jest wiele filtrów i retuszy znanych z drogich modeli tego producenta. Druk przebiega z rozdzielczością do 5760x1440 dpi, skanowanie do 1200x2400.

Brak gniazdek na jakiekolwiek pamięci uniemożliwia skanowanie czy drukowanie bez komputera. Rozpoznanie tekstu odbywa się za pomocą FineReadera.

Wydajność

Druk w kolorze czarnym, chociaż jest specjalnością tego modelu, pozostaje niekonkurencyjnie wolny. 270 sekund trwa druk dziesięciu takich stron. W kolorze jest jeszcze wolniej. Dwanaście minut trwało drukowanie podobnego dokumentu w kolorze. Tyle samo czasu pochłonęło drukowanie fotografii w formacie A4. Za to jakość druku wypada o wiele lepiej. Kolory, szczegóły i grafika są naprzyzwoitym poziomie. Fotografia także nie odbiega na niekorzyść od średniej. Tylko to słabe tempo ...

Skaner jest wolny i mało dynamiczny, zbyt słaby do skanowania dobrych zdjeć. Za to bardzo dobrze udało się rozpoznawanie tekstu. To zasługa FineReadera, dodawanego do urządzenia.

Druk nie kosztuje fortuny. To dzięki oddzielnym kałamarzon do każdego koloru i możliwości założenia większych, bardziej ekonomicznych pojemności. Dzięki temu czarny atrament na zadrukowanie strony kosztuje 15 groszy. W wypadku koloru ta cena rośnie aż do 45.

Wyniki testu

Wnioski

Epson Stylus Office BX305F jest tanim kombajnem wielofunkcyjnym przeznaczonym do pracy w biurze. Dzięki sporemu podajnikowi papieru i ADF w skanerze bardzo wolne tempo pracy nie jest aż tak dokuczliwe. Na rynku kombajn konkuruje z Deskjetem 3070A B611 z HP, Canonem PIXMA MP495 i Brotherem MFC-J265W

Pełna recenzja »

Zalety:

  • komplet funkcji
  • jakość druku
  • niedrogi druk

Wady:

  • wolne tempo pracy
  • słaby skaner

Canon PIXMA MG5350

Canon PIXMA MG5350

Ocena redakcji PCWorld.pl

Canon PIXMA MG5350 jest połączeniem drukarki i skanera. Pierwszy jest wyposażony w pięć atramentów, w tym podwójny czarny, jeden do tekstu i drugi do fotografii. Rozdzielczość druku osiąga 9600x2400 dpi przy kropli jednopikolitrowej. System podawania papieru ma podajnik szufladowy i tacę tylną oraz dupleks. Skaner dysponuje rozdzielczością 2400x4800 dpi. Urządzenie łączy się przez USB lub Wi-Fi, ma także PictBridge i gniazda na karty pamięci.

Budowa

Canon PIXMA MG5350 należy do najbardziej zaawansowanych kombajnów tego producenta.

System druku ma pięć atramentów, z których czarny pigmentowy służy tylko do tekstu, dysponuje małą rozdzielczością (600dpi) i dużymi kroplami. Pozostała czwórka może uchodzić za arcydzieło. Niektóre kolory mają dysze trzech, inne dwóch, a pozostałe tylko jednego rozmiaru, od pięciu przez dwa do jednego pikolitra. Do CMY dochodzi także drugi czarny, używany w druku kolorowym do podniesienia kontrastu. Rzędy dysz mają symetrię zwierciadlaną żeby można było drukować w czasie ruchu głowicy w obie strony nawet najbardziej wymagajace tematy. System dysponuje rozdzielczością 2400x9600 dpi ale można go wybrać tylko do papierów fotograficznych najwyższej jakości. Skaner ma rozdzielczość 2400x4800 dpi, wykorzystuje technologię CIS i oświetlenie z białych LED-ów.

Urządzenie ma dwa podajniki papieru, szufladowy mieści 150 cienkich kartek, podczas gdy grubsze nośniki muszą być podawane przez tacę tylną. Kartki mogą być obracane na drugą stronę i ponownie zadrukowane dzięki wbudowanemu dupleksowi.

Możliwości

Canon PIXMA MG5350 może łączyć się z komputerem przez USB, lub Wi-Fi. Bez komputera można wydrukować zdjęcia z karty pamięci albo udostępnione z cyfrówki przez PictBridge. Sterowanie urządzeniem, przeglądanie i retusz zdjęć ułatwia trzycalowy, kolorowy wyświetlacz LCD.

Sterownik drukarki oraz TWAIN skanera należą do najlepszych. Dysponują imponujacym zestawem funkcji. Koszt druku, szczególnie w kolorze jest stosunkowo niski.

Wydajność

Wiadomo, że tusze Canona mają więcej rozpuszczalnika od innych, co pozwala drukarce jeszcze dokładniej dawkować barwniki. W efekcie drukarka robi sobie przerwę na wyschnięcie tuszu tuż przed opadnieciem następnej kartki na poprzednią. Skracając suwakiem w sterowniku trwanie przerwy do minimum można zaoszczędzić około trzech sekund na jednej stronie. To oczywiście dotyczy tylko druk wielostronicowego. Druk pojedynczych stron w dużej rozdzielczości, z bardziej zaawansowaną treścią trwa barzdo krótko. Na jakość też nie można narzekać. Najlepiej, blisko ideału, wyszła gradacja koloru, nawet najtrudniejsze dla innych odcienie niebieskiego. W superlatywach można mówić o jakości fotografii. Nieco gorzej udały się szczegóły, a najsłabiej, ale też ponad przeciętnie wyszła grafika biznesowa. Pigment pokrywał czarne powierzchnie jednolicie, ale litery były nieco poszarpane. Skaner ma lepszy sterownik od elektroniki. Zdjęcie udało się przeciętnie, rozpoznawanie napisów zakończyło się kompromitacją. W zestawie dostarczonym z urządzeniem jest OCR niewiadomego pochodzenia, produkujący tylko tekst niesformatowany.

Wyniki testów

Wnioski

Canon PIXMA MG5150 najlepiej sprawdzi się w warunkach domowych. Oferuje druk bardzo dobrej jakości i przy tym tani. Poradzi sobie z tekstem i z fotografiami. Skaner nie jest tak dobry. Na tej samej półce Canon PIXMA MG5350 będzie konkurował z Epsonem Stylus Office BX625FWD, Lexmarkiem Prospect Pro209 i HP Officejet 6500 Plus

Pełna recenzja »

Zalety:

  • dobre tempo druku i skanowania
  • świetna jakość druku
  • bogate wyposażenie

Wady:

  • słaba jakość skanowania
  • spora cena
  • beznadziejny OCR

Lexmark Prospect Pro209

Lexmark Prospect Pro209

Ocena redakcji PCWorld.pl

Lexmark Prospect Pro209 jest kombajnem czterofunkcyjnym. Drukuje, skanuje, kopiuje i faksuje. Z produktów serii wyróżnia się dużym, graficznym wyświetlaczem przy stosunkowo niskiej cenie. Jego zaletą jest bardzo tani i szybki druk tekstu w kolorze czarnym.

Budowa

W nowych modelach atramentowych kombajnów Lexmarka głowica drukująca zamontowana jest na stałe, wymienia się tylko pojemniki z atramentem. Urządzenie używa standardowego zestawu kolorów CMYK. Do druku monochromatycznego w niższej rozdzielczości używa się czarnego atramentu pigmentowego. Pozostałę trzy, w wersji rozpuszczalnikowej, przeznaczone do zdjęć i grafiki. Rozdzielczość wynosi 4800 dpi w kolorze i 2400 w czerni, wielkości kropli odpowiednio cztery i 5,5 pikolitra. W głowicy jest aż 1280 dysz do czarnego koloru, nic dziwnego, że tak wyposażone urządzenia biją rekordy prędkości. Nowy system nosi nazwę Vizix.

Z jakością nie jest tak dobrze. Zbyt mała rozdzielczość i spora wielkość kropli nie pozwalają na oddanie delikatnych cieni znajdujących się na fotografiach. W modelu Prospect Pro209 papier podawany jest z podajnika szczelinowego na sto kartek, umieszczonego pionowo w tylnej części urządzenia.

Skaner dysponuje rozdzielczością 1200x2400 dpi i dynamiką wystarczającą do pracy z dokumentami, ale zbyt słabej do skanowania fotografii. Skanowanie stosu kartek ułatwia automatyczny podajnik dokumentów mieszczący 35 sztuk.

Urządzenie ma port USB. Może także pracować w sieci, ale tylko bezprzewodowej. Wyposażone jest także w czytnik kart pamięci. Karta włożona do slota pokazuje się jako dodatkowy napęd w komputerze.

Możliwości

Lexmark Prospect Pro209 został zaprojektowany do zastosowań biurowych. Świadczy o tym bardzo mocny druk w czerni, nie tylko bardzo szybki i dobrej jakości, ale także bardzo tani. Jeśli skorzysta się z dużych pojemników czarnego atramentu XL 105, koszt druku strony w tym kolorze nie przekroczy trzech groszy. Skaner jest nie tylko słaby, ale i wolny. Ale wystarczy do zastosowań biurowych i do rozpoznawania tekstów, które przeprowadza będący w zestawie FineReader.

Wielkiemu uproszczeniu uległy oba sterowniki, co może mieć niedobry wpływ na możliwości urządzenia, ale w dużym stopniu ułatwia obsługę. W sterowniku drukarki nie wiele na temat jakości. Są tylko trzy, ogólnikowo nazwane opcje beż żadnych barwnych czy graficznych korekcji. Sterownik skanera, chociaż łączy się jak TWAIN, to ma mniej możliwości od systemowego WIA. Nie ma żadnych retuszy, nie tylko tych fotograficznych, co może być tłumaczone zbyt słabą mocą urządzenia do takich tematów, ale i typowo biurowych. Lexmark ma bardzo dobre rozeznanie wśród użytkowników, z pewnością nie dokonał tych uproszczeń pochopnie.

Wydajność

Wydajność części drukującej należy do najlepszych. Dziesięć stron z tekstem mono drukuje się w sto sekund. Dwukrotnie krócej trwa druk w trybie szkicowym. Jakość druku tekstowego jest dobra, tak jak i grafiki prezentacyjnej. Nieźle oddawane są szczegóły. Do drukowania fotografii, zwłaszcza przedstawiających ludzi czy przyrodę urządzenie jest za słabe. Tempo skanowania w niższych rozdzielczościach jest znośne, ale w wyższych od 300 dpi skaner praktycznie staje. Jakość skanowania nie jest dobra, ciemne fragmenty zlewają się w jedną plamę.

Wyniki testów

Wnioski

Nowe modele atramentowego Lexmarka są wyposażone w nowoczesny system druku Vizix. Mamy głowicę drukującą zamontowaną na stałe, wymienia się tylko pojemniki z atramentem. Skaner dysponuje rozdzielczością 1200x2400 dpi i dynamiką wystarczającą do pracy z dokumentami. Skaner jest wyposażony w automatyczny podajnik dokumentów mieszczący 35 kartek. Urządzenie ma port USB. Może pracować w sieci, ale tylko bezprzewodowej. Wyposażone jest także w czytnik kart pamięci. Karta włożona do slota jest dostępna także z komputera.

Największą zaletą kombajnu jest druk w czarnym kolorze. Jest nie tylko dobry i szybki, ale także wyjątkowo tani.

Po cechach urządzenia widać, że konstrukcja Lexmarka 209 powstała z myślą o zastosowaniach biurowych. Preferowany jest drukowanie na czarno, nie tylko bardzo szybkie i dobre, ale też niespotykanie tanie. Przy zakupie dużych pojemników XL 105 druk takiej strony kosztuje tylko trzy grosze. Wielkiemu uproszczeniu uległy oba sterowniki, co może mieć niedobry wpływ na możliwości urządzenia, ale w dużym stopniu ułatwia obsługę. Urządzenie najlepiej sprawdzi się w niewielkich biurach w roli urządzenia nabiurkowego.

Pełna recenzja »

Lexmark Prevail Pro709

Lexmark Prevail Pro709

Ocena redakcji PCWorld.pl

Lexmark Prevail Pro709 jest najlepszym modelem z nowej serii kombajnów atramentowych Lexmarka. Wyróżnia się szufladowym podajnikiem na większą liczbę kartek, dużym, graficznym wyświetlaczem LCD, bardziej pojemnym podajnikiem stron do skanowania, dwukrotnie powiększonym maksymalnym obciążeniem i gniazdkiem do sieci przewodowej. Do biurowej charakterystyki urządzenia pasuje bardzo tani (3 gr/str.) i szybki druk w czerni.

Budowa

Nowe modele atramentowego Lexmarka są wyposażone w nowoczesny system druku Vizix. Mamy głowicę drukującą zamontowaną na stałe, wymienia się tylko pojemniki z atramentem. Do druku monochromatycznego w niższej rozdzielczości używa się czarnego atramentu pigmentowego. Pozostałę trzy, w wersji rozpuszczalnikowej, przeznaczone do zdjęć i grafiki. Rozdzielczość wynosi 4800 dpi w kolorze i 2400 w czerni, wielkości kropli odpowiednio cztery i 5,5 pikolitra. W głowicy jest aż 1280 dysz do czarnego koloru. To pozwala na bardzo szybki druk stron tekstowych i szarej grafiki. Jakość prostego druku w tym kolorze jest dobra, ale bardziej skomplikowany strony są gorsze. Zbyt mała rozdzielczość i spora wielkość kropli nie pozwalają na oddanie delikatnych cieni znajdujących się na fotografiach. W modelu Prevail Pro709, inaczej niż w pozostałych urządzeniach serii, papier podawany jest z podajnika szufladowego. Mieści sto pięćdziesiąt kartek, umieszczonego poziomo w dolnej części urządzenia. W części drukującej zamontowano dupleks, ale jego działanie musi być odblokowane przyciskiem z pulpitu urządzenia. Skaner dysponuje rozdzielczością 1200x2400 dpi i nadaje się tylko do pracy z dokumentami. Jest wyposażony w automatyczny podajnik dokumentów mieszczący 50 kartek.

Urządzenie ma port USB. Może także pracować w sieci, zarówno kablowej jak i bezprzewodowej. Wyposażone jest także w czytnik kart pamięci. Karta włożona do slota jest dostępna również komputera.

Możliwości

Lexmark Prevail Pro709 powstał z myślą o zastosowaniach biurowych. Widać to po cechach urządzenia, na przykład po liczbie dysz przeznaczonych do drukowania na czarno, a także po cenie atramentu w tym kolorze. Przy zakupie dużych pojemników XL 105 druk takiej strony kosztuje tylko trzy grosze. Skaner jest marny, nie tylko mało dynamiczny, ale i niezbyt szybki. Ale wystarczy do zastosowań biurowych i do rozpoznawania tekstów, które przeprowadza będący w zestawie FineReader.

Oba sterowniki, drukarki i skanera są bardzo proste, co może mieć niedobry wpływ na możliwości urządzenia, ale w dużym stopniu ułatwia obsługę. W sterowniku drukarki nie wiele na temat jakości. Są tylko trzy, ogólnikowo nazwane opcje beż żadnych barwnych czy graficznych korekcji. Sterownik skanera, chociaż zgłasza się jak TWAIN, ma mniej możliwości od systemowego WIA. Nie ma żadnych retuszy, nie tylko tych fotograficznych, co może być tłumaczone zbyt słabą mocą urządzenia do takich tematów, ale i typowo biurowych. Lexmark ma bardzo dobre rozeznanie wśród użytkowników, z pewnością nie dokonał tych uproszczeń pochopnie.

Wydajność

Wydajność części drukującej należy do najlepszych. Dziesięć stron z tekstem mono drukuje się w sto sekund. Dwukrotnie krócej trwa druk w trybie szkicowym. Jakość druku tekstowego jest dobra, tak jak i grafiki prezentacyjnej. Nieźle oddawane są szczegóły. Do drukowania fotografii, zwłaszcza wymagajacej oddania barw naturalnych, przedstawiających ludzi czy przyrodę urządzenie jest za słabe. Tempo skanowania w niższych rozdzielczościach jest znośne, ale powyżej 300 dpi praktycznie spada prawie do zera. Jakość skanowania nie jest dobra, ciemne fragmenty praktycznie zamieniaja się w jednolite ciemne plamy.

Wyniki testów

Wnioski

Lexmark Prevail Pro709 sprawdzi się w biurach, nie tylko całkiem małych, ale nawet w tych nieco większych. Jest dobrą alternatywą dla urzadzeń laserowych. Decyduje bardzo niski koszt druku monochromatycznego, możliwość dostępu z dalszych pomieszczeń przez niezawodną sieć przewodową, powiększone pojemniki na papier. Słabszą stroną urządzenia jest skaner.

Pełna recenzja »

Canon PIXMA MG5150

Canon PIXMA MG5150

Ocena redakcji PCWorld.pl

Canon PIXMA MG5150 jest kombajnem wyposażonym w pięć atramentów, w tym podwójny czarny, jeden do tekstu i drugi do fotografii. Rozdzielczość druku osiąga 9600x2400 dpi przy kropli jednopikolitrowej. Są dwa podajniki papieru oraz dupleks. Skaner ma rozdzielczość 1200x2400 dpi. Urządzenie łączy się przez USB, ma także PictBridge i gniazda na karty pamięci.

Budowa

Canon PIXMA MG5150 Jest nowym urządzeniem, ale poskładanym ze znanych już elementów. System druku ma pięć atramentów, z których czarny pigmentowy służy tylko do druku tekstowego, dysponuje małą rozdzielczością (600dpi) i tylko dużymi kroplami. Pozostała czwórka nadaje się do najbardziej skomplikowanych wydruków, jest na osnowie rozpuszczalnikowej, może być wystrzeliwana nawet w kroplach jednopikolitrowych i w rozdzielczości 9600x2400 dpi. W MG5150 jest oszczędnościowa wersja tego systemu. Mamy 320 dysz wobec 512 w części monochromatycznej i dwa zamiast czterech tysięcy w części fotograficznej. W konsekwencji tempo druku spadło dość wyraźnie, podobnie jak cena.

Papier można podawać dwoma drogami. Mamy szufladę na zwykła kartki oraz uniwersalny podajnik tylni, do którego można także załadować gruby papier fotograficzny. Możliwy jest druk obustronny. Skaner ma mniejsze możliwości od systemu druku, dysponuje rozdzielczością tylko 1200x2400 dpi i wyraźnie zwalnia przy wyższych rozdzielczościach. Z komputerem urządzenie łączy się przez USB, wyposażone jest także w złącze PictBridge i gniazdka na karty pamięci z aparatów cyfrowych. Ekran LCD o przekątnej 6 cm może być używany do sterowania i do niewielkiego retuszowania fotografii.

Możliwości

Część drukująca ma o wiele większe możliwości od skanującej. Po parametrach technicznych można się spodziewać bardzo dobrej jakości druku, tyle, że w niezbyt szybkim tempie. Dwa podajniki papieru pozwalają na wygodne trzymanie jednocześnie dwóch rodzajów papieru, np. zwykłego i fotograficznego. Wmontowany dupleks jest wyjątkiem w tak taniej drukarce. Urządzenie nie ma modnego ostatnio interfejsu Wi-Fi. Koszt druku, szczególnie w kolorze jest stosunkowo niski.

Wydajność

W teście okazało się, że druk jest dodatkowo zwolniony ponieważ urządzenie przed opadnięciem kartki na odbiornik urządza sobie dodatkową przerwę na wysychanie atramentu. Skracając suwakiem w sterowniku jej trwanie do minimum można zaoszczędzić około trzech sekund na jednej stronie. To oczywiście dotyczy tylko druk wielostronicowego. Ale druk pojedynczych stron w dużej rozdzielczości, z bardziej zaawansowaną treścią także trwa krótko. Za to na jakość nie można narzekać. Najlepiej, blisko ideału, wyszła gradacja koloru, nawet najtrudniejsze dla innych odcienie niebieskiego. W superlatywach można mówić o jakości fotografii. Nieco gorzej udały się szczegóły, a najsłabiej, ale też ponad przeciętnie wyszła grafika biznesowa. Pigment pokrywał czarne powierzchnie jednolicie, ale litery były nieco poszarpane. Dlatego w reprezentacyjnej korespondencji należy wybrać tryb wyższy od normalnego. Skaner nie wyróżnia się ani szybkością, ani jakością. Zdjęcie udało się przeciętnie, rozpoznawanie napisów zakończyło się kompromitacją. W zestawie dostarczonym z urządzeniem jest OCR niewiadomego pochodzenia, produkujący tylko tekst niesformatowany.

Wyniki testów

Wnioski

Canon PIXMA MG5150 najlepiej sprawdzi się w warunkach domowych. Oferuje druk bardzo dobrej jakości i przy tym tani. Poradzi sobie z tekstem i z fotografiami. Skaner nie jest tak dobry.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • dobra jakość druku tekstu i fotografii
  • wygodna nawigacja po menu
  • duplex

Wady:

  • stateczna szybkość druku
  • przeciętny skaner
  • słaby OCR

HP Officejet 6500 Plus

HP Officejet 6500 Plus

Ocena redakcji PCWorld.pl

Od dawna HP stara się przekonać użytkowników do zastępowania urządzeń laserowych atramentowymi. Jednym z argumentów na rzecz takiej wymiany ma być kombajn Officejet 6500 Plus. Zalety w postaci oszczędności energii, niskich kosztów druku, porównywalnej szybkości oraz lepszej jakości, a także niższej ceny w porównaniu do lasera mają przekonać tradycjonalistów. I chociaż formalnie kombajn został zaprojektowany z przeznaczeniem do pracy biurowej, to wiele jego elementów ma charakter uniwersalny i poradzi sobie z trudniejszymi zadaniami.

Od dawna HP stara się przekonać użytkowników do zastępowania urządzeń laserowych atramentowymi. Jednym z argumentów na rzecz takiej wymiany ma być kombajn Officejet 6500 Plus. Zalety w postaci oszczędności energii, niskich kosztów druku, porównywalnej szybkości oraz lepszej jakości, a także niższej ceny w porównaniu do lasera mają przekonać tradycjonalistów. I chociaż formalnie kombajn został zaprojektowany z przeznaczeniem do pracy biurowej, to wiele jego elementów ma charakter uniwersalny i poradzi sobie z trudniejszymi zadaniami. Uniwersalna głowicaSystem druku jest taki sam, jak w kilku urządzeniach z serii Photosmart. Pojemniki na tusz w różnych kolorach są oddzielone od siebie i od głowicy, dlatego można wymieniać tylko rzeczywiście zużyte. W wypadku używania dużych zbiorników XL można obniżyć koszt wydruku strony mono do ośmiu, a kolorowej do 24 groszy. Czarny tusz jest oferowany tylko w postaci pigmentowej i używany wyłącznie do druku monochromatycznego. Sporych, 14-pikolitrowych kropli nie można stawiać gęściej niż 600 na długości cala. W części kolorowej mamy trzy segmenty dysponujące dyszami wystrzeliwującymi krople dwóch pojemności, 1,3 i 5,2 pikolitra. Maksymalna rozdzielczość tej części głowicy wynosi 1200x4800 dpi. Używana jest do każdego druku w kolorze i delikatniejszych wizerunków w czerni.O zamiarze skonstruowania maszyny uniwersalnej świadczy także połączenie wyposażenia biurowego (faks, dupleks, automatyczny podajnik dokumentów do skanera) z drukiem bez marginesu i obsługą kart pamięci do aparatów cyfrowych. W praktyce ta uniwersalność udała się nie w pełni. Urządzenie lepiej czuje się w tematach biurowych. Dysponuje szybkim i dobrym tekstem, szczegółów oddaje już nie tak dobrze. Także jakość fotografii nie wykracza poza przeciętność. Skaner jest wolny i mało dynamiczny, a jego sterownik ma skłonność do usuwania w czasie automatycznej korekcji niektórych kolorów z oryginału. W takim wypadku lepiej wybrać do skanowania 48-bitową głębię i przeprowadzić redukcję do 24-bitowego standardu w jednym z zewnętrznych edytorów. Urządzenie łączy się przez USB, Ethernet albo Wi-Fi.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • umiarkowana cena
  • niskie koszty druku
  • niezła jakość druku prostszych tematów
  • wszechstronne wyposażenie

Wady:

  • przeciętny skaner
  • wolne drukowanie

Lexmark Pinnacle PRO901

Lexmark Pinnacle PRO901

Ocena redakcji PCWorld.pl

Kupując ten kombajn u Lexmarka, użytkownik może liczyć na specjalną premię. Jest nią możliwość niezwykle taniego drukowania w czerni. Tusz w tym kolorze wystarcza na 510 stron, a kosztuje tylko 19 złotych. To mniej niż cztery grosze za stronę. Takie koszty do tej pory miały jedynie wielkie i drogie laserówki. Lexmark Pro 901, jak na kombajn atramentowy, też jest drogi, ale osobom intensywnie drukującym ten wydatek szybko się zwróci. Reszta jest taka sama, jak w tańszych modelach (pięcioletnia gwarancja, dupleks, Wi-Fi), dodano tylko obsługę sieci przewodowej i lepszy skaner, dysponujący o jeden szczebel wyższą (1200x4800 dpi) rozdzielczością. Ma dynamikę wystarczającą do pracy z dokumentami, ale z trudniejszym zdjęciem sobie nie poradzi. W systemie druku Vizix, identycznym we wszystkich modelach z serii, głowica z dyszami i pojemniki na poszczególne kolory atramentu zostały rozdzielone.

Kupując drogi kombajn u Lexmarka, użytkownik może liczyć na specjalną premię. Jest nią możliwość niezwykle taniego drukowania w czerni. Tusz w tym kolorze wystarcza na 510 stron, a kosztuje tylko 19 złotych. To mniej niż cztery grosze za stronę. Takie koszty do tej pory miały jedynie wielkie i drogie laserówki. Lexmark Pro 901, jak na kombajn atramentowy, też jest drogi, ale osobom intensywnie drukującym ten wydatek szybko się zwróci. Wyjątkowe w tym modelu Lexmarka jest sterowanie. Ekrany dotykowe nie są już tak wielką nowością, ale dopiero w Lexmarku wykorzystano ich możliwości do końca. Z dużej liczby przycisków zwykle obecnych na pulpicie kombajnów z faksem został tylko jeden, wyłącznik. Pozostałe wyświetlają się na ekranie tylko wtedy, kiedy są potrzebne. To bardzo ułatwia korzystanie z urządzenia, chociaż wymaga od ekranu dużej niezawodności. Poza tym standardCała reszta jest taka sama, jak w tańszych modelach (pięcioletnia gwarancja, dupleks, Wi-Fi), dodano tylko obsługę sieci przewodowej i lepszy skaner, dysponujący o jeden szczebel wyższą (1200x4800 dpi) rozdzielczością. Ma dynamikę wystarczającą do pracy z dokumentami, ale z trudniejszym zdjęciem sobie nie poradzi. Pożyteczna może się okazać umiejętność katalogowania wizytówek na podstawie skanowania i rozpoznawania ich treści. W systemie druku Vizix, identycznym we wszystkich modelach z serii, głowica z dyszami i pojemniki na poszczególne kolory atramentu zostały rozdzielone. Głowica ma wystarczać na całe życie urządzenia, uzupełniany jest tylko tusz. Większą wytrzymałość i precyzję wykonania głowicy zagwarantuje wykorzystanie technologii fotolitograficznej, znanej z produkcji procesorów. W testach dodatkowo okazało się, że w porównaniu z poprzednią generacją nabojów bardzo przyspieszył druk, zwłaszcza w kolorze. Trzykrotne skrócenie czasu otrzymywania zdjęcia czy kolorowego raportu zasługuje na uwagę. To największy postęp, ale i bezwzględnie najlepsze tempo wśród wszystkich urządzeń atramentowych. Tylko czarny tekst drukuje się z podobną szybkością jak kiedyś. Jakość druku poprawiła się w różnym stopniu - najbardziej cienie i reprodukcja szczegółów, mniej elementy tekstu i prostej grafiki. Mniej wyraźny postęp w jakości druku jest konsekwencją przyjętych rozwiązań. Pozostał podział na czarny atrament pigmentowy używany do druku monochromatycznego w niższej rozdzielczości oraz trzy kolory podstawowe w wersji rozpuszczalnikowej, przeznaczone do zdjęć i grafiki. W przeciwieństwie do Canona i HP, Lexmark nie zdecydował się na wprowadzenie czarnego tuszu rozpuszczalnikowego, licząc na umiejętność budowania szarości z pozostałych kolorów. Dzięki nowej technologii można było podnieść rozdzielczość do 2400x4800 dpi (w czerni 1200x2400), jednak konkurencja oferuje nieco więcej.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • rewelacyjna ekonomia
  • duża szybkość druku i skanowania
  • niezła jakość druku
  • Wi-Fi
  • 5-letnia gwarancja

Wady:

  • spora cena
  • przeciętny skaner

Epson Stylus Office BX625FWD

Epson Stylus Office BX625FWD

Ocena redakcji PCWorld.pl

Stylus Office BX625FWD wyróżnia się zarówno dobrymi wynikami samych testów, jak i bardzo niskimi kosztami druku. Sześć groszy za stronę monochromatyczną i 16 za kolorową to taniej niż w większości laserówek. Spora cena samego urządzenia jest usprawiedliwiona powiększeniem liczby dysz, które w wypadku technologii piezoelektrycznej są skomplikowane i drogie w produkcji. W BX625FWD mamy 384 dysz do czarnego atramentu i po 128 do trzech tuszów kolorowych. Te proporcje pokazują, jak wielkie znaczenie konstruktorzy przykładają do szybkości druku monochromatycznego.

Stylus Office BX625FWD wyróżnia się zarówno dobrymi wynikami samych testów, jak i bardzo niskimi kosztami druku. Sześć groszy za stronę monochromatyczną i 16 za kolorową to taniej niż w większości laserówek. Najważniejsze są dyszeSpora cena samego urządzenia jest usprawiedliwiona powiększeniem liczby dysz, które w wypadku technologii piezoelektrycznej są skomplikowane i drogie w produkcji. W BX625FWD mamy 384 dysz do czarnego atramentu i po 128 do trzech tuszów kolorowych. Te proporcje pokazują, jak wielkie znaczenie konstruktorzy przykładają do szybkości druku monochromatycznego. Duża liczba dysz nie tylko pomaga szybciej drukować, ale w połączeniu z możliwością regulowania ilości atramentu pozwala zmniejszyć objętość kropli tam, gdzie jakość tego wymaga, używać trybu jednokierunkowego do trudniejszych fragmentów bez tragicznego przedłużenia pracy, jednym słowem stwarza okazję także do faktycznej poprawy jakości. To oznacza awans w obu najważniejszych ocenach z ogona klasyfikacji do jej czołówki. I chociaż BX625FWD, ze względu na czterokolorowy zestaw atramentów pigmentowych DuraBright, jest przeznaczona raczej do zadań biurowych, to nieźle radzi sobie nawet z fotografiami. Usprawiedliwia to obecność gniazd na karty pamięci aparatów cyfrowych, złącza PictBridge oraz sporego ekranu o 6,3-centymetrowej przekątnej. Na tle marnej konkurencji skaner 2400 dpi wstawiony do Stylus Office’a BX625FWD prezentuje się rewelacyjnie. To rzadkość mieć jednocześnie wystarczającą dynamikę do trudnych zdjęć i automatyczny podajnik dokumentów, a do tego zadowalającą szybkość. Do OCR-u wybrano Presto! PageManager, który jednak słabo radził sobie z poplamionym tekstem. Kombajn jest wyposażony w faks z książką telefoniczną na 60 numerów oraz oba rodzaje połączeń sieciowych, Ethernet i Wi-Fi 802.11 b/g. Przewodowo łączy się z komputerem przez USB.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • niskie koszty druku
  • dobra jakość druku
  • przyzwoita szybkość druku
  • dynamiczny skaner z ADF

Wady:

  • spora cena
  • mało intuicyjne menu

HP Deskjet 3070A B611

HP Deskjet 3070A B611

Ocena redakcji PCWorld.pl

Hewlett-Packard Deskjet 3070A B611 jest urzadzeniem wielofunkcyjnym. Składa się z atramentowej drukarki (1200x4800 dpi), skanera (1200 dpi), można też kopiować (600 dpi). Z komputerem łączy się przez USB lub Wi-Fi, dodatkowo obsługuje ePrint.

Budowa

Hewlett-Packard Deskjet 3070A B611 jest połaczeniem atramentowej drukarki i skanera. Pierwsza pracuje w rozdzielczości do 1200x4800 dpi, drugi do 1200 dpi. Możliwe jest także kopiowanie z rozdzielczością do 600 dpi. Z komputerem urządzenie łączy się przez USB, albo za pośrednictwem sieci bezprzewodowej. Oprócz tego można skorzystać z usługi ePrint. Wysyła się do drukarki e-maila z załącznikiem do wydrukowania. Urządzenie ma nowy, wyjątkowo mały, 15 stronicowy odbiornik wydruków i standardowy, 80 kartkowy podajnik. W sterowaniu kombajnem pomaga pięcio centymetrowy, monochromatyczny wyświetlacz LCD.

Możliwości

Hewlett-Packard Deskjet 3070A B611 jest najtańszym spośród modeli wyposażonych w system indywidualnych atramentów. W takiej konstrukcji głowica drukująca jest wbudowana, wymienia się tylko kałamarz w razie wyczerpania się konkretnego atramentu. Dzięki temu mniej kosztuje eksploatacja. Możliwości wyboru opcji druku czy skanowania są bardzo ograniczone. Sterowniki obu części urządzenia są bardzo proste. Poza tym nie ma żadnego wsparcia do druku fotografii, ani PictBridge, ani gniazda na karty pamięci aparatów cyfrowych. Pozbawiony większości dodatkowego oprogramowania został instalacyjny CD-ROM. Nie ma nawet programu do rozpoznawania tekstu. Urządzenie jest całkowicie spolonizowane od sterownikóa aż do instrukcji obsługi.

Wydajność

Deskjet 3070A B611 drukuje stosunkowo szybko mniej skomplikowane tematy. Ale kiedy wchodzą w grę bardziej złożone oryginały, na przykład grafikę w 1200 dpi urządzenie dramatycznie zwalnia. Jedna strona w tej rozdzielczości drukuje się aż pięć minut, dwukrotnie dłużej od dziesięciu kartek z tekstem i prostą grafiką. Jednak duże zwolnienie jest nagrodzone przez niezłą jakość. Skaner jest mniej udany od drukarki. Pracuje wolno nawet z niską rozdzielczością i poza niezłym odwzorowaniem kolorów cechuje się marną dynamiką. Do tej marnej jakości pasuje wyjątkowo skromny sterownik TWAIN, w którym jest tylko regulacja jasności i kontrastu.

Wyniki testów

Wnioski

Hewlett-Packard Deskjet 3070A B611 jest urządzenim do biurowych wydruków ale też i do niezbyt intensywnej pracy. Chociaż przeczą temu niskie kosztu druku możliwe do osiągniecia po zamianie normalnych atramentów na większe z serii XL. O klientów Hewlett-Packard Deskjet 3070A B611 będzie konkurował z Canonem PIXMA MP495, Brotherem MFC-J265W i Epson Stylus Office BX305F.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • tania eksploatacja
  • niezła jakość druku

Wady:

  • słaby skaner
  • prymitywne sterowniki
  • brak OCR-u

Lexmark Interpret S409

Lexmark Interpret S409

Ocena redakcji PCWorld.pl

Lexmark Interpret S409 jest urządzeniem czterofunkcyjnym. Drukuje, skanuje, kopiuje i faksuje. Wyróżnia się bardzo tanim i szybkim drukiem w czerni.

Budowa

W nowych modelach Lexmarka instaluje się system druku Vizix, który nie odbiega poziomem od najlepszych. Mamy głowicę drukującą zamontowaną na stałe, wymienia się tylko pojemniki z atramentem.

W samej technologii drukowania zmiany są mniej rewolucyjne. Pozostał podział na czarny atrament pigmentowy używany do druku monochromatycznego w niższej rozdzielczości oraz trzy kolory podstawowe w wersji rozpuszczalnikowej, przeznaczone do zdjęć i grafiki. Rozdzielczość wynosi 4800 dpi w kolorze i 2400 w czerni. Sam sterownik został znacznie uproszczony, poza trzema ogólnie nazwanymi stopniami jakości nie ma dla niej innych ustawień. W głowicy jest aż 1280 dysz do czarnego koloru, nic dziwnego, że tak wyposażone urządzenia biją rekordy prędkości. Z jakością nie jest już tak rewelacyjnie. Zbyt mała rozdzielczość i spora wielkość kropli (4 pikolitry) nie pozwalają na oddanie delikatnych cieni znajdujących się na fotografiach. W modelu Interpret S409 papier podawany jest ze szczeliny mieszczącej sto kartek, umieszczonej pionowo w tylnej części urządzenia.

Skaner dysponuje rozdzielczością 1200x2400 dpi i dynamiką wystarczającą do pracy z dokumentami. Z trudniejszym zdjęciem sobie nie poradzi. Zresztą na bardziej zaawansowaną pracę nie pozwala prymitywny sterownik, w którym poza jasnością i kontrastem nie ma innych regulacji. Skaner jest wyposażony w automatyczny podajnik dokumentów mieszczący 35 kartek.

Urządzenie ma port USB. Może także pracować w sieci, ale tylko bezprzewodowej. Wyposażone jest także w czytnik kart pamięci. Karta włożona do slota jest dostępna także z komputera.

Możliwości

Po cechach urządzenia widać, że konstrukcja Lexmarka Interpret S409 powstała z myślą o zastosowaniach biurowych. Preferowany jest drukowanie na czarno, nie tylko bardzo szybkie i dobre, ale też niespotykanie tanie. Przy zakupie dużych pojemników XL 105 druk takiej strony kosztuje tylko trzy grosze. W tym scenariuszu skaner będzie rzadko używany, więc nie musi być najwyższych lotów. Ale wystarczy do zastosowań biurowych i do rozpoznawania tekstów, które przeprowadza będący w zestawie FineReader.

Wydajność

Wydajność części drukującej należy do najlepszych. Dziesięć stron z tekstem mono drukuje się w sto sekund. Dwukrotnie krócej trwa druk w trybie szkicowym. Jakość druku tekstowego jest dobra, tak jak i grafiki prezentacyjnej. Nieźle oddawane są szczegóły. Do drukowania fotografii, zwłaszcza przedstawiających ludzi czy przyrodę urządzenie jest za słabe. Tempo skanowania w niższych rozdzielczościach jest znośne, ale w wyższych od 300 dpi skaner praktycznie staje. Jakość skanowania nie jest dobra, ciemne fragmenty zlewają się w jedną plamę.

Wyniki testów

Wnioski

W nowych modelach Lexmarka instaluje się system druku Vizix, który nie odbiega poziomem od najlepszych. Mamy głowicę drukującą zamontowaną na stałe, wymienia się tylko pojemniki z atramentem.

W samej technologii drukowania zmiany są mniej rewolucyjne. Pozostał podział na czarny atrament pigmentowy używany do druku monochromatycznego w niższej rozdzielczości oraz trzy kolory podstawowe w wersji rozpuszczalnikowej, przeznaczone do zdjęć i grafiki. Rozdzielczość wynosi 4800 dpi w kolorze i 2400 w czerni. Sam sterownik został znacznie uproszczony, poza trzema ogólnie nazwanymi stopniami jakości nie ma dla niej innych ustawień. W głowicy jest aż 1280 dysz do czarnego koloru, nic dziwnego, że tak wyposażone urządzenia biją rekordy prędkości. Z jakością nie jest już tak rewelacyjnie. Zbyt mała rozdzielczość i spora wielkość kropli (4 pikolitry) nie pozwalają na oddanie delikatnych cieni znajdujących się na fotografiach. W modelu Interpret S409 papier podawany jest ze szczeliny mieszczącej sto kartek, umieszczonej pionowo w tylnej części urządzenia.

Skaner dysponuje rozdzielczością 1200x2400 dpi i dynamiką wystarczającą do pracy z dokumentami. Z trudniejszym zdjęciem sobie nie poradzi. Zresztą na bardziej zaawansowaną pracę nie pozwala prymitywny sterownik, w którym poza jasnością i kontrastem nie ma innych regulacji. Skaner jest wyposażony w automatyczny podajnik dokumentów mieszczący 35 kartek.

Urządzenie ma port USB. Może także pracować w sieci, ale tylko bezprzewodowej. Wyposażone jest także w czytnik kart pamięci. Karta włożona do slota jest dostępna także z komputera.

Po cechach urządzenia widać, że konstrukcja Lexmarka Interpret S409 powstała z myślą o zastosowaniach biurowych. Preferowany jest drukowanie na czarno, nie tylko bardzo szybkie i dobre, ale też niespotykanie tanie. Przy zakupie dużych pojemników XL 105 druk takiej strony kosztuje tylko trzy grosze. W tym scenariuszu skaner będzie rzadko używany, więc nie musi być najwyższych lotów. Ale wystarczy do zastosowań biurowych i do rozpoznawania tekstów, które przeprowadza będący w zestawie FineReader.

Wydajność części drukującej należy do najlepszych. Dziesięć stron z tekstem mono drukuje się w sto sekund. Dwukrotnie krócej trwa druk w trybie szkicowym. Jakość druku tekstowego jest dobra, tak jak i grafiki prezentacyjnej. Nieźle oddawane są szczegóły. Do drukowania fotografii, zwłaszcza przedstawiających ludzi czy przyrodę urządzenie jest za słabe. Tempo skanowania w niższych rozdzielczościach jest znośne, ale w wyższych od 300 dpi skaner praktycznie staje. Jakość skanowania nie jest dobra, ciemne fragmenty zlewają się w jedną plamę.

Pełna recenzja »

Zalety:

  • Tani druk w czerni
  • Duża szybkość druku
  • Umiarkowana cena

Wady:

  • Słaby skaner
  • Przeciętna jakość druku w kolorze

Popularny stereotyp mówi, że do zastosowań biurowych lepsze od atramentowego jest urządzenie wielofunkcyjne wykorzystujące laserową technologię druku. Przemawiała za tym większa wydajność, kontrastowa czerń, ale przede wszystkim niższe koszty eksploatacyjne. Ostatnio, głównie dzięki wprowadzeniu tanich atramentów, ta ostatnia przewaga straciła na aktualności. Przyspieszenie druku, dzięki powiększeniu liczby dysz, także przestało być problemem. Znaczenie w zastosowaniach biurowych nabiera kolor, który jest bardzo drogi do wprowadzenia w laserach, a w urządzeniach atramentowych jest standardem. Dzisiaj kombajn atramentowy może skutecznie konkurować z laserowym o miejsce na biurku.

Rasowy kombajn do biura powinie mieć podajnik dokumentów do skanera, dupleks przynajmniej do drukarki, większe podajniki i odbiorniki papieru. Ważna jest jakość i szybkość druku w czerni, mniej w kolorze. Nie będzie potrzebna umiejętność drukowania fotografii. Poza połączeniem przez USB ważna jest możliwość pracy w sieci, nie tylko bezprzewodowej, ale i zwykłym ethernecie. Cena samego kombajnu może być wyższa, ale dzięki niższym kosztom eksploatacyjnym, ta inwestycja powinna się zwrócić w dłuższym czasie.


Zobacz również
Słuchawki do biegania - jak wybrać sportowe słuchawki?
Zasady bezpiecznego korzystania z Internetu i komputera