3M MPro110

Zalety:

  • Miniaturowe gabaryty
  • Dobry zestaw gniazd
  • Stosunkowo wysoka rozdzielczość (jak na projektor kieszonkowy)

Wady:

  • Wysoka cena
  • Bardzo niska jasność
  • Słaby obiektyw
  • Krótki czas pracy na baterii
  • Brak pokrowca, dodatkowej baterii

Jeden z pierwszych wprowadzonych w 2009 roku na rynek projektorów kieszonkowych, korzystających z diod LED jako źródła światła. Ciekawostką modelu amerykańskiego 3M jest zastosowanie paneli LCOS, zamiast najpopularniejszej technologii DLP. Podobnie jak inne produkty tego typu projektor MPro 110 może pracować na zasilaniu bateryjnym.

Jeden z pierwszych wprowadzonych w 2009 roku na rynek projektorów kieszonkowych, korzystających z diod LED jako źródła światła. Ciekawostką modelu amerykańskiego 3M jest zastosowanie paneli LCOS, zamiast najpopularniejszej technologii DLP. Podobnie jak inne produkty tego typu projektor MPro 110 może pracować na zasilaniu bateryjnym. Projektor 3M pod względem wielkości przypomina testowany już przez nas model Optoma Pico. Oba urządzenia są miniaturowe, wielkości telefonu komórkowego. MPro 110 przystosowano do współpracy z dowolnym urządzeniem dysponującym wyjściem wideo. Zaletą jest wyposażenie mikrusa w dwa wejścia wizyjne – kompozytowe (w komplecie znajduje się specjalna przejściówka do podłączenia okablowania kompozytowego z typowym gniazdem) oraz VGA, co pozwala w prosty sposób podłączyć do projektora komputer. Nietypowym elementem projektora, jak już wspomnieliśmy jest wykorzystanie technologii LCOS.

Technologia ta to połączenie elementów technologii DLP i LCD. LCOS oznacza liquid crystal on silicon. Projektory te, podobnie jak LCD opierają się najczęściej na trzech układach reprodukujących trzy podstawowe kolory. Ciekłe kryształy są jednak umieszczone na odbijającej powierzchni luster, a więc jest to technologia odbijająca, a nie przepuszczająca światło. Także w tym wypadku ciekłe kryształy przepuszczają lub odbijają światło, tyle że nie przechodzi ono przez panel, lecz odbija się od powierzchni lustra. Panele LCOS zastosowane w MPro 110 dysponują rozdzielczością 640x480 pikseli, a więc o wiele wyższą niż w Optomie Pico (tu przetwornik DLP ma rozdzielczość 480x320 pikseli). Niestety to jedyna zaleta, bo pod względem pozostałych cech produkt optomy jest lepszy. Ma po pierwsze lepsze wyposażenie. W modelu 3M otrzymujemy tylko jeden tryb pracy diod LED. W Optomie możemy skorzystać także z trybu ekonomicznego, który wydłuża czas pracy urządzenia na zasilaniu akumulatorowym. W tej kategorii 3M prezentuje się szczególnie słabo. Podczas testów pracował na akumulatorze przez 40 minut, podczas gdy Pico wytrzymywał 90 minut, a na dodatek w komplecie miał drugą baterię. W 3M bateria jest jedna i nie można jej ładować z portu USB (tylko zasilanie sieciowe).

Także jasność obu projektorów jest diametralnie różna. Optoma wyświetlała obraz o jasności 20 lumenów, podczas gdy jasność modelu 3M była ok połowę niższa. To bardzo obniża przydatność projektora, który potrafi generować wyraźny obraz praktycznie wyłącznie w dobrze zaciemnionym pomieszczeniu i tylko przy zachowaniu niewielkiej przekątnej. Ostrość obiektywu 3M to kolejny minus. Była słaba i akceptowalna tylko przy obrazie o przekątnej rzędu 20-30 cali. Przy większej przekątnej ostrości nie da się ustawić aby prezentowała choćby zadowalający poziom. Na spodzie obudowy jest także nagwintowany otwór do montażu projektora na statywie. Projektor 3M nie ma wbudowanego głośnika, który znajdziemy w Pico. Podsumowując. Miniaturowy projektor 3M nie należy do najbardziej udanych na rynku. Choć zastosowano w nim panel LCOS o stosunkowo wysokiej rozdzielczości to nie przekłada się to na jakość obrazu. Obraz ma kiepską ostrość, jasność jest niska, a projektor bardzo krótko pracuje na baterii. W porównywalnej cenie kupimy lepiej wykonaną i wyposażoną Optomę, która choć oferuje niższą rozdzielczość obrazu to jest projektorem użytecznym, który sprawdzi się na co dzień.


Zobacz również
Laptop dla czołgisty
GE63VR 7RE RAIDER - stworzony do gier