Audio-Technica ATH-AG1X

W skrócie:

Może i osoby sfrustrowane ciężarem słuchawek, uznają ten pomysł za dobry. My jednak twierdzimy, że za tę cenę można było projekt przemyśleć nieco lepiej i stworzyć zestaw, który byłby jednocześnie wygodny i stabilny. Tak czy siak, jeśli chodzi o jakość dźwięku, to jedne z najlepszych słuchawek na rynku.

Zalety:

  • Elegancki design
  • Wysoka jakość dźwięku

Wady:

  • Cena

ATH-AG1X to droższy zestaw słuchawkowy na rynku, a przy okazji jeden z najlepszych, jakie kiedykolwiek testowaliśmy. Cena niesie ze sobą jednak spore oczekiwania, i chociaż AG1X to świetny sprzęt, nie jesteśmy do końca przekonani, czy jest tej ceny wart.

Zacznijmy od zalet. Dzięki eleganckiemu, czarnemu wykończeniu z jasnymi czerwonymi akcentami ten model jest najmniej kiczowaty ze wszystkich, które testowaliśmy (co wiąże się na pewno z faktem, że firma produkuje głównie sprzęty audio, a nie słuchawki do gier).

Jakość dźwięku jest również imponująca. Przy niskiej głośności może wydawać się nieco cienki, ale wystarczy trochę zwiększyć głośność, by uzyskać świetny, mocny bas wspomagany przez 53-milimetrowe głośniki. Średnia głośność może nie jest najlepsza, jednak jeśli szukasz czegoś, co zapewni silne, dźwiękowe wrażenia, dobrze trafiłeś.

Mikrofon również produkuje ostry, czysty dźwięk, z minimalnym hałasem w tle; powinien bez problemu wystarczyć do czatu podczas gry lub nawet nagrywania dźwięku. Znajdziemy w nim wbudowany przycisk wyciszania i regulacji głośności, a w komplecie z zestawem dostaniemy kabel przedłużający z mikrofonem 3,5 mm i przewodami audio do konfiguracji komputera z oddzielnymi wtyczkami.

Największą wadą AG1X jest, o ironio, jedna z największych innowacji, którą wprowadzono. Zamiast tradycyjnej opaski, zestaw ma parę „skrzydeł”, które mają dopasować się do Twojej głowy. Oznacza to, że słuchawki prawie w ogóle nie naciskają na głowę, co świetnie sprawdza się podczas wielogodzinnych sesji, a także w przypadku osób noszących okulary.

Jednocześnie oznacza to jednak, że słuchawki trzymają się na głowie bardzo luźno, nie dając poczucia stabilności. Mogą się też łatwo ześlizgnąć z głowy. My osobiście nie mogliśmy przestać poprawiać ich ułożenia, bo wydawało nam się, że za moment znajdą się na naszym nosie.